28 lutego 2007 roku Genevieve Lhermitte, młoda Belgijka, absolwentka Brukselskiego Instytutu Pedagogicznego, żona Buchaiba Mokadema – emigranta z Maroka i matka pięciorga dzieci, podczas pobytu męża w rodzinnym kraju, zamordowała ich potomstwo.

Najmłodszą córeczkę i jedynego syna – czteroletniego Mahdiego kobieta udusiła w łóżeczkach. Pozostałą trójkę rodzeństwa, które siedziało przed telewizorem, oglądając popularny serial młodzieżowy matka, wabiła po kolei do apartamentu na piętrze, gdzie zawiązywała dzieciom oczy chusteczką, obiecując niespodziankę, a następnie podrzynała im gardła nożem kuchennym.

Aresztowana i skazana na dożywocie Genevieve tłumaczyła, że dopuściła się dzieciobójstwa z zemsty na mężu. Żona oskarżała go, że zrobił z niej maszynę do rodzenia, że ją zaniedbywał, a większość czasu spędzał w towarzystwie sponsora i przyjaciela rodziny doktora Michella, który, jak napisała w liście pożegnalnym – “ukradł ich intymność”.

Doktor Michel Sachar sprowadził małego Mokadema, syna biednej marokańskiej rodziny z Marrakeszu do Belgii. Żył z chłopcem w związku homoseksualnym, a po osiągnięciu przez niego pełnoletności, ożenił go z Genevieve, uczestnicząc, organizując i finansując życie rodziny.

Po ślubie wychowanka Dr. Sachar kupił dom w Nivelles, w którym mieszkał razem z małzonkami i ich dziećmi. To ten dom położony w małym prowincjonalnym mieście był miejscem zbrodni.

Po zamordowaniu ostatniego dziecka – najstarszej córki Yasmine, Genevieve zostawiła na lustrze krwawy napis pożegnalny – “Judasze”, a następnie usiłowała popełnić samobójstwo.

Skazana na dożywocie, opuściła więzienie po 10 latach odbywania kary i została przeniesiona do zakładu psychiatrycznego. W roku 2023, szesnaście lat po dzieciobójstwie Genevieve, nie mogąc znieść wyrzutów sumienia, poprosiła o eutanazję. Uśmiercono ją w wieku 56 lat w szpitalu im. Leonarda da Vinci w belgijskim Montigny le Tilleul.
Zapewne zastanawiacie się dlaczego Szarek przypomina te tragiczne wydarzenia? Czy tak zbrzydła mu polityka i znudziła go szkolna tematyka, że postanowił prowadzić kronikę kryminalną? Czy też zapragnął zdobyć uwagę czytelników tym, co się teraz sprzedaje najlepiej, czyli sensacją?

Bynajmniej nie! Powód jest taki, że Szarek, jak zawsze latem, uczestniczył w Warszawskich Spotkaniach Teatralnych, gdzie obejrzał spektakl pt.“Medea Children’s” zrealizowany w Gandawskim Teatrze Miejskim przez słynnego Milo Raua.
Zaś opisane powyżej pięciokrotne dzieciobójstwo, które wydarzyło się w 2007 roku w belgijskim Nivelles, posłużyło za kanwę do tego przedstawienia.

Tytuł “Medea Children’s” nawiązuje do dramatu Eurypidesa, ponieważ w spektaklu wykorzystane są też fragmenty jego sztuki.

W gandawskim przedstawieniu bierze udział sześcioro dzieci w wieku od 8 do 14 lat. Na początku, jedyny dorosły uczestnik widowiska – Peter przedstawia małych aktorów widowni i przeprowadza z nimi krótkie, żartobliwe rozmowy. Peter pyta, jak dzieci trafiły do teatru, czy mają zgody opiekunów na udział w widowisku i czy drastyczne treści eksponowane w spektaklu, nie stanowiły dla nich problemu?

