2 kwietnia 2016 roku minęło 11 lat od odejścia do Domu Ojca Jana Pawła II.

16 października 1978r. – o godz. 18 nad Kaplicą Sykstyńską pojawia się biały dym. Kardynał Pericle Felici   oznajmił „habemus papam”;  265 Papieżem zostaje wybrany kardynał Karol Wojtyła. Przybiera imię Jan Paweł II;

Chwilę po tym Jan Paweł II wygłosił krótkie, pierwsze Orędzie:

 

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Najdrożsi Bracia i Siostry! Jeszcze przeżywamy wielki smutek z powodu śmierci naszego ukochanego papieża Jana Pawła l, a oto Najdostojniejsi Kardynałowie już powołali nowego biskupa Rzymu. Powołali go z dalekiego kraju, z dalekiego, lecz zawsze tak bliskiego przez łączność w wierze i tradycji chrześcijańskiej.

Bałem się przyjąć ten wybór, jednak przyjąłem go w duchu posłuszeństwa dla Pana naszego Jezusa Chrystusa i w duchu całkowitego zaufania Matce, Najświętszej Maryi Pannie. Nie wiem, czy potrafię rozmawiać waszym… naszym językiem włoskim. Jeżeli się pomylę, to mnie poprawicie. Przedstawiam się wam wszystkim dzisiaj, by wyznać naszą wspólną wiarę, naszą nadzieję, naszą ufność pokładaną w Matce Chrystusa i Kościoła z pomocą Pana Boga i z pomocą ludzi.

Papież Polak chwycił za serca tysiące osób już w pierwszych dniach pontyfikatu.

Obrał drogę pielgrzyma, który rzucał ziarna dobra, wrażliwości, zrozumienia, Miłości do każdego człowieka.

Przykład siewcy, który marzył o zbieraniu plonów.

My, Polacy byliśmy tacy dumni z wyboru głowy Kościoła w 1978 r.

Karol Wojtyła stał się wizytówką kraju, o którym niekiedy nie słyszano w dalekich zakątkach świata. Ogromny autorytet wzbudzający wielki szacunek w gronie światowych elit. W licznych audiencjach pochylali się przed nim królowie, prezydenci, osobistości, jak i zwyczajni prości ludzie.

Ojciec Święty z dumą podkreślał swoje korzenie, z których się wywodził – POLSKĘ.

Pytanie, które ma jedną odpowiedź, – kto był najwybitniejszym Polakiem patriotą w tamtych czasach? Czy możliwe byłoby uwolnienie się ze szponów komunizmu bez Jego starań?

NIE, zdecydowanie nie byłoby takiej możliwości!

Jan Paweł II promował Polskę przy każdej sposobności. On otwierał drzwi do wpuszczania kolejnych struktur walczących o wolną Polskę. On, Jego wpływy pozwoliły na zawiązanie związku zawodowego NSZZ SOLIDARNOŚĆ.

Pamiętamy o tym? Śmiem twierdzić, że zbyt szybo zapomnieliśmy.

Człowiek, który odegrał najbardziej zasłużoną rolę w zmianie całej Europy w wielu kręgach zostaje odsuwany na drugi, trzeci plan. Boli.

Obecnie prowadzona polityka przypomina sceny z bajki Shreka. „ To ja, ja jestem najważniejszy” – wyskakują politycy jak baśniowa postać Osła.

Moja przeszłość…byłem internowany, siedziałem w celi, bili mnie, głodzili. Wszystko dla dobra kolejnych pokoleń, dla wolności.

PRAWDA,demokracja nastała z udziałem wielu fantastycznych postaci gotowych poświęcić swoje życie w imię lepszego jutra. Rzesza tych patriotów pozostała w cieniu żyjąc w tłumie, często w biedzie, zapomnieniu.

Spora grupa przejęła ster władzy, którym przemiennie dryfują.

Dokąd my dzisiaj zmierzamy? Jan Paweł II pozostawił po sobie piękne ślady. Pozostawił zapisane przesłania, które stanowią elementy Jego testamentu.

Czerpiemy te mądre, ponadczasowe, wiecznie żywe wskazówki – jak żyć?

Wielokrotnie w brutalny, ohydny sposób decydenci wdrażają swoje wizje koordynowania życiem swoich rodaków.

