Od lutego tego roku jesteśmy jako społeczność międzynarodowa świadkami wyjątkowo rażących przejawów naruszenia konwencji haskich i konwencji genewskicj dotyczących konfliktów zbrojnych. Tak drastycznych naruszeń nie było od czasu II wojny światowej i spektakularnych rzezi ludności cywilnej, której symbolem może być tzw. rzeź Woli.
Nota bene człowiek za nią odpowiedzialny, Heinz Reinefarth, cieszył się opinią znakomitego polityka zachodnioniemieckiego będąc posłem do Landtagu Szlezwika-Holsztynu. Jeśli takiemu draniowi udało się uniknąć odpowiedzialności za ludobójstwo w rzekomo demokratycznym i praworządnym (tu pękam do rozpuku) państwie, czego można oczekiwać od Władimira Putina i jego popleczników, budujących obecnie antyamerykańską koalicję państw niedemokratycznych? Gerhard Schroeder też nie wziął się z kosmosu, nieprawdaż?
Nie będzie osądzenia winnych ludobójstwa na Ukrainie i to nie dlatego, że nie chce tego Rosja, Chiny i inne reżimy niedemokratyczne, ale że zamilczenia sprawy chcą zachodnie demokracje.
Ta zima będzie jednym wielkim sprawdzam. Czy obywatele Unii Europejskiej zgodzą się ograniczyć (być może bardzo radykalnie) swój konsumpcyjny styl życia, by przeciwstawić się złu, czy raczej powiedzą „nie” wyrzeczeniom, kupią sobie jeszcze odrobinę dobrobytu, ale i tym samym staną się sojusznikami tych, którzy w ciągu kilku lat i tak ich zabiją.
Autor: prof. Radosław Zenderowski
Polski socjolog i politolog, profesor nauk humanistycznych, profesor zwyczajny w Katedrze Stosunków Międzynarodowych i Studiów Europejskich Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, kierownik tej katedry.
Zostaw komentarz