Rosjanie zniszczyli atakiem rakietowym ukraiński portowy terminal zbożowy w Mikołajowie. Wygląda na to, że będą twardo rozgrywać niedobór zboża na świecie spowodowany blokadą Ukrainy.

Ciotowaty Zachód nie umie się w tym znaleźć. Państwa południowej Europy już lobbują za przekonaniem Ukrainy do pogodzenia się z utratą 1/3 terytorium, choć tak naprawdę prawdziwego głodu jeszcze nigdzie nie ma. Obawiają się, że za chwilę ruszy ku ich wybrzeżom kolejna fala migrantów z Afryki, przed którą nie mają jak się bronić, bo przecież prawa człowieka itd… Ukraina daleko a Lampeduza blisko…

Tak to jest – okazuje się, że we współczesnym świecie możliwości nacisku kolektywnego Zachodu na takie państwo jak Rosja są bardzo ograniczone. Uzależniony od surowców i kruchej równowagi Zachód okazuje się bardziej wrażliwy na sankcje niż Rosja, która miała być ich celem. Źle to wszystko widzę…

Autor: Zbigniew Szczęsny
Prawicowy ateista. Zwolennik proatomowej strategii wychodzenia z paliw kopalnych. Polityczny (sur)realista tęskniący za „Międzymorzem” jako suwerennym biegunem siły między Rosją a Zachodem. Żyję z programowania. Publicystyką zajmuję się w czasie wolnym nie mogąc znaleźć sobie miejsca w świecie rozdrapywanym przez skrajności.