Rektorzy wyższych uczelni mają obecnie władzę niemal absolutną w sprawach organizacyjnych, kadrowych i finansowych. Dochodami zdecydowanie dominują nad innymi pracownikami uczelni, a zarobki rektorów rzędu 30–40 tys. miesięcznie nikogo już nie dziwią, ale rektorom – biednych, jak słyszymy, uczelni – jednak to nie wystarcza. Szukają dodatkowych zarobków, czy to na innych uczelniach, czy na pozycji doradców, konsultantów, w radach nadzorczych, co daje im lepsze dochody, zbytnio nie angażując czasowo. Ich wysokie zarobki nie są związane z jakimiś spektakularnymi sukcesami uczelni, którymi kierują. Na ogół te uczelnie są na dalekich miejscach w rankingach światowych albo nawet nie są w nich identyfikowane. Prestiż rektora bywa podkreślany licznymi doktoratami honorowymi, a czasem otwieraniem – już za życia – katedr uczelnianych ich imienia, jak to miało niedawno miejsce na uniwersytecie w Peru w przypadku rektora UW. Wcześniej nagłaśniano jego prestiżowe sukcesy finansowe, ale chyba zgodne z prawem, bo sprawa ucichła. Nie można tego powiedzieć o wielu innych rektorach i kilku zostało ostatnio skazanych za zaangażowanie finansowe w podnoszenie ocen swoich uczelni przez Polską Komisję Akredytacyjną. Rektorzy Akademii Polonijnej w Częstochowie mają zarzuty działalności w zorganizowanej grupie przestępczej, a kłopoty wizerunkowe i dyscyplinarne dotknęły rektora Uniwersytetu w Siedlcach. Przykłady te pokazują, że ryba psuje się od głowy, a psucie się partii pozagłowowych następuje w szybkim tempie. Monitoringu patologii akademickich nadal brak, więc nie ma mierzalnych dowodów na skalę tej degrengolady. Jakoś nie podnosi się zarzutów negatywnego oddziaływania na młodzież i łamania etyki, bo ta w środowisku akademickim jasno nawiązuje do standardów cywilizacji turańsko-komunistycznej. Liczne kodeksy i komisje etyczne służą raczej jako parasole do ochrony niecnych czynów. Fotele rektorskie, mimo skandali, są jednak nadal atrakcyjne (władza, prestiż, pieniądze), stąd mamy przykłady angażowania nawet sił policyjnych do ich zdobywania (AWS).