Ze zbyt dużą ilością Żydów miałem okazję porozmawiać w moim życiu, aby jakiekolwiek media były w stanie mi wcisnąć, że Żydzi nie lubią Polaków. W 2014 roku byłem w Izraelu na własną rękę. Korzystając z lokalnych małych firm, objechałem prawie cały kraj. Wybrałem się także do Palestyny – uznaję Palestynę w ramach swoich granic z 1967 roku jako osobny kraj – oraz na Wzgórza Golan. Widziałem z daleka teren Syrii oraz z bliska granicę między Izraelem, Syrią i Jordanią. Podczas moich wycieczek z Jerozolimy do Zachodniego Brzegu Jordanu byłem i w Hebronie, gdzie przed wejściem do miasta leżały kamienie rzucane dwa dni wcześniej w żołnierzy izraelskich. Sporo także podróżowałem i zwiedzałem różne miejsca samemu nie ukrywając, że jestem Polakiem. Zamiast z wrogim stosunkiem do mnie, spotkałem się wręcz z gestami przyjaźni, zarówno od Żydów jak i Palestyńczyków.

Na co dzień mieszkam w Liège prawie od urodzenia. Całe życie mnie ciągnęło do Polski i nadal mnie ciągnie do Ojczyzny, lecz od pewnego czasu cieszę się, że mieszkam tam, gdzie mieszkam. Korzystam z mojego strategicznego położenia geograficznego. Parlament Europejski nie jest dla mnie obcym budynkiem. Nie tylko w Warszawie odbywają się ciekawe konferencje. Z Liège do Brukseli podróż pociągiem trwa jedynie około godzinę – o pewnych porach dnia i kilka minut mniej. Tak zwane „multikulti” jest w Polsce diabolizowane, lecz ma ono także dobre strony: możliwość rzeczywistego ubogacenia kulturowego oraz nawiązywania kontaktów międzynarodowych – zarówno politycznych jak i biznesowych oraz także zwyczajnych przyjaźni. Nie wszyscy imigranci to hołota. Winnych za istnienie hołoty nie należy szukać w krajach pochodzenia obcokrajowców, lecz w polityce państw ich przyjmujących. Szczególnie negatywnym przykładem jest Francja, gdzie przed Wieżą Eiffla trzeba trzymać ręce przy swoich kieszeniach a wzrok kierować na ręce innych ludzi. W Sylwestra z kolei lepiej bardzo uważać, gdzie parkuje się samochód, bo masowe podpalanie pojazdów jest już wieloletnią tradycją tego nieudolnego i coraz bardziej dzikiego kraju. Łączą mnie dobre relacje między innymi z diasporą afrykańską – przede wszystkim z Czarnej Afryki – a niedawno zainteresowałem się i wydarzeniami organizowanymi przez organizacje żydowskie. Spotkałem się także w cztery oczy z członkiem zarządu Komitetu Koordynacji Belgijskich Organizacji Żydowskich. Okazuje się, że można i spokojnie porozmawiać przy stole o kontrowersyjnej ustawie.

W związku z kryzysem dyplomatycznym między Polską a Izraelem, utworzyłem posty skierowane reklamami w Ziemię Świętą. Zapoznałem się w ten sposób z członkiem Izraelskiej Partii Pracy. Mimo moich poglądów przeważnie prawicowych, chętnie zacząłem korespondować z centrolewicowym mieszkańcem Jerozolimy. Uzyskałem nawet spersonalizowaną opinię od Itzika Shmuli – członka Knesetu – mimo że o nią nawet nie prosiłem. Całości treści jednak nie opublikuję, bo znajduje się ona w ramach wiadomości prywatnej do mojego nowego wirtualnego znajomego.

איציק שמולי | Itzik Shmuli / Facebook

Z naszych rozmów oraz ze wspomnianej otrzymanej opinii wynika, że słynny Yair Lapid krzyczący o istnieniu polskich obozów koncentracyjnych jest znany w Izraelu ze swoich populistycznych sloganów. Ludzie na pewnym poziomie nie traktują go poważnie i wręcz go za to potępiają, bo mało komu w Izraelu zależy na złych relacjach z naszym krajem. Nikt nie ma wątpliwości co do tego, że obozy zagłady nie były polskie. Jako Polacy możemy się jedynie przyczepić, że za mało Żydzi mówią o Niemcach a za dużo o Nazistach – a przecież nie istniał nigdy ani naród, ani język nazistowski. Bardzo dobrą robotę w uświadamianiu światu kim byli Naziści robią niektórzy polscy patrioci. Przypominam więc przy okazji o zbiórce pieniężnej prowadzoną w celu nagrania filmu jasno wskazującego, że obozy koncentracyjne były niemieckie:

