Trybunał Europejski w Strasburgu
Zaskarżam nieprzestrzeganie w Polsce Prawa do składania wniosków, petycji i skarg. Powyższe dotyczy:
U S T A W Y z dnia 9 maja 1996 r. O WYKONYWANIU MANDATU POSŁA I SENATORA 57 art. (głosowanie było 15.03.1996)
Rozdział 1 PRZEPISY OGÓLNE
Art. 1.
1. Posłowie i senatorowie wykonują swój mandat kierując się dobrem Narodu.
Ustawa sejmu RP II kadencji (za rządów SLD i PSL) z 9.V.1996 o wykonywaniu mandatu posła i senatora nie zobowiązuje do podejmowania interwencji, a jedynie uprawnia, czyli w Polsce poseł lub senator może, a nie musi na wniosek wyborców interweniować!
(Kanc. Sejmu 08.04.2003: Ust. z 9.V.1996 o wyk. mandatu posła i senatora)
Art. 20. 1. Poseł lub senator ma prawo podjąć – w wykonywaniu swoich obowiązków poselskich lub senatorskich – interwencję w organie administracji rządowej i samorządu terytorialnego, zakładzie lub przedsiębiorstwie państwowym oraz organizacji społecznej, a także w jednostkach gospodarki niepaństwowej dla załatwienia sprawy, którą wnosi we własnym imieniu albo w imieniu wyborcy lub wyborców, jak również zaznajamiać się z tokiem jej rozpatrywania.
2. Organy i jednostki, wymienione w ust. 1, wobec których poseł lub senator podjął interwencję, są obowiązane najpóźniej w ciągu czternastu dni powiadomić posła lub senatora o stanie rozpatrywania sprawy i w terminie uzgodnionym z posłem lub senatorem ostatecznie ją załatwić.
3. Kierownicy organów i jednostek, o których mowa w ust. 1, są obowiązani niezwłocznie przyjąć posła lub senatora, który przybył w związku ze sprawą wynikającą z wykonywania jego mandatu, oraz udzielić informacji i wyjaśnień dotyczących sprawy.
4. Legitymacja poselska lub senatorska upoważnia parlamentarzystę do wstępu na teren jednostek, o których mowa w ust. 1.

Art. 21. 1. Posłowie i senatorowie przyjmują opinie, postulaty, wnioski wyborców oraz ich organizacji i biorą je pod uwagę w swej działalności parlamentarnej.
2. Poseł lub senator nie może być zobowiązany do udzielania informacji o osobie, która przekazała mu określone informacje lub przedstawiła opinię.
Zgodnie z Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu wśród PRAW CZŁOWIEKA są tzw. prawa negatywne – czyli prawa służące ochronie wolności jednostki przed ingerencją ze strony państwa – określa się je jako PRAWA I WOLNOŚCI POLITYCZNE, a jednym z nich jest PRAWO DO SKŁADANIA WNIOSKÓW, PETYCJI i SKARG.
W Polsce PRAWO DO SKŁADANIA WNIOSKÓW, PETYCJI, SKARG jest fikcją, ponieważ sejm uchwalił ustawę o prawach i obowiązkach posłów i senatorów, która nie nakłada na nich obowiązku interweniowania !!!

Razem posłów i senatorów : 543
Za głosowało 355
Przeciw głosowało – 48
Wstrzymało się – 34
Nie głosowało – 106
Czyli Zgromadzenie Narodowe uchwaliło sobie bezprawnie prawo do nie reagowania na wnioski, petycje, skargi obywateli i nawet nie odpowiada na żadne pisma.
W załączeniu wykaz głosowania posłów i senatorów!
Na potwierdzenie podaję:
Napisałem 24.03.2003 pismo do marszałka sejmu Borowskiego (SLD)
Borusewicz
w sprawie dobra narodowego tzn. o skandalicznej restauracji zabytku Bramy Długoulicznej (Langgasser Tor) zbudowanej w 1612 roku w Gdańsku – bezzasadnie 27.02.1967 przemianowanej na Złotą z opisem fuszerki, a zarazem marnotrawstwa pieniędzy, kłamstw NIK-u, prokuratury, sądów, ministra kultury dołączając do pisma 44 załączników jednoznacznie potwierdzających moje zarzuty (które w dalszym ciągu są aktualne!) oraz załączyłem takie samo pismo z prośbą o przekazanie go DLA PRZEWODNICZĄCEGO SEJMOWEJ KOMISJI KULTURY POSŁA (SLD) JERZEGO WENDERLICHA!
Kancelaria Sejmu oczywiście problem „zignorowała”, ale odpisała mi i zaznaczyła, że Wenderlichowi pismo przekazano oraz podała mi nr Dziennika Ustaw z interpretacją Ustawy z 9.V.1996 o wykonywaniu mandatu posła i senatora art. 20.1. z zaznaczeniem, że poseł nie musi interweniować!
Poseł Wenderlich, który z funkcji w sejmie winien być wzorem troski o kulturę, a dzięki ustawie popisał się szczytem arogancji, ignorowania mnie i brakiem zainteresowania fuszerką restauracyjną oraz brakiem troski o dobro kultury !!!
Dodam, że:
– Pism takich wysłałem wiele do parlamentarzystów i władz i do dzisiaj nikt mi nie odpowiedział.
– Poinformowałem wszystkie winne zainteresowania organy i:
a/ nikt nie zainteresował się moimi dokumentami dokumentującymi fuszerkę restauracyjną;
b/ żaden z organów mnie nie wysłuchał, nie zaprosił na rzekomo powoływane w tych sprawach komisje;
c/ żaden z organów nie przedstawił mnie żadnych protokółów z przeprowadzonych przez nie rzekomych komisji.
c/ wszystkie organy powiadamiały mnie, że wg ich komisji nie mam, racji, nie znam przepisów…

Pisałem do następnych marszałków sejmu apelując, aby złożyli wnioski korekty tej ustawy z zaleceniem, że jeśli nie mogą spraw załatwić, aby poinformowali o tym petenta i marszałka sejmu lub senatu, którzy przecież winni interesować się pracą parlamentarzystów.
Nigdy nie otrzymałem odpowiedzi i nie słyszałem, aby cokolwiek się zmieniło i planowano tę ustawę skorygować!
Franciszek Krzysiak – dysydent