Liczby dotyczą muzułmanów. Liczby podane są w procentach. Warto się nad nimi zastanowić, póki nie jest za późno. Polski jeszcze nie dotyczy. Ale to tylko kwestia czasu. Dr Peter Hammond z Frontpage Magazine twierdzi, że dopóki populacja muzułmanów pozostaje w okolicach 1%, są oni postrzegani, jako miłująca pokój mniejszość. W artykułach prasowych, filmach podkreślana jest ich barwna odmienność.

W zakresie 2% do 3% muzułmanie zaczynają odróżniać się od innych mniejszości. Zaczynają być widoczni, jako członkowie gangów ulicznych i w więzieniach. Pojawiają się pierwsze symptomy nadużywania środków z pomocy społecznej.

Powyżej 5% zaczyna być zauważalny silny (nieproporcjonalny do ich liczebności), wpływ na społeczeństwo. Naciskają na wprowadzenie żywności halal (czystego wg. islamskich standardów), dzięki czemu wymuszają pojawienie się dużej liczby miejsc pracy dla muzułmanów. Pojawia się seria żądań do sieci handlowych o wprowadzenie tej żywności na rynek, często wzmocniona groźbami.

Powyżej 10% rząd państwa zmuszany jest do uznania ich prawa do sądów Sharii, czyli wg. prawa islamskiego. Docelowo islam dąży do tego, aby cały świat był sądzony wg. prawa Sharii. Rośnie bezprawie, pojawiają się muzułmańskie getta, gdzie nawet uzbrojone patrole policji boją się zapuszczać. Rząd zaczyna tracić kontrolę nad sytuacją. Jakikolwiek pretekst może doprowadzić do rozruchów, palenia samochodów i napaści na niemuzułmanów.

Powyżej 20%, tak jak w Anglii lub Francji, zaczynają się demonstracje siły, podpalenia szkół, szpitali, samochodów, synagog i kościołów. Większość osadzonych w więzieniach to muzułmanie. W Londynie Organizacja „Muzułmanie Przeciw Krucjatom” (MAC) żąda wyznaczenia miast Bradford i Dewsbury w hrabstwie West Yorkshire oraz części Londynu na ich własność. Chcą wprowadzenia zasad szariatu i „integracji międzykulturowej”. Miałyby funkcjonować poza Brytyjskim prawem, co faktycznie oznacza utworzenie wysepek obcych państw na terenie Zjednoczonego Królestwa.

Powyżej 40% można się spodziewać regularnych masakr i ataków terrorystycznych. Organizacje paramilitarne rządzą niektórymi terenami wg. własnego widzimisię. Trwają także uprowadzenia niewiernych kobiet, gwałty oraz utajone jeszcze niewolnictwo.

Powyżej 60% następują niczym nieograniczane prześladowania niewiernych, sporadyczne masowe mordy, wprowadza się prawo Sharii w skali całego kraju. Niewierni są zmuszani do płacenia podatku „za ochronę”, tzw. Jizja, często rekwirowany jest ich majątek. Masowy exodus niemuzułmanów z kraju.

Powyżej 80% pojawiają się czystki i mordy, kierowane z poziomu państwowego.

W pobliżu 100% następuje tzw. muzułmański Pokój (stąd Islam jest znany jako „Religia Pokoju”), czyli „Dar-es-Salaam”, co znaczy „Islamski Dom Pokoju”. Wg. wojennej doktryny islamu, powinien być wtedy pokój, gdyż wszyscy są już muzułmanami i nie ma powodów do walki.

Polski to jeszcze nie dotyczy.