W fabryce Fiata w Tychach oraz w spółkach kooperujących rozpocznie się masowy bunt załogi. Czy to początek rewolucji w Polsce? „Solidarność” po blokadach dróg dojazdowych do zakładu zapowiedziła strajk generalny. Dziennikarze portalu Pressmania.pl ustalili, że we wtorek (09.06.2015r.), rozpocznie się strajk generalny w tyskiej fabryce Fiata oraz Sistema Poland. Jak twierdzą nasi informatorzy: o godz. 9:30 po przerwie śniadaniowej pracownicy pierwszej zmiany nie wrócą już do pracy. – Mamy dość takiego traktowania złogi przez dyrekcję FCA Poland i spółek kooperujących. Nie zgadzamy się na dalesze ograniczanie praw pracowniczych i swobód obywatelskich zagwarantpowanych w Konstytucji RP – mówią nam rozgoryczeni i zdeterminowani robtnicy włoskiego koncernu w Tychach.

W fabryce Fiata i spółkach zależnych od niej ekonomicznie trwają spory zbiorowe na tle płacowym i pogotowie strajkowe, które czasowo było zawieszone na prośbę dyrekcji FCA Poland. Jednak szefowie firmy nie zrealizowali postulatów i żądań załogi. Związkowcy domagają się zbiorowych podwyżek wynagrodzeń.

Chcą, by pensje pracowników Fiata wzrosły o 500 zł brutto od 1 stycznia 2015 roku. Kolejny postulat dotyczy dostosowania wielkości zatrudnienia do zwiększonego poziomu produkcji. Zdaniem Wandy Stróżyk, przewodniczącej Solidarności w Fiat Auto Poland, od 2013 roku do FCA Poland (dawniej Fiat Auto Poland) powinno zostać przyjętych ok. 700 pracowników.

W ramach sporu zbiorowego w spółkach zależnych ekonomicznie od Fiata zgłoszony został postulat podwyżek w wysokości 420 zł brutto dla wszystkich pracowników. – Fiat i spółki zależne znajdują się w dobrej sytuacji ekonomicznej. Pracodawcy są w stanie zrealizować takie żądania płacowe, ale unikają rozmów o podwyżkach – mówi przewodnicząca.

Na znak poparcia postulatów płacowych zgłoszonych przez zakładową Solidarność pracownicy przypinali już do swoich ubrań czerwone wstążeczki. – Czerwony kolor wstążeczek ma również symbolizować czerwoną kartkę dla zarządu grupy Fiata, który odpowiada za niskie wynagrodzenia w fabryce i brak podwyżek – mówi Wanda Stróżyk.

Jednym z elementów akcji protestacyjnych były pikiety przed fabryką Fiata w Tychach, które zostały zorganizowane 6 i 9 marca. Związkowcy zapowiedali też początkowo strajki generalny. Akcje były planowane na 13 marca w spółce Magneti Marelli Suspension Systems, a 19 marca w fabryce Fiata i w firmie Sistema Poland. Jednak na prośbę dyrekcji poszczególnych firm strajk został zawieszony, ale rozmowy nie przyniosły oczekiwnych rozwiązań, bo nie spełniono postulatów załogi.

W związku z tym 28 maja br. kilkudziesięciu pracowników firm motoryzacyjnych blokowało drogę krajową nr 44 w pobliżu fabryki Fiat Chrysler Automobile Poland w Tychach. Protest rozpoczął się o godzinie 12.00 i trwał blisko godzinę. Był to protest przeciwko przedłużającym się od miesięcy negocjacjom płacowym i lekceważeniu przez pracodawcę dialogu społecznego. Pracownicy fabryki nie chcą się zgodzić na wydłużenie okresów rozliczeniowych czasu pracy.

– Musimy przeciwstawić temu, co dzieje się w tym zakładzie. Pracodawca neguje spór zbiorowy, który dla związkowców jest ostatnim narzędziem w walce o prawa pracownicze – mówi Andrzej Karol, przewodniczący Regionalnej Sekcji Hutnictwa NSZZ Solidarność. – Nie mamy innego wyjścia, jak protestować. Chcieliśmy wynegocjować podwyżki przy stole, ale pracodawca robi wszystko, żeby tak się nie stało – dodaje Mieczysław Bubień, wiceprzewodniczący Solidarności w Fiat Chrysler Automobile Poland.

Związkowcy domagają się podwyżek w wysokości 500 zł dla wszystkich pracowników fabryki. –  To niewielka kwota w porównaniu z zyskami tego zakładu, które są bardzo duże. W ostatnich latach wynosiły ok. 300 mln zł rocznie.  To pracownicy je wypracowali i podwyżki im się należą – mówi Bubień.

Zamiast podwyżek w tej wysokości pracodawca chce podnieść płace pracownikom fabryki o 200 zł, ale pod warunkiem, że związki zawodowe wyrażą zgodę na wydłużenie okresów rozliczeniowych czasu pracy do 12 miesięcy. – Do jednej kieszeni dla ludziom 200 zł, a z drugiej wyciągnie 600 zł – podkreśla związkowiec.

Blokowanie podwyżek przez zarząd FCA uderza w sumie w grupę około 10 tys. pracowników branży motoryzacyjnej, ponieważ praktycznie wszyscy kooperanci tyskiej fabryki od miesięcy zwlekają z podpisywaniem porozumień płacowych z załogami, czekając na rozwiązanie sytuacji u głównego kontrahenta.

Solidarność po blokadach dróg dojazdowych do zakładu zapowiedziła strajk generalny. Jak ustalili dziennikarze portlu Pressmania.pl we wtorek (09.06.2015r.) rozpocznie się strajk generalny o godz. 9:30 po przerwie śniadaniowej pracownicy pierwszej zmiany nie wrócą już do pracy. – Mamy dość takiego traktowania złogi przez dyrekcję FCA Poland i spółek kooperujących. Nie zgadzamy się na dalesze ograniczanie praw pracowniczych i swobód obywatelskich zagwarantpowanych w Konstytucji RP – mówią nam rozgoryczeni i zdeterminowani robtnicy włoskiego koncernu w Tychach.

Przed bramami zakładu planowana jest również pikieta i akcja protestacyjna (o czym pisaliśmy w art. pt.:Protesty w FCA Poland. Prokurator Generalny wkroczy do akcji? Będzie strajk?), gdzie związkowcy ze Śląskodąbrowskiej Solidarności i Podbeskidzia będą domagali się poszanowani dialogu społecznego oraz realizacji postulatów pracowników FCA Poland w Tychach i spółkach kooperujących.

Informatorzy portalu Pressmania.pl ustalili, że dyrekcja FCA POland wtrybie pilnym zaprosiła w poniedziałek (08.06.2015r.), na godz. 12:00 związki zawodowe działające w firmie na tzw. rozmowy „ostatniej szany”. Czy dojdzie do przełomu i strjk genarlny w Fabryce Fiata w Tychach zostanie odwołany? Będziemy informować w następnych artykułach.