To wiersz jest dla Ciebie od zwykłej dziewczyny
Tej co nawet zasypia z głową w chmurach marząc
Czeka na telefon, spotkanie, maliny
pod tym niebem, gdzie milcząc serc losy się ważą…

Nie składa obietnic, bo się w nie zmieniła
z pierwszym Twoim słowem co jak strzała padło
w samo sedno życia, gdzie pragnienia siła
swoje odnalazła w Twej duszy zwierciadło…

To wiersz co jest trochę Odą do nadziei,
że gdy Cię zobaczę wypełni się pustka
I że czas nadejdzie co już nie rozdzieli
moich ust na Twoich odciśniętych ustach…

Kochać Ciebie nie dość, bo choć wciąż daleko
bliższym mi się stałeś niż własne westchnienie
Zasypiam, niech rozmów kołysze mnie echo
zanim mnie obudzisz jasnym dnia promieniem…

fot. Grzegorz Niewiadomski