W sytuacjach potencjalnego zagrożenia kryzysowego, takich jak np. pandemia koronawirusa, należy zawsze nastawiać się na najwyższe ryzyko, nawet gdy to najwyższe ryzyko jest mało prawdopodobne.
To kanon, elementarz! Tak postępują najlepsze oddziały specjalne na świecie, gdy realizują jakąś ważną operację; nastawiają się na najwyższe ryzyko i dlatego są na nie przygotowani, a tym bardziej na każde mniejsze ryzyko, zagrożenie.
Niestety, aktualny rząd PiS nie nastawił się, nie przygotował, nawet na najmniejsze ryzyko. Całkowicie stracił czas, jakim dysponował w wakacje, w sezonie letnim, zaprzepaścił szansę oraz psychiczny komfort, które otrzymał dzięki samodyscyplinie społeczeństwa.
Teraz niechybnie prowadzi nas do katastrofy. Za kilka tygodni w Polsce będą dziesiątki tysięcy zakażonych koronawirusem na dobę, dziennie będzie umierać kilka tysięcy osób, służba zdrowia zostanie zablokowana, zabraknie miejsc w szpitalach, będziemy mieli do czynienia z walką o respiratory podobną do tej, jaka miała miejsce na „Titanicu” o szalupy.
Nikt nie będzie musiał wyłączać gospodarki, bo się sama wyłączy. Jak tylko śmierć zacznie zbierać żniwo ludzie przestaną odruchowo wychodzić z domów.
Nasze polskie rządy zawsze są reakcyjne, reaktywne. Gdy zawaliła się hala w Chorzowie, nakazali masowo chodzić po dachach (to była ta sama ekipa PiS). Gdy wyleje jakaś większa rzeka, wzmacniają wały powodziowe. Zawsze są krok albo nawet dwa kroki za losem.
Obecny rząd, to ekipa totalnych, kompletnych nieudaczników. Ludzi niekompetentnych, bez jakiejkolwiek wyobraźni, bez myślenia strategicznego. Prymitywne, zawistne, zakompleksione miernoty! Pominę już ich kwalifikacje moralne, bo ta absolutne zero w skali Fahrenheita, moralne i merytoryczne dno.
Najgorsze jest to, że tego rządu nie można w chwili obecnej odsunąć od władzy i będzie prowadził dalej nas do katastrofy – najpierw epidemiologicznej, a później gospodarczej.
Ale mam nadzieję, że kiedyś znajdą się ludzie, którzy ich za to rozliczą (za to i za inne przestępstwa), postawią przed Trybunałem Stanu, przed Sądami i osadzą w bezwzględnych więzieniach.
Zero tolerancji dla braku kompetencji, indolencji, nieudacznictwa, niefrasobliwości, korupcji, nepotyzmu oraz złodziejstwa PiS.
Autor: Roman Mańka
Socjolog, publicysta, pisarz, komentator polityczny, dziennikarz „Halo Radio”, redaktor naczelny czasopisma eksperckiego Forum Inicjatyw Bezpieczeństwo Rozwój Energetyka (FIBRE). Posiada trzy wielkie pasje: filozofię, socjologię, i piłkę nożną; jest zagorzałym kibicem Realu Madryt. Wykształcenie socjologiczne zdobył na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Ukończył również Studium Dziennikarstwa Europejskiego prowadzone przez Centrum Europejskie „NATOLIN” w Warszawie. W przeszłości wykonywał zawód dziennikarza śledczego w prasie lokalnej, a następnie ogólnopolskiej: opisywał sprawy z zakresu zorganizowanej przestępczości mafijnej, powiązań klientelistycznych oraz korupcji polityków; pełnił również funkcję z-ca redaktora naczelnego Gazety Finansowej i szefa działu krajowego. Publikował w Gazecie Finansowej, Home&Market, Gentleman, Onet.pl i Interii. Obecnie jest pisarzem i publicystą, autorem dwóch książek popularno-naukowych: „Strefa tabu. Największe afery III RP” oraz „Moment krytyczny”, a także współautorem jednej pozycji w dziedzinie dziennikarstwa śledczego: „Łańcuch poszlak. Wielka gra mafii i rosyjskich służb specjalnych” (wywiad rzeka z byłym szefem ABW, Bogdanem Święczkowskim).
Zostaw komentarz