W latach 2007–2015 Platforma Obywatelska była największą siłą polityczną w Sejmie oraz Senacie i wspólnie z Polskim Stronnictwem Ludowym tworzyła koalicję rządową, która była zapleczem parlamentarnym rządu (do 2014 r. Donalda Tuska, od 2014 r. Ewy Kopacz).

Dokumentem o podstawowym znaczeniu dla polityki bezpieczeństwa narodowego rządu PO-PSL była przyjęta w 2007 r. „Strategia bezpieczeństwa narodowego Rzeczypospolitej Polskiej”. Analityk wojskowy oceniał: „Aktualny model strategii bezpieczeństwa narodowego funkcjonujący w Polsce zakłada, że priorytetem, z którego wynika strategia bezpieczeństwa narodowego jest nie tyle polityka bezpieczeństwa narodowego, lecz polityka zagraniczna państwa.”

Ministerstwo Obrony Narodowej (ministrowie Bogdan Klich, Tomasz Siemoniak) przyjęło jako działanie kierunkowe tzw. profesjonalizację sił zbrojnych. Przekształcono Wojsko Polskie w ekspedycyjną nieliczną 100-tysięczną armię zawodową. Zawieszono pobór do wojska redukując obowiązek służby wojskowej do rejestracji osób zdolnych do jej odbycia. Na tej podstawie przenoszono obywateli „do rezerwy” bez odbycia służby wojskowej. System obronny RP tracił rezerwistów, których trzeba byłoby mobilizować w razie groźby wybuchu wojny.
Wykluczano pojawienie się zagrożenia wojną do 2030 roku.

Dokumentem precyzującym zadania MON była „Strategia obronności Rzeczypospolitej Polskiej” przyjęta w 2009 r. W punkcie „Obrona przed agresją zbrojną” stwierdzała: „W przypadku gdy rozwój kryzysu zmierzał będzie nieuchronnie do konfrontacji zbrojnej, na wniosek władz narodowych zostaną rozwinięte na terytorium Polski Sojusznicze Siły Wzmocnienia. W skład zgrupowania obronnego połączonych sił sojuszniczych wejdą również Siły Zbrojne RP. Zadaniem tego zgrupowania będzie przeciwdziałanie agresji, odparcie napaści zbrojnej oraz uniemożliwienie rozwinięcia działań ofensywnych.”

Autorzy strategii nie przewidywali sytuacji, gdy zagrożenie wystąpi, a sił sojuszniczych jeszcze w Polsce nie będzie i trzeba będzie siłami narodowymi bronić granic. Wojsko (SG WP) na wszelki wypadek ćwiczyło jak wytrwać do nadejścia pomocy sojuszników. Założono, że do obrony granic armia wystawi 15 brygad wojsk operacyjnych o różnej gotowości bojowej.
(Według norm taktycznych brygada może bronić od 20-30 km granicy lub 150 km kw. terytorium. Polska armia mogłaby więc bronić około jednej piątej zagrożonych granic, lub 0,7 % terytorium.)

Uważano, że linia obrony będzie przebiegała na Wiśle z ewentualnym wycofaniem się na linię Odry, dlatego umieszczono większość sił w rejonie Polski zachodniej. Taki scenariusz obrony był wysoce prawdopodobny oceniając możliwości quasi-profesjonalnej armii ministra Bogdana Klicha.

Autor: prof. Romuald Szeremietiew
Polski polityk, publicysta, doktor habilitowany nauk wojskowych, nauczyciel akademicki, m.in. profesor nadzwyczajny Akademii Obrony Narodowej i Akademii Sztuki Wojennej, poseł na Sejm III kadencji, były wiceminister i p.o. ministra obrony narodowej.