Zaczyna mnie to już irytować. Każdy pyta o to porozumienie FSB-SKW i nikt nie zadaje właściwego pytania, a brzmi ono: „Z czyjej inicjatywy,kiedy i po co rozpoczęto negocjacje w sprawie porozumienia FSB-SKW?”. Reszta to prawniczy bełkot. Politologiczne, geopolityczne i doktorskie też. Jednak dla mediów nie to było ważne.

Przyjechał „król”, niech żyje „król”

W środę (19.04.2017r.) na Dworcu Centralnym w Warszawie mamy zbiorowy atak paranoi. Niestety, atakowi temu ulegają także media prawicowe. A przecież to proste. Obywatel RP idzie na przesłuchanie jako świadek! Ale sensacja! Jak mnie wezwą to też proszę o kwiaty i telewizję. Reasumując największym wygranym tego spektaklu jest pan Schetyna. On jeden nie wpisał się w cyrk tabloidów wszystkich opcji.

Cyrk z marną trupą

Możecie się na mnie obrazić, ale nie udostępnię żadnych materiałów filmowych z dzisiejszego cyrku na Dworcu Centralnym w Warszawie, a jarmarczno tabloidowym telewizjom nie wybaczę tego, iż robią ludziom „wodę z mózgu” i traktują społeczeństwo jak bandę idiotów. Tylko oni, ci żurnaliści, mają mieć monopol na rację i wiedzę? Fejm, rachunki, zarobki nie wytłumaczą tego. Przynajmniej nie mnie.

WSI spokojna. WSI wesoła

Ostro i nie rozumiecie tego, państwo żurnaliści płci obojga? Otóż, uczestniczyliście dzisiaj w manipulacji, bezczelnym cyrku sobiepaństwa, braku szacunku dla Polaków, a także w kolejnej „kolacji u Sowy”, tylko, że „to nie wy jedliście, ale was jedzono”. Co więcej, dzięki wam Pan Właściciel et consortes mógł znów pokazać niewolnikom ich miejsce. Pomogliście mu w tym, bo bez was by tego cyrku nie było. Garść lajków wyczyści sumienia? Pewnie tak.

Wszyscy są równi wobec prawa

Jest jeszcze jeden aspekt sprawy. Obywatel RP został wezwany na świadka. jest wobec prawa takim samym „Kowalskim”, czy „Wrońskim”. To gwarantuje nam konstytucja. Jednak cały czas okazuje się, że są „równi i równiejsi” i to wy, żurnaliści wszystkich opcji, waszymi relacjami z cyrku wzmacniacie w społeczeństwie przekonanie, że prawo dotyczy tylko maluczkich. Nie wprost oczywiście, ale przez nagłaśnianie takich bzdur, jak podróż byłego premiera pociągiem na przesłuchanie w charakterze świadka w prokuraturze. W dodatku, zrobiliście dziś więcej dla Donalda Tuska niż cała dzisiejsza opozycja kiedykolwiek. On, pan i władca, nagrodzi was za to lajkami.

Kpiłem od rana, ponieważ sądziłem, że ktoś z moich znajomych dziennikarzy zrozumie o co w tym chodzi. Niestety, przeliczyłem się i znów będę kręcił swoje programy w domu, póki nie będzie mnie stać na jakieś profesjonalne studio. Nie mogę i nie chcę konkurować z krzyczącymi tabloidami oraz kolejnym „człowiekiem z Pendolino”. To kwestia smaku. Poza tym nie cierpię być zmanipulowanym przez byłych premierów i ich sztaby.