Marcin Jop: #Pokój_Analiz.
#Raport_z_Ukrainy!

Dziś 4 lipca 2022 roku, trwa rosyjska agresja na Ukrainę.

Dłuższe milczenie #Pokoju_Analiz spowodowane było dramatycznym brakiem wiarygodnych informacji na temat przebiegu walk i aktualnej sytuacji. Teraz postaram się coś konkretniej opowiedzieć, o wydarzeniach kilku minionych dni.

– Obwód Charkowski
Rosjanie nieco przycisnęli i posunęli się naprzód o kilka kilometrów. Obecnie ponownie są w stanie utrzymać inicjatywę na tym odcinku frontu i starają się to wykorzystać. Siły ukraińskie tutaj to wyłącznie Obrona Terytorialna i da się to odczuć

– Ukraińcom brakuje ciężkiego sprzętu i dlatego Rosjanie stopniowo zyskiwali przewagę. Z drugiej strony, front obronny sił ukraińskiej OT jest dość mocny i trzyma się dobrze. Nie zanosi się tutaj na jakieś radykalne zmiany sytuacji w najbliższych dniach.

– Izjum
Teraz już możemy mówić o konkretnym wysiłku zaczepnym Rosjan w rejonie Dołyna-Bohorodyczne. Front obronny nadal utrzymywany przez ukraiński desant trzyma się mimo pewnych ubytków w postaci niewielkich włamań w strukturę pasa obrony w rejonie mostu w Bohorodycznem. Rosjanie z całą pewnością nie użyli tutaj jeszcze głównych sił, ale jestem przekonany, że gros ich wysiłków zmierzać będzie w kierunku Barwienkowa, a nie bezpośrednio Słowiańska.

– Lisicziańsk
Tutaj moja wiedza nadal pozostaje najbardziej ograniczona. O ile mówiło się o niepowodzeniu ukraińskiego kontrataku wzdłuż drogi T-1302, to ja odbieram to nieco inaczej. Zaangażowanie w walce siłami 72 Brygady Zmechanizowanej i 17 Brygady Pancernej głównych sił rosyjskich pozwoliło na w miarę sprawną ewakuację oddziałów z Lisicziańska. Straty ukraińskie mimo to były dość duże – zwłaszcza w drogocennym sprzęcie, choć szczerze powiedziawszy osobiście wolę widzieć zdjęcia zniszczonych ukraińskich czołgów i dział, niż kolejne długie rzędy nekrologów. Niestety, nadal nie potrafię nawet w przybliżeniu podać Państwu kosztów ostatniego tygodnia zmagań o Lisicziańsk.

Mało tego – nie będę nawet próbował określać aktualnego położenia i zamiarów ubu stron, choć tak jak pisałem dość dawno temu – sądzę, że Rosjan podniecać będzie kierunek na Konstantynówkę i Pokrowsk. To ambitne cele, ale myślę, że nic lepszego nie przyszło im do głowy.

– Zaporoże
Ubogie w fakty, a bogate w domysły doniesienia o walkach w rejonie Połochów. Raczej na pewno chodzi tutaj o niewielkie starcia wynikające z prób poprawy własnych stanowisk obronnych.

– Chersoń
Rosjanie usiłowali wedle źródeł ukraińskich odzyskać Potiomkine i Myrne, ale bez powodzenia. Trudno mi tutaj jasno określić rosyjskie zamiary, gdyż uważam, że skrócenie frontu wyszło im akurat na zdrowie i nie sądzę, by podejmowali teraz konkretne kontrataki będąc zaangażowanymi na tylu odcinkach na raz. A 49 Armia do najliczniejszych nie należy. Ukraińcom ewidentnie brakuje ciężkiej broni – zwłaszcza artylerii i rakietowych zestawów przeciwlotniczych.

Dlatego ich postępy w tym rejonie musimy mierzyć w metrach. Nie sądzę, by cokolwiek w tej kwestii miało się w najbliższych dniach zmienić, ale trzymam kciuki za stopniową erozję rosyjskiej obrony.

– jako ciekawostke podam na koniec, że ukraińskie samoloty szturmowe i bombowe otrzymały teraz specjalne żołto-błękitne malowanie na dolnych powierzchniach. Niezawodny to znak ponoszenia strat od ognia własnych jednostek. Niestety.

Wszystkim Czytelnikom dziękuję za uwagę i ponawiam prośbę o udostępnianie, no i oczywiście o kawkę, link: buycoffee.to/marcin_jop