Wielu moich prawicowych (???; sam już nie wiem bo zwolennicy PiS bardzo popierają socjalny zwrot partii) oponentów sprowadza liberalizm li tylko do stosunków ekonomicznych.
Dla mnie jest to zbytnie uproszczenie tematu, bo doktryna liberalna to przede wszystkim prawo, tak kształtowane, by odzwierciedlało szacunek do drugiego człowieka, to procedury gwarantujące pewność prawa i dziejącego się w jego ramach procesu decyzyjnego.
To właśnie odchodzenie od tych liberalnych założeń (nagle, jak grom z jasnego nieba, spadały na ludzi takie rozwiązania jak np. „maseczkowe”, Nowy Ład, czy wyrok TK w sprawie aborcji) było, w mojej ocenie, jedną z przyczyn klęski PiS. Dlatego ryzykuję tezę, że tylko udany mariaż z liberalizmem sprawi, że PiS stworzy atrakcyjną ofertę dla wyborców, konkurencyjną dla obecnie rządzącej koalicji.
Jednak tu mała dygresja: bardzo trudno będzie, przynajmniej komuś takiemu jak ja, uwierzyć w liberalizację PiS. Pamiętam ich program z 2014 roku, gdzie było kilka atrakcyjnych, liberalnych rozwiązań (nie tylko gospodarczych, jak budowa progów rzecznych na Odrze, ale i tych dotyczących sądownictwa – „sędzia koroną zawodów prawniczych, czy praw opozycji w Sejmie) – żadnego nie dotrzymali.
– Mogłem decydować kto ma dostać środki na podstawie osobistej, personalnej decyzji – nie w ramach konkursu. Na podstawie rekomendacji komisji konkursowej, która nie była dla mnie wiążąca. pic.twitter.com/l33BtWC8Y5
— Marcin Tyc (@MarcinTyc) August 25, 2024
Załączam więc znaleziony w X fragment wywiadu… Pana Kłeczka z Panem Romanowskim.
Pan Kłeczek gra w nim rolę klasycznego liberała, zaś Pan Romanowski – antyliberała.
Czy Państwo – głosujący na PiS – naprawdę podzielacie taką anty-liberalną wizję dotycząca funkcjonowania stosunków społecznych, jaką w tym wywiadzie przedstawia Pan Romanowski?
Czy prawo ma być tylko fasadą, czy regulatorem tych stosunków? Czy wola jednego człowieka ma decydować o wszystkim? Czy to nie rodzi niebezpieczeństwa korupcji i nepotyzmu, którego w swoich szeregach, swego czasu nawet Jarosław Kaczyński się wystraszył?
Zostaw komentarz