Jako współzałożyciel, mogę chyba tak o sobie powiedzieć, bo uczestniczyłem w Kongresie założycielskim Porozumienia Centrum, cieszę się z wygranej wnuczki, czy córki tej partii, że idee programowe przyspieszenia i rozwoju z 1990 toku nadal znajdują poparcie u wyborców, że wizerunek harującego jak młodzieniaszek 74 letniego prezesa się nie przejadł i wyraźnie Tuska przeskoczył.

Cieszę się też, myśląc, o konsumpcji tych wyników.

Widziałem w TVP tryumf Czarzastego zapowiadającego, iż on i chędożący inaczej po 18 latach wracają do sprawowania władzy w Polsce.

Będzie ciekawie, będzie się działo. Tusk zaprosi miliony Mameluków wypędzonych z Niemiec, których trzeba będzie zakwaterować w Kotkowie.

A jeśli mnie odbiorą drugą emeryturę, to przyjacielowi też, więc czym mam się smucić?