Polska jest świadkiem kolejnej odsłony politycznej wojny o przejęcie instytucji państwowych? W piątek 30 października 2026 roku wieczorek doszło do wydarzeń, które powinny postawić na nogi wszystkich obrońców konstytucyjnego porządku. Zarządzenie dotyczące zawieszenia prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego, policyjne działania na terenie Trybunału oraz zmiana informacji na oficjalnej stronie instytucji rodzą fundamentalne pytania o granice władzy i legalność podejmowanych decyzji.

Najpierw prokuratura, teraz uderzenie w kierownictwo Trybunału?

To nie jest zwyczajny spór personalny. To wydarzenia dotyczące jednego z najważniejszych organów konstytucyjnych Rzeczypospolitej Polskiej.

Według informacji opublikowanych przez Wirtualną Polskę Anna Korwin-Piotrowska wydała zarządzenie przewidujące miesięczną przerwę w czynnościach służbowych prezesa TK Bogdana Święczkowskiego oraz wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego.

Jako podstawę wskazano art. 12 ust. 4 ustawy o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym. Przepis dotyczy zastępowania prezesa w określonych okolicznościach.

Tylko czy w tej konkretnej sytuacji rzeczywiście zaistniały przesłanki pozwalające na zastosowanie takiego rozwiązania? Czy prawidłowo ustalono kompetencje osoby wydającej zarządzenie? Czy dochowano wszystkich wymogów ustawowych?

To pytania, na które opinia publiczna powinna otrzymać jednoznaczną odpowiedź.

Policja na terenie TK. Kto i na jakiej podstawie decyduje o dostępie do Trybunału?

Kolejnym elementem tej sytuacji jest obecność policji na terenie  Trybunału Konstytucyjnego.Według komunikatu policji funkcjonariusze podjęli czynności po otrzymaniu informacji od Anny Korwin-Piotrowskiej o możliwości wystąpienia zagrożenia dla życia lub zdrowia sędziów i pracowników TK oraz ryzyku zakłócenia porządku publicznego.

Jednak w państwie prawa policja nie może być narzędziem rozstrzygania politycznych i instytucjonalnych sporów. Jej działania muszą mieć konkretną podstawę prawną, a ich zakres powinien być proporcjonalny do rzeczywistego zagrożenia.

Czy w tej sprawie wszystkie te warunki zostały spełnione? To powinno zostać dokładnie wyjaśnione.

Spór o status sędziów. Czy można przejąć kierowanie TK w taki sposób?

Sednem konfliktu jest również status osób wybranych przez Sejm w marcu 2026 roku.

Anna Korwin-Piotrowska należy do grupy pięciu osób, których ślubowania nie odebrał prezydent Karol Nawrocki. Cztery z nich złożyły ślubowania w Sejmie 9 kwietnia. Powstał spór konstytucyjny dotyczący skuteczności tej procedury i możliwości wykonywania obowiązków przez wybrane osoby.

Nie można jednak udawać, że sporu nie ma. Nie można również uznać, że samo powołanie się na przepis automatycznie rozstrzyga wszystkie wątpliwości dotyczące kompetencji i legalności konkretnego zarządzenia.

Właśnie dlatego dzisiejsze wydarzenia wymagają szczegółowej kontroli prawnej.

Karol Nawrocki musi reagować!

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej nie może pozostawać obojętny wobec sytuacji, w której dochodzi do tak poważnego konfliktu wokół konstytucyjnego organu państwa. Jeżeli istnieją wątpliwości dotyczące legalności działań podejmowanych wobec kierownictwa Trybunału, trzeba je natychmiast wyjaśnić.

Nie wystarczy polityczna wymiana komunikatów. Potrzebne są dokumenty, podstawy prawne, zabezpieczenie materiałów i niezależna ocena całego przebiegu wydarzeń.

To jest już zamach na konstytucyjny porządek państwa!

Donald Tusk i jego obóz polityczny wielokrotnie deklarowali przywracanie praworządności. Tylko że praworządność nie może oznaczać prawa do dowolnego przestawiania instytucji państwowych według politycznego zapotrzebowania.

Nie można akceptować zasady, według której legalność działań zależy od tego, kto aktualnie sprawuje władzę i czyje interesy polityczne są realizowane.

Jeżeli dochodzi do bezprawnego odsuwania osób pełniących konstytucyjne funkcje, obchodzenia ustawowych kompetencji i wykorzystywania aparatu państwa do wymuszania zmian w organach władzy sądowniczej, mamy do czynienia z sytuacją o najwyższej wadze ustrojowej.

Czy wydarzenia z 30 października są kolejnym etapem politycznego przejmowania instytucji państwa przez obóz Donalda Tuska? Czy ktoś próbuje dokonać przewrotu nie tylko w Trybunale Konstytucyjnym ale w Polsce?

To nie są pytania, które można zbyć wzruszeniem ramion.

Określenie „zamach stanu” ma konkretne znaczenie prawne i wymaga wykazania ustawowych znamion przestępstwa. Nie wolno jednak z góry wykluczać zbadania, czy działania podejmowane wobec konstytucyjnego organu państwa nie stanowią zamachu na jego niezależność i prawidłowe funkcjonowanie.

Polska nie jest prywatnym folwarkiem żadnej partii politycznej. Trybunał Konstytucyjny nie jest łupem wyborczym. Konstytucja nie jest dokumentem, który można stosować wybiórczo.

Dzisiaj stawką nie jest nazwisko prezesa ani polityczne zwycięstwo jednej czy drugiej strony. Stawką jest państwo prawa.

I właśnie dlatego tej sprawy nie wolno przemilczeć! Prezydent RP Karol Nawrocki przerywa oficjalną wizytę i wraca do Polski z drogi do Senegalu! – „W takim momencie Prezydent musi być w Polsce. Przerywam lot do Senegalu. Wracam” – pisze w social mediach Prezydent RP Karol Nawrocki.

Oświadczenie na stronie TK na Z

Nastąpiło bezprawne przejęcie strony internetowej Trybunału Konstytucyjnego. Prezesem

jest nadal Bogdan Święczkowski, a Wiceprezesem Bartłomiej Sochański. Pani Anna Korwin-Piotrowska nie jest sędzią Trybunału Konstytucyjnego. Wszystkie osoby uczestniczące w niniejszych działaniach popełniają przestępstwo zamachu stanu.

Redakcja Pressmania.pl będzie śledzić rozwój wydarzeń i przedstawiać stanowiska wszystkich stron sporu.