Po 40 latach od „Karnawału Solidarności” pracownicy FCA Poland ponownie zeszli do podziemia by walczyć o swoje prawa. W tyskiej fabryce Fiata działa podziemny ruch oporu, który powołał Rzecznika Prasowego Fiatowca, a został nim prof. Józef Brynkus naukowiec i historyk z Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Rzecznik w Radio Wnet opowiedział o problemach robotników, sytuacji w zakładzie i postawie związków zawodowych.
Radio Wnet o sytuacji w FCA Poland
W debiutanckiej roli prof. Józef Brynkus na antenie Radia Wnet mówi o „Fiatowcu”, który jest osobą pracującą w Zakładzie Fiata w Tychach od 40 lat. „Fiat w Polsce funkcjonuje na zasadzie eksterytorialnej” mówi były poseł. Rozmawiał on z szeregowymi pracownikami Fiata. Są oni na duchu podniesieni, po tym jak jedna z pracownic została przywrócona do pracy po batalii sądowej. Pracowników zmusza się poprzez progresywny system płac do pracy w soboty.
Audycji można wysłuchać tutaj (link: https://wnet.fm/broadcast/wladyslaw-dajczak-prof-jozef-brynkus-lukasz-korwintomasz-grabarczyk-milena-dobroszek-popoludnie-wnet-04-03-2020/)
Rzecznik Prasowy Fiatowca zdał egzamin
Wielu pracowników zaskoczył fakt, że o naszych sprawach mówi wykładowca akademicki. Zwróciliśmy się bowiem do prof. Józefa Brynkusa, aby był naszym głosem w mediach. Jak wszyscy wiecie świat mediów rządzi się swoimi prawami i dobie dzisiejszej komunikacji same teksty pisane to za mało. Dziennikarze i wydawcy chcą rozmawiać z żywym człowiekiem przed mikrofonem w radio czy przed kamerą w telewizji. Mając to na uwadze powołaliśmy do Rzecznika Prasowego Fiatowca, by był naszym medialnym głosem. Musimy stwierdzić, ż był to doskonały wybór, bo Profesor Brynkus stanął na wysokości zadania. Tym bardziej jest to trafna decyzja, bo jako poseł pokazał, że potrafi walczyć o nasze sprawy w Sejmie. Były parlamentarzysta jako jedyny pytał rząd o egzekwowanie prawa wobec FCA Poland oraz wyjaśniał proces prywatyzacyjny FSM. Odpowiedzi są szokujące ale to już sami przeczytajcie na jego stronie poselskie w licznych publikacjach tutaj: (http://poselbrynkus.pl/?s=Fiat+Auto+Poland), a więc od lat doskonale zna nasze problemy z przeszłości oraz te dnia codziennego.
Pan ludzkiego życia w FCA Poland?
Jednak nie tylko się dzisiaj chwalimy, ale musimy napisać o czymś, co od kilku dni spędza nam sen z powiek. Dzisiejszy e-mail dotyczy „obozowego capo”, który czuje się na linii montażowej jak Pan ludzkiego życia. Opisana sytuacja jest nie tylko tragiczna ale wręcz kryminogenna. Jednak na prośbę koleżanki opisywanej pracownicy nie wymieniamy z imienia i nazwiska jeszcez ani bohaterki tej akcji oraz Lidera, który nadal pracuje. Mamy jednak nadzieję, ze dyrekcja zrobi z nim „porządek”, bo tak dalej być nie może.
Mogła stracić życie
Opisana w e-mailu przysłanym do redakcji Fiatowca woła o pomstę do nieba. I aż prosi się o zawiadomienie skierowane do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa?
