Przed egzekucją podano Mu wino zmieszane z mirrą. Prawdopodobnie był to napój uśmierzający ból o działaniu nasennym.
Obnażenie z szat
Potem obnażono Go z szat. Jego szaty należały odtąd do oprawców. Dziś byśmy to nazwali „napiwkiem” za wykonaną usługę. Dekret cesarza Hadriana przyznawał prawnie „pannicularia” katom odpowiedzialnym za krzyżowanie. Była to tunika uszyta z jednego kawałka materiału dlatego, by jej nie dzielić, rzucali o nią losy. Taką tunikę według żydowskich przepisów liturgicznych mógł wdziewać tylko arcykapłan świątyni. Ewangelie nie mówię od kogo ją dostał? Może od pobożnych kobiet, które Mu towarzyszyły.
Wbijanie gwoździ
Następnie wbito gwoździe w żywe ciało. Do poprzecznej belki krzyża. Prawdopodobnie nie w ręce, bo by nie utrzymały ciała na krzyżu, ale zdaniem lekarzy i historyków w kościec nadgarstka gdzie znajduje się dużo małych, twardych kostek spojonych tkanką łączną. Wbijanie gwoździa w tkanki musiało spowodować uszkodzenie nerwu pośrodkowego, który jest nerwem czuciowym i nerwem ruchu i było okupione olbrzymim bólem.
Jeśli chodzi o nogi były prawdopodobnie skrzyżowane, umieszczone jedna na drugiej i przebite gwoździem pomiędzy drugą, a trzecią kością śródstopia. Pod stopami dano skazańcowi małą podpórkę by przedłużyć mękę.
Męka
Na początku miał jeszcze sporo sił by przeciwdziałać skurczom tężcowym miażdżącym Mu piersi. Kosztem wielkiego wysiłku podnosił się by móc odetchnąć. Potem Jego ciało słabło. Ramiona przybrały pozycję ukośną. Ciało co rusz opadało. Kolana i kostki nóg utworzyły kąt rozwarty. Ludzki łachman przypominał zygzak. Głowa opadła na piersi, wspierając się brodą o mostek.
Konanie trwało trzy godziny. Od szóstej do dziewiątej (trzeciej po południu). W tym czasie mrok ogarnął całą ziemię, wg ewangelistów.
Śmierć
O trzeciej wypowiedział ostatnie słowa – „wykonało się” i „Ojcze, w Twoje ręce powierzam mego ducha”.
Po tych słowach skonał.
Obraz Dorothée QUENNESSON z Pixabay
Autor: Antoni Styrczula
Opinii publicznej kojarzę się jako rzecznik prasowy Prezydenta RP, a także dziennikarz radiowo-telewizyjny i prasowy. Od wielu lat zajmuję się szkoleniami i doradztwem w zakresie public relations i marketingu politycznego. Jestem ekspertem w kreowaniu wizerunku firmy w e-przestrzeni i social mediach oraz zarządzaniu informacją w sytuacjach kryzysowych. W wolnych chwilach podróżuję. Przede wszystkim do Azji. Więcej tekstów autora przeczytacie na blogas24.pl
Zostaw komentarz