Przy okazji rozlicznych perypetii mieszkaniowo-wydatkowych pewnego znanego małżeństwa koalicjantów 13 grudnia – żona pani poseł (nagrywała filmiki krytykujące „PiSancjum”) a mąż pan wiceminister sprawiedliwości (na Campusie dyrygował chórem wykrzykującym ***** ***) pojawiła się kwestia, czy ich zachowanie jest akceptowalne.
Obrońcy tych państwa wskazują, że aktualny stan prawny nie zabrania małżeństwu czerpać z kasy kancelarii sejmu tak jak zapragnęli. Wniosek – trzeba zmienić przepisy i dopiero wtedy im to zakazywać.
Motyw – prawo nie zabrania znowu pojawił się. Tymczasem Kościół katolicki w swoim nauczaniu wskazuje nam na Dekalog i jeśli połączyć to z przyzwoitością nie ulega wątpliwości, że zachowanie małżonków koalicjantów jest po prostu niemoralne. Chyba, że nie wypada w państwie „świeckim”, którego zwolennikami są ci małżonkowie, kierować się Dekalogiem?
Autor: prof. Romuald Szeremietiew
Polski polityk, publicysta, doktor habilitowany nauk wojskowych specjalista w zakresie obronności (habilitacja „O bezpieczeństwie Polski w XX wieku”), nauczyciel akademicki, m.in. profesor nadzwyczajny Akademii Obrony Narodowej i Akademii Sztuki Wojennej, więzień polityczny PRL, poseł na Sejm III kadencji, były wiceminister i p.o. ministra obrony narodowej.
Zostaw komentarz