10 stycznia 2025 roku wystosowałem list otwarty do wiceministra rolnictwa Michała Kołodziejczaka, w którym wyraziłem swoje głębokie rozczarowanie i oburzenie wobec jego postawy. Jako były burmistrz Błaszek, który przez lata angażował się w obronę interesów rolników Ziemi Sieradzkiej, czuję się zobowiązany do zabrania głosu w tej sprawie.
W liście do wiceministra Kołodziejczaka krytykuję jego zdecydowany sprzeciw wobec propozycji wprowadzenia obowiązkowych badań lekarskich i psychologicznych dla osób posiadających pozwolenie na broń w celach łowieckich. Zmiany te miały na celu poprawienie bezpieczeństwa m.in. na terenach wiejskich, zwłaszcza w kontekście rosnących zagrożeń związanych z niekontrolowanymi polowaniami na prywatnych działkach rolników. Takie polowania, odbywające się często w bliskiej odległości od domów, zabudowań gospodarczych i hodowanych zwierząt, stwarzają realne niebezpieczeństwo dla ludzi i ich mienia.
„Pańska decyzja o sprzeciwie wobec nowelizacji ustawy o broni i amunicji, przewidującej nałożenie na osoby posiadające pozwolenie na broń w celach łowieckich obowiązku okresowych badań lekarskich i psychologicznych, to jawna lekceważąca postawa wobec tych, którzy na co dzień zmagają się z niekontrolowanymi polowaniami na swoich prywatnych działkach” – napisałem w liście. Uważam, że ta decyzja wiceministra jest przejawem nieodpowiedzialności wobec realnych problemów rolników.
Jako osoba, która przez lata była blisko rolników Ziemi Sieradzkiej i dobrze zna ich codzienne trudności, nie mogę zgodzić się na to, by ich bezpieczeństwo zostało zlekceważone. Zamiast stanąć po stronie rolników, wiceminister wybrał obronę interesów myśliwych.
„Polityka, którą Pan reprezentuje, jest absolutnie oderwana od rzeczywistości. Rolnicy, których Pan rzekomo reprezentuje, nie mają żadnego wpływu na to, co dzieje się na ich własnych polach, gdzie odbywają się polowania – często w niebezpiecznej bliskości ich domów, zabudowań gospodarskich czy hodowanych zwierząt” – pisałem dalej, wskazując na niezrozumienie problemów wsi przez Kołodziejczaka.
„Zamiast walczyć o uproszczenie biurokratycznych procedur, które pozwoliłyby rolnikom skuteczniej zakazywać polowań na ich własnych gruntach – na przykład poprzez możliwość składania oświadczeń drogą elektroniczną – Pan staje po stronie myśliwych” – napisałem, podkreślając, że minister ignoruje realne potrzeby rolników.
List kończę wezwaniem do dymisji Michała Kołodziejczaka: „Panie Wiceministrze, jeśli ma Pan jeszcze choć odrobinę szacunku dla rolników i ich praw, powinien Pan niezwłocznie złożyć dymisję”. W mojej ocenie, Michał Kołodziejczak to osoba, która nie dba o interesy rolników i nie rozumie ich problemów. Dlatego nie powinien pełnić tak odpowiedzialnej funkcji w rządzie.
Pełną treść mojego listu otwartego można znaleźć tutaj.
Zostaw komentarz