Donald Tusk to polityczna wersja misia z odpustu – niby mówi, niby się rusza, a w środku trociny.
Rządzi tak, jakby grał w Simsy na trybie autodestrukcji. Ministrowie? Jak paczka chipsów – dużo szeleszczą, mało treści, a po otwarciu tylko powietrze.
Każdy dzień ich władzy to kolejny level w grze „Zniszczmy Polskę szybciej niż Niemcy zdążą powiedzieć 'gut gemacht'”.
Tusk, pakuj klocki, zamknij piaskownicę i wracaj na niemieckie salony.
Polska to nie twoje przedszkole, a my nie jesteśmy twoimi pluszowymi wyborcami.
Autor: Marian Włodarski
Zostaw komentarz