Taki jest cel tych publikacji.

Część III:

„Part III – Równolegle ze wzmacnianiem potencjału odstraszającego Sił Zbrojnych RP (poprzez natychmiastowe pozyskanie systemów obrony przeciwlotniczej oraz przeciwpancernej) władze panstwowe powinny niezwłocznie zacząć przegotowywać społeczeństwo na wypadek zagrożenia wojennego. Chodzi o natychmiastowe reaktywowanie Obrony Cywilnej kraju, która obecnie praktycznie nie funkcjonuje. Dlaczego władze panstwowe i samorządowe już teraz nie oczyszczają i nie przywracają do użytku tych schronów przeciwlotniczych dla ludności, które zostały na m po czasach Zimnej Wojny. Owszem wiele z nich zostało bezpowrotnie zniszczonych. Jednak cześć się zachowała i można je odnowić. Nie da się jednak tego zrobić w ciągu kilku godzin czy nawet dni – jeśli zagrożenie przyjdzie nagle i niespodziewanie. A przecież o żadnym zaskoczeniu nie ma tu mowy. Zagrożenie wojną jest już teraz realne! Schrony dla ludności inwentaryzują i odnawiają nie tylko na Litwie, Łotwie czy Estonii, ale także w Szwecji, Finlandii, Niemczech… i chyba w większości innych krajów europejskich. Nikt już nie lekceważy zagrożenia wielką wojną w Europie. W większości krajów, tylko nie w Polsce! Może nasi przywódcy są tak „wyluzowani” bo wiedzą, że „w razie czego” odlecą natychmiast do Londynu czy Waszyngtonu i stamtąd będą heroicznie wzywać naród do walki? Dlatego zapomnieli, że trzeba przygotować społeczeństwo do przetrwania uderzenia okrutnego i bezwzględnego wroga. Nic nie słychać też o przygotowaniach improwizowanych schronów (np. w podziemnych parkingach), miejsc przesiedlenia ludności ze zniszczonych miast na prowincję, zapasowych ujęć wody pitnej, produkcji środków ochrony dla ludności cywilnej (kiedyś dla każdego była przygotowana maska przeciwgazowa), organizacji rozszerzonych kursów udzielania pierwszej pomocy medycznej… czy o jakichś innych działaniach wskazujących na przygotowywanie własnej ludności cywilnej na wypadek realnego zagrożenia wojennego. Przecież na Kremlu też to widzą i wyciągają wnioski. Może czas powiedzieć naszym przywódcom: Hej, obudźcie się! Jeśli już bawicie się w wielką politykę i wygrażacie pięściami w kierunku Moskwy (pewnie faktycznie jest taka potrzeba) to nie zapominajcie, że trzeba przygotować własny naród na zemstę nieobliczalnego psychopaty z Kremla. Jakbyście się nie „napinali” to on ma większe pieści… a Anglosasi mogą się przecież szybko ewakuować znad Wisły.

Autor: Witold Franciszek Gadowski
Polski dziennikarz, publicysta, pisarz i poeta