German Death Camps Film

Bądźmy jednak ze sobą szczerzy: w Polsce rzeczywiście istnieli szmalcownicy. Doszło także do pewnych zbrodni i z rąk Polaków. „Naród wspaniały, tylko ludzie k****.” Te słowa Józefa Piłsudskiego zna nieomal każdy Polak. Jest w nich niestety trochę prawdy. Innymi dowodami poza szmalcownikami na to jest liczba naszych rodaków, która zdradziła Polskę po wojnie stając się komunistycznymi pachołkami sowieckimi. Zachowanie obecnej Targowicy wołającą o bratnią pomoc Komisji Europejskiej w celu utrzymania swoich przywilejów po przegranych wyborach także jest haniebne. Jej czas już definitywnie minął i powinna zacząć kury szczać prowadzić, a nie politykę nadal robić. W czasie wojny niektórzy ludzie dziczeją i myślą, że mogą sobie pozwolić na wszystko. Nie tylko Żydzi byli zresztą ofiarami niektórych polskich konfidentów. Wspomnienie Niemcowi, że żona czy mąż karmi Żyda było dosyć skutecznym – lecz rzecz jasna nieetycznym – sposobem pozbycia się partnerki czy partnera zamiast użerania się z rozwodem. Żydzi także wydawali własnych rodaków. O tym jednak nasi przyjaciele z Bliskiego Wschodu zbyt dużo nie wspominają, lecz również i temu nie zaprzeczają.

Wiele Polaków okazało się Bohaterami. Liczba przedstawicieli naszego kraju wśród Sprawiedliwych wśród Narodów Świata jest bliska siedmiu tysięcy. Jesteśmy pod tym względem światowym liderem. Wspomniał o tym członek Knesetu w swojej wiadomości. Zdecydowana większość Żydów sobie doskonale zdaje sprawę, że zachowanie polskich kryminalistów nie miało nic wspólnego ani z podejściem zdecydowanej większości naszego narodu ani z państwem polskim – które zresztą ze względu na okupację przestało de facto istnieć.

Problemem dla strony izraelskiej i żydowskiej jest więc nie pierwsza część ustawy o zakazie używania terminów typu „polskie obozy koncentracyjne”, lecz druga, która również wiąże się z karą do trzech lat więzienia. Chodzi o przypisywaniu narodowi polskiemu zbrodni, których nie popełnił. Żydzi raczej sobie nie zdają sprawy jak bardzo nas obrażają różne pomyłki – czasami celowe – co do obozów zagłady. My Polacy z kolei dajemy się w większości ponieść emocjom zamiast postarać się zrozumieć drugą stronę. Żydzi obawiają się, że nowa ustawa uniemożliwi komukolwiek przeprowadzanie rzetelnych badań na temat ofiar II Wojny Światowej oraz ich oprawców. Według nich oskarżenie jakiegokolwiek Polaka może zostać ukarane karą więzienia, bo możliwe jest zinterpretować to jako wskazanie jako winowajcę naród polski. Nie jest to rzecz jasna intencja ani Polaków ani polskiego rządu, lecz nie wiadomo kto będzie rządził naszym krajem za 10 czy 15 lat oraz jak będą zachowywać się sędziowie. Mało komu w Izraelu się także podoba, że skazana może zostać i osoba za czyny popełnione za granicą, lecz również nie chodzi tu o określenie „polskie obozy śmierci”, lecz ponownie o prowadzenie badań i szukaniu prawdy. Mimo tych zastrzeżeń, dobrze się stało, że to prawo zostało przyjęte. Przeciwko Polsce kierowana jest zbyt duża ilość kalumnii oraz propagandy. Sprzeczne interesy prowadzą nie tylko do konfliktów militarnych. Obecnie prowadzone wojny są przede wszystkim hybrydowe i informacyjne. Nasz kraj jest chyba drugim na świecie zaraz po Korei Północnej, o którym zagraniczna prasa z pewnych krajów rozpisuje się najgorzej. Musimy się więc bronić za wszelką cenę – oraz także kierować ataki rzecz jasna. Na to drugie państwo polskie nie ma jednak pomysłu. Co do kryzysu dyplomatycznego między Polską a Izraelem, powinniśmy okazać się na tyle rozsądnym narodem, aby obawy Żydów się w tym temacie nigdy nie sprawdziły.

Rzadko kiedy w awanturze tylko jedna ze stron ponosi stuprocentową winę. Lepiej ze sobą więcej rozmawiać i dialogować niż dawać się wciągać w falę nienawiści. Nigdy na świecie nie było tak mało barier jak obecnie. Za pomocą Internetu możliwe jest zaprzyjaźnienie się oraz utrzymywanie codziennie kontaktu i z osobą z Papuy-Nowej Gwinei. Jednak nie było w całej historii ludzkości okresu, w którym istniało tyle murów co obecnie. O niektórych z nich mało kto wie. Jednym z przykładów jest Bangladesz. Indie całkowicie obmurowały swoją granicę z tym krajem, mimo pewnych podobieństw kulturowych.

W tytule artykułu wspominam o tym w jaki sposób sztucznie skłócać ze sobą narody? W przypadku Polaków i Żydów widoczne jest to gołym okiem. Polakom od lat wmawia się, że Żydzi nie lubią Polaków. Żydom z kolei, że Polacy są antysemitami. Nie brakuje także teorii spiskowych o panowaniu Żydów nad Polską oraz i nad całym światem. Proszę nawet mi o nich nie wspominać w komentarzach. Te oskarżenia są absurdalne. Nawet z Janusza Korwina-Mikke zrobiono ukrytego Żyda nadając mu imię i nazwisko Ozjasz Goldberg.

