„To, czyja będzie Polska, musi się dopiero rozstrzygnąć” – mówił Premier RP Jan Olszewski.
Za chwilę będziemy obchodzić kolejną rocznicę upadku rządu Premiera RP Jana Olszewskiego. Rządu, który kierował się ideą całkowitego zerwania z okresem komunistycznym, w tym przede wszystkim poprzez uniezależnienie się od wpływów Moskwy, które chciał utrzymać de facto ówczesny Prezydent RP Lech Wałęsa. Czego dobitnym przykładem jest kwestia umowy polsko-rosyjskiej, która w pierwotnych założeniach obejmowała plan utworzenia polsko-rosyjskich spółek na terenie byłych jednostek w których stacjonowały wojska sowieckie. Oczywiste było to, że w ten sposób Rosja chciała utrzymać swoje zaplecze wywiadowcze nad Wisłą. Na szczęście twardy sprzeciw rządu Jana Olszewskiego zmusił Wałęsę do tego, aby pierwotne zapisy umowy uległy daleko idącym zmianom, które były w ostatecznym rozrachunku korzystne dla Polski.
Polecam w tym kontekście przeczytać świetny artykuł prof. Sławomira Cenckiewicza, który ukazał się w najnowszym tygodniku „Gazeta Polska”.
Warto dodać, że ówczesna uchwała lustracyjna, która owszem przyspieszyła rozpad rządu Premiera Jana Olszewskiego była histerycznie odebrana przez środowiska postkomunistyczne oraz uzależnionych od dawnych powiązań część środowisk solidarnościowej opozycji na czele z samym Lechem Wałęsą. Podobna histeria ogarnęła polityczny establishment III RP przy takich kwestiach jak: likwidacja WSI, reforma wymiaru sprawiedliwości oraz teraz powołanie Komisji weryfikacyjnej ds. zbadania rosyjskich wpływów w Polsce w latach 2007-2022.
Wszystkie te polityczne działania i podjęte próby reformy tych obszarów oraz ostateczne wyjaśnienie pewnych zjawisk w Polsce mają swój jasno określony cel. Zbudowanie nowego państwa z nowymi elitami państwowymi i politycznymi, które nie będą uzależnione od żadnych zewnętrznych wpływów. Zwłaszcza tych ze Wschodu – Rosji. Początkowy okres lat 90 oraz okres tzw. resetu w stosunkach polsko-rosyjskich w latach 2007-2014 prowadzą do postawienia szeregu pytań na które nie było dotąd jasnych odpowiedzi. Dlaczego w ogóle dochodziło do pewnych zjawisk w Polsce, w tym do szeregu patologii takich jak: m.in. afera paliwowa. Tych pytań jest wiele także odnoszących się, a może przede wszystkim do okresu rządów PO-PSL, które na kierunku wschodnim trudno jest określić jedynie przez pryzmat głupoty, naiwności i dyletanctwa.
Na te kwestie do dziś nie mamy odpowiedzi. Dlatego pozytywnie oceniam sama ideę powołania takiej komisji. Można stawiać pytania co do jej kształtu i uprawnień, ale uważam, że taka komisja mogłaby zostać negatywnie oceniona nawet gdyby była śledczą i powstała na samym początku kadencji. Zwłaszcza, że wielu osobom bardzo zależy na tym, aby pewne tematy i zjawiska nie zostały wyjaśnione i przedstawione opinii publicznej. Gdyby było inaczej, to takie osoby jak Radosław Sikorski na każde zadanie pytanie w tym zakresie oraz krytykę nie odpowiadałby w sposób pobudzony i nerwowy, a bardzo często karygodny z perspektywy kultury osobistej.
Dlatego sądzę, że słowa „Czyja będzie Polska?” pozostają nadal aktualne i oto tak naprawdę toczy się obecnie gra.
Warto przypomnieć znamienne słowa Premiera Jana Olszewskiego z debaty sejmowej z 4 czerwca 1992 roku:
„Ja chciałbym stąd wyjść tylko z jednym osiągnięciem. I jak do tej chwili mam przekonanie, że z nim wychodzę. Chciałbym mianowicie wtedy, kiedy ten gmach opuszczę, kiedy skończy się dla mnie, ten ukrywam, strasznie dolegliwy czas, będę mógł normalnie na ulice tego miasta wyjść i popatrzeć ludziom w oczy. I tego wam państwo posłowie, panie posłanki życzę po tym głosowaniu. Dziękuję bardzo”
Jeśli uznacie, że warto postawić autorowi wirtualną kawę to nie odmówię, link: https://buycoffee.to/arkadiuszstankowski Jednocześnie zachęcam do udostępniania moich tekstów w social mediach.



Zostaw komentarz