Opowiem o przypadku mojej przyjaciółki pracownicy linii montażowej. Na brygadę przyszedł nowy lider wszyscy bali się co to będzie. Jednak nie było źle aż do czasu. Po dłużej nieobecności wróciła do pracy i okazało się że lider absolutnie nie trawi jej widoku. Co za tym idzie zaczęła się jej droga przez piekło. Lider zaczął znęcać się nad nią fizycznie i psychicznie. Praca którą dostawała była ponad jej siły. Gdy ze łzami w oczach prosiła o pomoc lider z uśmiechem na twarzy i rękoma w kieszeni mówił że nie ma czasu. Uparła się że nie da mu satysfakcji i nie podda się. Koledzy z brygady którzy widzieli jak jej jest ciężko pomagali na ile mogli. Jak lider zauważył tą sytuację zmienił jej operacje na której trzeba było wchodzić do wewnątrz karoserii jadącej na linii montażowej w cyklu produkcyjnym. Koleżanka ze względu na zdrowie nie mogła. Jednak stwierdziła że spróbuję choćby po to żeby nikt jej nie zarzucił że jej się nie chciało. Skończyło się tym że podczas wykonywania operacji moja przyjaciółka straciła przytomność, bardzo długo lekarz z pogotowia nie pozwolił jej się podnieść z linii (ze względu na obawy dot. zdrowia) Przyjaciółka mówi, że w traumatycznych wspomnieniach ma minę sukcesu który malował się na twarzy lidera. Ten człowiek nigdy nie miał sobie nic do zarzucenia. Po prostu nie chciał jej i udowodnił że postawi na swoim. Wtedy przypadkiem mojej przyjaciółki zainteresowała się zakładowa służba BHP, jej pracownicy obiecali przenieść pracownicę do pracy którą ze względu na zdrowie może wykonywać. REPO podczas rozmowy stwierdziło że przecież nie było aż tak źle bo nie musiała wchodzić do każdego nadwozia. Lider oprawca na którego pracownicy skarżą się do dziś nadal pracuje i niewiele się zmieniło. Moja przyjaciółka się uwolniła. Szanowny Fiatowcu postanowiłam opisać jej przypadek aby uświadomić wszystkim że nie można godzić się na takie traktowanie. Mam też nadzieję że dyrekcja w końcu zechce zobaczyć co dzieje się na zakładzie, ale nie tylko przez pryzmat słupków i wykresów na wizji.
To nie jedyny przypadek, bo już wcześniej opisywaliśmy podobne sytuacje. Jednak patologiczne sytuacje zaczynają się powtarzać, szczególnie teraz, gdy pracuje w fabryce tak wielu Ukraińców i nowo przyjętych pracowników. Musimy takie zachowania napiętnować i ujawniać opinii publicznej, bo skoro związki widzą o tych sytuacjach i nic nie robią? Dyrekcja przymyka oko? To Fiatowiec mówi sprawdzam.
Fiatowcy macie swoje miejsce
Przypominamy, że jest miejsce w sieci, gdzie znaleźliśmy bezpieczny azyl. Właściciele Pressmania.pl i wydawca złożyli deklarację, że nie będzie nakładana cenzura na nasze publikacje. W związku z tym, to tutaj będzie nasze miejsce, gdzie będziemy pisali o naszych zakładowych problemach. Jednocześnie prosimy o wszystkie sygnały z fabryki i całej Grupy Fiata w Polsce. Obiecujemy, że pochylimy się nad każdą sprawą i gwarantujemy Wam pełną anonimowość!
Piszcie do nas pod adresem e-mail:
Aby lepiej poznać sytuację warto też przeczytać nasze wcześniejsze publikacje poniżej:
Fiat Tychy Blues – pracowniczy song protest. Ruszamy z nowymi akcjami
Robotnicy Fiat Auto Poland obecnie FCA POland nie są kretynami i nigdy sami nie strzelają sobie w stopę. Walczymy jako Grupa Fiatowca i TKZ Solidarność.pl z naszym pracodawcą już od blisko 10 lat, ale zawsze w zgodzie z prawem. Robiliśmy różne happeningi, w minionych latach wiele się działo i przyprawiało to o ból głowy naszego pracodawcę. Przypominamy poniżej nasz fabryczny protest song, który bardzie wkurzył dyrekcją niż wszelkie inne wywrotowe akcje pseudo związkowców. W dodatku ta piosenka zawsze towarzyszy wiecom i piketom pracowniczym przed bramami Fiata w Tychach. Czytaj więcej tutaj.
