Uważam, że radykalne ograniczanie obowiązków i wymagań wobec uczniów (koniec z pracami domowymi, czyli utrwalaniem przyswojonego materiału; ograniczanie podstawy programowej; plan zmniejszenia liczby lektur w szkołach podstawowych i średnich) to błędny kierunek.

Może to skutkować brakiem wykształcenia właściwych nawyków sumienności, regularności i dyscypliny oraz ograniczać szanse na gromadzenie szerokiej wiedzy i umiejętności jej wykorzystywania przez młodych ludzi.

Zdecydowanie nie popieram tych działań Minister Barbary Nowackiej, nie z uwagi na jej barwy polityczne, lecz na treść i konsekwencje podejmowanych decyzji dla rozwoju intelektualnego uczniów.

Jakie jest Wasze zdanie?