Źródło grafiki: PIEKŁO-TV / YouTube
Według niektórych ludzi Żydzi rządzą światem. Prawdziwe imię i nazwisko Janusza Korwin-Mikkego to Ozjasz Goldberg. Tak, racja… Żydami z kolei rządzą Reptylianie.

Źródło zdjęcia: https://parezja.pl/
Kiedyś Polska była jednym z największym producentów amfetaminy. Wynaleziono także w międzyczasie inne silne substancje. Czyżby popularność odjechanych teorii spiskowych w Polsce była rzeczywiście czystym przypadkiem?

Wraz z wiarą, że Żydzi nie lubią Polaków oraz rządzą naszym krajem, w Polsce autentycznie zaczął pojawiać się antysemityzm. Nakręca on z kolei antypolskie postawy wśród Żydów. Następnym etapem budowy nienawiści między naszymi narodami jest wykorzystywanie pożytecznych idiotów, aby zacząć udowadniać, że te teorie są prawdziwe. Na końcu powstaje efekt kuli śnieżnej i pierwotne kłamstwa przekształcają się w nową rzeczywistość.

Yair Lapid – izraelski prowokator oskarżający Polaków o budowę obozów koncentracyjnych

https://wpolityce.pl/ / fot. PAP / Maciej Kulczyński
Piotr Rybak skazany na 10 miesięcy więzienia za spalenie kukły Żyda

Przykładów jest więcej. Komuś bardzo zależy, aby skłócić nasze dwa narody. Zamiast dawać się manipulować, zachęcam Polaków do zapoznawania się z Żydami a Żydów z Polakami a dopiero potem do wyciągania wniosków. Telewizja kłamie. Prasa skierowana do szerokiej publiczności również. Internet także nie jest święty. Myśleć trzeba samodzielnie.

Świat nie kończy się na Yair Lapidzie i Piotrze Rybaku. Istnieją także pozytywne postawy przyczyniające się do budowy dobrych relacji między naszymi narodami. Jednym z nich jest Stefan Tompson:

Bardzo dobrym przykładem ze strony żydowskiej jest z kolei Szewach Weiss – Przewodniczący Knesetu w latach dziewięćdziesiątych oraz Ambasador Izraela w Polsce na początku obecnego stulecia.

Zachęcam wszystkich Polaków nie tylko do nawiązywania kontaktów z Żydami, lecz i z przedstawicielami innych narodów. Niestety w ostatnich latach polski patriotyzm oparty na miłości do Ojczyzny zaczął się stopniowo przekształcać w nacjonalizm mający jako paliwo nienawiść do innych kultur. Warto zrobić kilka kroków do tyłu oraz wybrać lepszą drogę. Absurdalny jest między innymi temat uchodźców, których większość Polaków na oczy w życiu nie widziała. Oni i tak się do Polski nie pchają. Nie po to przepływali Morze Śródziemne na pontonach, aby trafić do Europy Środkowo-Wschodniej. Skoro czołowi politycy Unii Europejskiej tak bardzo ich wspierają, powinni oni uszanować ich wolę zamiast chcieć ich więzić w Polsce czy na Litwie.

Nie namawiam, aby w Polsce również budować społeczeństwo „multikulti”, lecz ci z nas, którzy żyją w krajach o takich profilach mogą się przekonać, że i wśród innych przedstawicieli narodów mających złą reputację nie brakuje normalnych ludzi. Innym bardzo dobrym lekarstwem na niechęć do innych są podróże, lecz niestety są one kosztowne. Nauczyć się trochę lepiej angielskiego i nawiązywać kontakty za pośrednictwem Facebooka za to wymaga jedynie dostępu do Internetu i trochę pracy. W Polsce niedawno głośna była sprawa pajaca z Młodzieży Wszechpolskiej – został za swoje słowa słusznie usunięty ze wspomnianej organizacji – twierdzącego, że czarnoskóry człowiek nie może być prawdziwym Polakiem. Ślepa niechęć do ludzi pochodzących z Czarnej Afryki także jest debilizmem. Nawiązywanie z nimi przyjaźni może przy okazji przełożyć się na bardzo dobre relacje biznesowe. Afryka to zdecydowanie przyszłość światowej gospodarki. Wszyscy ekonomiści to wiedzą doskonale. Etiopia – kraj afrykański, który nigdy nie dał się skolonizować przez przedstawicieli cywilizacji zachodniej – cieszy się wzrostem gospodarczym wysokości około 10 % a to dopiero początek.

https://qz.com/ / Reuters / Tiksa Negeri
Addis Abeba – stolica Etiopii

Źródło głównej grafiki: http://turek24.com.pl/
Link do wszystkich moich publikacji na serwisie Pressmania: http://pressmania.pl/author/pawel-helinski/
Link do mojego fan page’u na Facebooku: https://www.facebook.com/helinski/
Adres e-mail do bezpośredniej korespondencji: kontakt@helinski.info