Włoski „obóz pracy” w FCA Poland?
Polscy pracownicy koncernu Fiata w Tychach nie wyrabiają. Ludzie ciężkiej pracy mówią, że tak się dalej nie da pracować. Niepokój społeczny rośnie. Związki zawodowe schowały głowę w piasek i czekają? Dyrekcja udaje, że nie widzi problemu? Jednak propaganda periodyku „FCA Wokół Nas” głosi, że zakład na Śląsku jest „krainą mlekiem i miodem płynącą”. Koronawirus szaleje, a praca wre… Fiaciki jadą na zachód i sprzedają się jak ciepłe bułeczki. Czyli jest pięknie? Nie, to nie tak! Ujawniamy bolesną prawdę… Kasy nie ma. Pracownicy „padają jak muchy”? Kiedy dojdzie do pierwszego zgonu? Czytaj więcej tutaj.
Praca w FCA Poland to nie wszystko!
Nie jesteśmy fiatowskimi „niewolnikami”. Ostatni nasz „obozowy” wpis w Internecie wywołał falę poruszenia w całej tyskiej fabryce. Widzieliśmy jak z wypiekami na twarzy czytaliście nasz ostatni artykuł pt. „Włoski obóz pracy w FCA Poland?” (czytaj tutaj). Jednak najbardziej poruszyło nas jedno zdanie, które przeczytaliśmy w przejmującym emailu, jaki przyszedł do redakcji Fiatowca. Jedna z żon pracownika z wieloletnim stażem pracy w „naszym” zakładzie tak podsumowała konieczność „obowiązkowej” pracy w soboty: „Mam nadzieję, że to się zmieni. Rodziny siebie potrzebują”. Czytaj więcej tutaj.
Pracownicy FCA Poland zaczynają pisać o „piekle” w pracy
W sieci pojawiają się komentarze, że w naszych artykułach wystarczy zamienić nazwę z FCA Poland na inną i sytuacja jest tożsama. W III RP politycy zapomnieli o ludziach pracy? Związki zawodowe przestały pełnić swoją służebną rolę wobec pracowników? Robotnicy schowali głowy w piasek i nie walczą o swoje prawa? Pracownicy tyskiego Fiata przerywają milczenie. Ujawniane informacje czyta się jak powieści grozy. Pracodawca wielokrotnie nagradzany jest tyranem? Pytamy gdzie w tej sytuacji jest PIP i organy ścigania? W FCA Poland nie obowiązuje polskie prawo? A może Fiatowcy zostali sprzedani i jak „niewolnicy” zostali sami? Czytaj więcej tutaj.
Fot. Robert Szkutnik
Już dawno się wypisałem bo nic nie robią i wiem ze te związki nic nie zrobią dla pracownika . W tej firmie pracownik jest stracony ma wszystkie soboty robić i dziękować związkom ze może pracować. Całe lata to samo , to jest korporacja za włochy a związki są cicho cały rok. Na początku roku chcą aby się zapisywać do związków bo trzeba walczyć o podwyżki potem biorą co dyrekcja im rzuci i cały rok są cichutko .Pracownik się nie liczy podwyżki indywidualne to jak na lekarstwo kilka osób dostało na całego fiata , oczywiście pupilki i kapusie. Ja i wielu moich kumpli robimy tam ponad 10lat i więcej nikt podwyżki indywidualnej nie dostał. Sobót roboczych mamy dość chcemy zarobić w tygodniu a weekend odpoczywać z rodzinami. Ta firma jest w stanie zrobić plany w tygodniu po co męczą nas tymi sobotami???