W następnej scenie oglądamy naturalistycznie odtworzony zapis zbrodni w Nivelles. Najstarsza dziewczynka wciela się w postać matki zbrodniarki. Reszta małoletnich aktorów gra rolę ofiar.

Widzowie obserwują, jak czternastolatka – tytułowa Medea wkracza do dziecinnego pokoju i dusi poduszką najpierw: najmłodszego syna, później córkę. Następnie podrzyna im gardła nożem kuchennym, zaś ciała ofiar chowa w łazience. W kolejnej odsłonie ukazana jest scena zabójstwa trojga starszego rodzeństwa. Także z udziałem noża i litrów krwi, która leje się z poderżniętych gardeł dzieci. Wydarzenia filmowane są przez Petera, nagrywającego kamerą przebieg kolejnych morderstw. Zapis z kamery wyświetla się symultanicznie na wielkim ekranie rozpiętym nad sceną, co sprawia, że widzowie mogą obserwować drastyczne szczegóły w powiększeniu.

Ten “anatomiczny zapis zbrodni” trwa około 60 minut. Poszczególne akty zabójstwa przerywane są intermediami podczas których młodzi aktorzy opowiadają o swoich problemach szkolnych, traumach doznanych z powodu rozwodu rodziców, pierwszych zawodach miłosnych i lękach związanych z globalnym ociepleniem.

Spektakl zaprezentowany na 45 Warszawskich Spotkaniach jest reprezentatywnym przykładem metody teatralnej Milo Raua, który w swojej pracy wykorzystuje rzeczywiste historie, przenosząc je wiernie na scenę.

Aby zintensyfikować efekty artystyczne reżyser, angażuje do swoich przedstawień amatorów, czasami rzeczywistych uczestników wydarzeń, często dzieci.
Co sprawia, że jego sztuki wzbudzają kontrowersje i protesty. Tak działo się
przy okazji realizacji spektaklu odtwarzającego sceny z XV wiecznego obrazu namalowanego przez Van Eycków dla kościoła św. Bawona w Gandawie. Reżyser zaangażował do roli Matki Boskiej islamską bojowniczkę ISIS, a dzieciom skupionym wokół Baranka Mistycznego, kazał oglądać sceny seksu uprawianego przez Adama i Ewę.

W innej osławionej realizacji Raua zatytułowanej “Pięć łatwych utworów” aktor nakłaniał siedmioletnią dziewczynkę do rozebrania się. Scena striptisu była filmowana i wyświetlana na telebimie.
Zaś w przedstawieniu pt. “La Reprise” Milo Rau próbował zaprosić do współpracy prawdziwych uczestników homofobicznego zabójstwa dokonanego na młodym geju. Aby zwiększyć efekt autentyczności aktorzy “La Reprise”, kopali i szczali na ofiarę, aby zdezorientowany widz, pogubił się w przestrzeni, rozpiętej między rzeczywistością, a fikcją.
Te parateatralne działania zostały skodyfikowane przez reżysera i zespół Gandawskiego Teatru w manifeście zwanym “Ghent Manifesto” w 2018 roku.
Oparty na marksistowsko-brechtowskiej ideologii dokument głosi potrzebę uprawiania teatru, który nie tylko przedstawia świat, ale go zmienia. Artysta ma prawo stosować nawet najbardziej szokujące środki wyrazu, aby wstrząsnąć widzami i zmusić ich do działania! – Głosi Gandawski Manifest .

Dlatego, Szarek opuścił manifestacyjnie salę teatralną w trakcie przedstawienia, protestując przeciwko nieetycznemu i niepedagogicznemu wykorzystywaniu dzieci w tego rodzaju widowiskach.

PS. Postępowa widownia 45. Warszawskich Spotkań Teatralnych, nagrodziła belgijski spektakl burzliwymi oklaskami, przechodzącymi w owacje.

Autor: Marek Szarek