Trump zapowiedział wycofanie się z Porozumienie Paryskiego dot. klimatu . Za cenę tańszej ropy i benzyny Amerykanie rychło doświadczą jej skutków na własnej skórze. Mało im kataklizmów w postaci gigantycznych powodzi, tajfunów i pożarów. Wybrali głupca, no to będą mieli większe i więcej. Ale, nie mój cyrk i nie moje małpy. Choć nie do końca, nie moje. Nie nasze.
Tak to jest jak ignorant, głupiec i populista zostaje prezydentem supermocarstwa.
Furda nauka, empiryczny ogląd rzeczywistości. On ma je w nosie. Jego zdaniem – nie ma ocieplania klimatu z powodu m.in. nadmiernej emisji dwutlenku węgla do atmosfery.
Choć kolejny dzień hajcuje się Kalifornia ( z powodu suszy wywołanej m.in ociepleniem), a stany dotknięte onegdaj tornadami i tajfunami, do dziś nie mogą się po nich podnieść.
On wie lepiej, ignorant z namaszczenia narodu, który przedstawiał w przemówieniu inauguracyjnym jako „wielki, genialny, mądry”.
Chyba coś jest nie tak z tymi przymiotami Amerykanów skoro wybrali na głowę państwa kogoś, dla którego dwa i dwa to pięć.
A może jest ich wiernym odbiciem ?
No i teraz jak zapowiedział, będą wiercić, wiercić i jeszcze raz wiercić w poszukiwaniu paliw kopalnych bo Sam i John, którzy na niego głosowali chcą taniej benzyny.
Taka jest cena populizmu, ciemnoty i ignorancji.
Nie do końca jest tak, że skutków tej decyzji nie odczujemy w Europie.
Owszem, odczujemy za sprawą gościa, który Amerykę chce uczynić wielką.
Na jednym, wspólnym cmentarzu.
Tak się kończą marzenia ignoranta i megalomana.
Boze, ale manipulator z Pana, miej Polske w swej opiece.