Oddalony został dialog przy jednym stole. Moda wrzasku na ulicy, w miejscach publicznych przez społeczeństwo wyprowadzane przez leaderów zbuntowanych grup wpisuje się w pewną regułę, rytuał jakiś.

O to prosił nas Ojciec Święty- Papież Polak?  O takiej Polsce marzył? Czy to jest żniwo sianych wartości, na które czekał?

11-11

Decydencie, i Ty szary człowieku, – jeżeli nie szanujesz mądrości głoszonych przez Papieża, nie roń łez przed fleszem kamer, nie udawaj, że tęsknisz za Nim, bo to obłuda po prostu.

Nie pal świeczek w rocznicę śmierci Jana Pawła II tylko dlatego, by inni widzieli Twoją sztuczną zadumę. Człowiek, który zbudował fundament do wolności nie zasługuje na szydzenie. Bardziej wiarygodna, szczera jest zaduma mieszkańca krajów trzeciego świata od prezentowanej pod publikę rodaka. Wstyd.

Kilka pięknych, mądrych cytatów, które wypowiedział Jan Paweł II.

Czy te słowa są mottem dzisiejszej doby? Szkoda, że zostały szczelnie schowane.

„Wołam, ja, syn polskiej ziemi, a zarazem ja, Jan Paweł II, papież. Wołam z całej głębi tego Tysiąclecia, wołam w przeddzień Święta Zesłania, wołam wraz z wami wszystkimi: Niech zstąpi Duch Twój! Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi!”.

„Polska jest matką szczególną. Niełatwe są jej dzieje, zwłaszcza na przestrzeni ostatnich stuleci. Jest matką, która wiele przecierpiała i wciąż na nowo cierpi. Dlatego też ma prawo do miłości szczególnej”.

„Szukajcie tej prawdy tam, gdzie ona rzeczywiście się znajduje! Jeśli trzeba, bądźcie zdecydowani iść pod prąd obiegowych poglądów i rozpropagowanych haseł! Nie lękajcie się Miłości, która stawia człowiekowi wymagania”.

„Praca nie może być traktowana – nigdy i nigdzie – jako towar, bo człowiek nie może dla człowieka być towarem”.

„Musimy pokonać nasz lęk przed przyszłością. Ale nie możemy go do końca pokonać inaczej, jak tylko razem”.

„Dzisiaj potrzeba światu i Polsce ludzi mocnych sercem, którzy w pokorze służą i miłują (..)

„Potrzebna jest dziś nowa wyobraźnia miłosierdzia, której przejawem będzie nie tyle i nie tylko skuteczność pomocy, ale zdolność bycia bliźnim dla cierpiącego człowieka, solidaryzowania się z nim, tak, aby gest pomocy nie był odczuwalny, jako poniżająca jałmużna, ale jako świadectwo braterskiej wspólnoty dóbr”.

A może zacząć wszystko od nowa kierując się słowami ulubionej pieśni Ojca Świętego ?

 

BARKA

 Pan kiedyś stanął nad brzegiem,
Szukał ludzi gotowych pójść za Nim;
By łowić serca słów Bożych prawdą.

O Panie, to Ty na mnie spojrzałeś,
Twoje usta dziś wyrzekły me imię.
Swoją barkę pozostawiam na brzegu,
Razem z Tobą nowy zacznę dziś łów.

 Jestem ubogim człowiekiem,
Moim skarbem są ręce gotowe
Do pracy z Tobą i czyste serce.

O Panie, to Ty na mnie spojrzałeś,
Twoje usta dziś wyrzekły me imię.
Swoją barkę pozostawiam na brzegu,
Razem z Tobą nowy zacznę dziś łów.

 Ty, potrzebujesz mych dłoni,
Mego serca młodego zapałem
Mych kropli potu i samotności.

O Panie, to Ty na mnie spojrzałeś,
Twoje usta dziś wyrzekły me imię.
Swoją barkę pozostawiam na brzegu,
Razem z Tobą nowy zacznę dziś łów.

Dziś wypłyniemy już razem
Łowić serca na morzach dusz ludzkich
Twej prawdy siecią i słowem życia.

W zgodzie, wspólnie zadbać o los każdego Polaka. Wszak chęć dominacji za wszelką cenę jest grzechem pychy, nieskromności. Obejmując szczytne stanowiska składacie przysięgi szanowni decydenci. Wielu z Was przywołuje Boga.

Pod publikę, czy z potrzeby serca ?- sami sobie odpowiedzcie.