Tusk ściąga policję z całego kraju. Strach polityka bardzo rzadko wygląda jak zwykły lęk człowieka. To nie jest tylko obawa przed tłumem czy protestem. Największy strach polityka zaczyna się wtedy, gdy przestaje panować nad społecznymi emocjami. Gdy widzi, że ludzie przestają wierzyć w jego narrację, że nie reagują już na propagandę, że gniew zaczyna być silniejszy od obojętności.
Polityk może kontrolować media, konferencje, ale najbardziej boi się momentu, w którym społeczeństwo odzyskuje poczucie wspólnoty.
Dlatego władza tak często reaguje demonstracją siły. Radiowozy, kordony, zabezpieczenia, policyjne kolumny. To nie zawsze jest wyłącznie kwestia bezpieczeństwa.
Czasem to także komunikat psychologiczny: „państwo jest silniejsze”. Problem pojawia się wtedy, gdy to już nie działa.

Zostaw komentarz