WALKA O WŁADZĘ

Głównym celem walki układu liberalno-lewicowego, który utracił władzę w naszym kraju jest jej odzyskanie i przywrócenie starego porządku. Na podstawie dotychczasowych działań tego „starego układu” i wypowiedzi jego przedstawicieli można wyciągnąć kilka wniosków.

1) Dotychczasowe działania „starego układu” wydają się być dokładnie zaplanowane, skoordynowane i realizowane zarówno w kraju, jak i za „bliską zagranicą” (głównie Niemcy). Świadczy to o istnieniu pewnego rodzaju sztabu kierującego tymi akcjami, powołanego wspólnie przez środowiska krajowe i środowiska z „bliskiej zagranicy”.

2) Można przewidzieć, że „stary układ” będzie stosował działania mieszczące się w granicach prawa, jak i pozaprawne, głośno wrzeszcząc o łamaniu prawa przez rządzących. Już dziś mamy w Parlamencie nie opozycję konstruktywną, jak zapowiadali na początku kadencji przedstawiciele „starego układu”, lecz opozycję destrukcyjną dążącą do rozkładu państwa, stosującą zasadę „im gorzej, tym lepiej”. Dla osiągnięcia własnych celów „stary układ” nie waha się użyć wszelkich dostępnych środków, nie licząc się z polską racją stanu i dobrem jej obywateli.

3) W walce z „nowym układem”, „stary układ” będzie wykorzystywał wszystkie swoje atuty, a mianowicie:
Wpływy w administracji państwowej składającej się w dużej części z urzędników zawdzięczających swoje stanowiska nie kompetencjom i własnej pracy, lecz powiązaniem ze starym układem

Poparcie szeroko pojętego środowiska prawniczego, a w szczególności sędziów i prokuratorów korzystających z nieuzasadnionych przywilejów (wysokie płace, emerytury, immunitety). Należy dodać, że wymiar sprawiedliwości jest w dużym stopniu skorumpowany, niekompetentny i nieprawny. Stąd też wynika jego bardzo niska ocena w oczach społeczeństwa.

Wpływy w środowisku naukowym, a w szczególności na uniwersytetach, na których wielu pseudo-naukowców zajmuje od lat stanowiska i czerpie korzyści dzięki układom z poprzednią władzą. Należy zauważyć, że znaczna część profesorów wywodzi się z nomenklatury komunistycznej. Na uczelniach nie przeprowadzono dekomunizacji.
Sojusz ze środowiskami finansowo-gospodarczymi, w większości zagranicznymi, czerpiącymi nieuzasadnione korzyści wskutek stworzenia dla nich możliwości płacenia niskich podatków i transferu znacznych zysków do krajów macierzystych.

Wpływ w środowiskach dziennikarskich, szczególnie w grupach tzw. propagandystów dominujących w ośrodkach medialnych, których właścicielami są koncerny zagraniczne. Do nich dołączyć można zwolniony z państwowych mediów personel kierowniczy zatrudniony przez koalicję PO-PSL.

Wpływy wśród części środowisk artystycznych, w tym wylansowanych przez media „autorytetów” czerpiących korzyści z popierania minionej władzy.

Koalicja, która utraciła władzę może liczyć na pełne poparcie Niemiec i zdominowanych przez nie instytucji UE. Do nich na pewno dołączy putinowska Rosja z pozostawioną w Polsce nomenklaturą. Te państwa tradycyjnie dążą do wasalizacji lub wymazania Polski z mapy. Dlatego dziwne byłoby gdyby popierały władze, które stoją temu na przeszkodzie

4) W oparciu o wymienione w ogólnym zarysie swoje zaplecze, układ który utracił władzę podejmie prawdopodobnie następujące działania:

Będzie z uporem organizował demonstracje uliczne z udziałem tych, którzy utracili korzyści wskutek utraty władzy przez koalicję PO-PSL. Do nich na pewno dołączy część ludzi, którym w czasach słusznie minionych media „wyprały mózgi”. Antyrządowe demonstracje mogą się nasilić na skutek trudności (gospodarka, finanse) na które napotka rząd
Zwolennicy starej władzy będą szeroko szerzyć wśród pracowników administracji państwowej nastroje tymczasowości, zagrożenia utraty pracy i dochodów oraz wykorzystywać animozje między dawniej a nowo zatrudnionymi. Może to doprowadzić do znacznego obniżenia sprawności pracy administracji.

Należy się liczyć z obstrukcją części środowisk prawniczych. W szczególności dotyczyć to może sędziów i prokuratorów, którzy mogą organizować różnego rodzaju przerwy w pracy i strajki paraliżujące pracę i tak mało sprawnych sądów.

Na uniwersytetach i w instytucjach o profilu humanistycznym, gdzie zwolennicy „starego układu” stanowią większość, będą bronić swoich pozycji motywując to obroną autonomii uczelni i wolności nauki. Równocześnie, tak jak obecnie, będą szerzyć idee „postępowe”, negując wartości patriotyczne wyznawane przez obecne władze. Działania te wraz z negatywną oceną prac nowej władzy stanowić będą przygotowanie do wystąpień studentów
Środowiska dziennikarskie, wśród których znajdzie się znaczna liczba usuniętych z mediów państwowych propagandzistów, będą szerzyć czarny PR i kłamstwa podrywające autorytet obecnych władz, wykorzystując do tego celu prywatne media w kraju i za granicą (głównie w Niemczech).

Środowiska gospodarczo-finansowe, te które w sposób nieuzasadniony uzyskiwały korzyści ze związków ze „starym układem”, podejmą działania propagandowe w rodzaju „PiS niszczy gospodarkę” oraz mogą ograniczyć produkcję. Środowiska biznesu zagranicznego podejmą różne działania na giełdzie i innych instytucjach finansowych, mając na celu obniżenie wartości złotego i wiarygodności finansowej Polski. W efekcie będą dążyć do wzbudzenia niechęci inwestorów zagranicznych do inwestowania w naszym kraju.

Część tzw. środowisk artystycznych będzie się starała organizować prowokacyjne przedstawienia i imprezy artystyczne sprzeczne z wartościami patriotycznymi i moralnymi, a wszelkie zakazy lub brak finansowania będzie nagłaśniany jako nacjonalizm, ksenofobia i zamach na swobodę twórczą. Nagłaśniane szczególnie w mediach zagranicznych będą rzekome prześladowania mniejszości seksualnych.

W walkę z obecną władzą włączą się pośrednio takie państwa, jak Niemcy i Rosja. Niemcy będą do tego celu wykorzystywać swoje media w Polsce i u siebie, swoich działaczy oraz instytucje Unii Europejskiej, w których mają dominującą pozycję. Rosja będzie wzmagała napięcie na naszych granicach organizując różnego rodzaju manewry i prowokacje, zmuszając rząd polski do przeznaczenia większych środków na wydatki zbrojne. Może to skomplikować realizację obietnic wyborczych Prezydenta i Prawicy, a nawet obniżenie stopy życiowej Polaków, co pociągnie za sobą niezadowolenie z rządów, podsycane przez odpowiednią (czarną) propagandę, a w konsekwencji duże demonstracje uliczne, na co liczy przegrany układ.

W niniejszym artykule, który jest pierwszym z tego cyklu, przedstawiłem tylko atuty i możliwe działania destrukcyjne, jaki może podjąć odchodzący układ.

W następnym przedstawię atuty obecnego układu rządzącego, oraz propozycje działań, jakie należy podjąć w celu wygrania walki o władzę.

Autor: Bogdan Kozłow