Prawo i Sprawiedliwość zorganizowało w sobotę, 11 października 2025 roku, manifestację w centrum Warszawy, wyrażając sprzeciw wobec polityki migracyjnej rządu Donalda Tuska oraz przeciwko umowie handlowej z państwami Mercosur. Manifestacja zgromadziła zwolenników PiS, którzy wsparli apel Jarosława Kaczyńskiego o zatrzymanie paktu migracyjnego UE i ochronę granic Polski. Kaczyński podkreślił znaczenie jedności w walce o interesy narodowe oraz odsunięcie obecnego rządu od władzy.

Premier Donald Tusk skomentował manifestację, zarzucając PiS hipokryzję. Przypomniał, że to rząd PiS sprowadził do Polski rekordową liczbę migrantów i to pod ich kierownictwem zawarto pakt migracyjny UE. Tusk podkreślił, że partia ta korzysta dziś z tematu migracji jako narzędzia politycznej walki, mimo że sama odpowiadała za zwiększone napływy migrantów w ostatnich latach. Według raportów Najwyższej Izby Kontroli, w latach 2018–2022, za czasów rządów PiS, wydano aż 6,5 miliona wiz, w tym ponad 366 tysięcy osobom z krajów muzułmańskich i afrykańskich, często z niedostateczną kontrolą. Afera wizowa ujawniła, że wiceminister Piotr Wawrzyk forsował przyspieszone tryby wizowe dla wybranych osób.

Aktualne dane Urzędu do Spraw Cudzoziemców pokazują, że w pierwszej połowie 2025 roku dynamika napływu migrantów jest niższa niż w poprzednich latach rządów PiS. Obecnie migranci stanowią około 7% mieszkańców Polski, z czego znaczna część to obywatele Ukrainy przebywający w Polsce w związku z konfliktem zbrojnym u sąsiada. Polska coraz bardziej podkreśla potrzebę kontroli i regulacji napływu migrantów, zwłaszcza jeśli chodzi o migrantów ekonomicznych spoza regionu. Premier Tusk wskazał, że obecny rząd działa w duchu odpowiedzialnej polityki migracyjnej, podkreślając jednocześnie, że Polska nie będzie uczestniczyć w przymusowej relokacji migrantów na mocy unijnych regulacji.

W świetle danych i faktów działania PiS można ocenić jako politycznie motywowane, wykorzystujące temat migracji do mobilizacji elektoratu, podczas gdy rzeczywiste liczby migrantów i polityka migracyjna pod ich rządami były znacznie mniej restrykcyjne niż obecnie. Hipokryzja zarzucana przez premiera Tuska nabiera więc realnych podstaw, podbudowanych zarówno danymi statystycznymi, jak i historycznymi faktami dotyczącymi procesu wydawania wiz i imigracji w Polsce pod rządami Prawa i Sprawiedliwości.