Jurata to podobno pogańska bogini Bałtyku. Polska stworzyła ten kurort przed wojną dla przeciwwagi niemieckiego Sopotu. Urzędowali tu prezydent Ignacy Mościcki, artyści (Wojciech Kossak), aktorzy (Bodo, Smosarska itd.), no i tacy co kasiory mieli za dużo.
Bogate wille i pensjonaty rodziły się jak grzyby po deszczu.
Po wojnie, ale nie od razu zrobiło się tu światowo i nawet snobistycznie. Piękny ośrodek wypoczynkowy Bryza był w zimie hutniczym sanatorium, a w lecie miejscem wypoczynku dla komuchów.
Na progu lat 80 – tych i ja zostałem pracującym dla nich redaktorem. Powtórzę się, ale tak jest – dziennikarstwo to najstarszy zawód świata. A pierwsza redakcja znajdowała się w … Koryncie.
Pierwszy trafiłem tu na wczasy zakładowe z rodziną w czerwcu 1982 roku. Bajka. Morze rękę wyciągnąć, szyby od sufitu do podłogi umożliwiały jego widzialność w czasie niepogody, piwo, frytki, kryty basen (obecni państwo Niemczyccy właściciele tego obecnie SPA zdjęli z niego dach).
Żyć nie umierać… Kankan na stole w barze w wykonaniu towarzyszki Ireny, mecze tenisowe z Markiem K, nie tak dawno prezesa od gazu i nafty, podawanie piłki Olkowi Kwaśniewskiemu, który grał na sąsiednim korcie, znani z ekranu aktorzy oraz poeci z Agnieszką Osiecką na czele, która przychodziła podziwiać nasz basen.
Były też ze mną na wczasach piękne córki, bliźniaczki późniejszego premiera prof Zbigniewa Messnera… W Bryzie byłem za ancien regimu jeszcze w 1985 jako słomiany wdowiec. Zdobyłem tytuł najwszechstronniejszego sportowca turnusu.
W nowym realu trafiłem tu raz. Około roku 2000 Renault Polska zorganizował redaktorów promocję modelu Megane 2. W Falenicy koło Warszawy odebraliśmy te auta a metą była właśnie Bryza w Juracie. Po drodze obiad w krzyżackim zamku. Niestety, za mandaty na siódemce nam nie zwrócono…
Ostatnia wizyta w Bryzie w parę lat później skończyła się na tym, że ochrona nie wpuściła mnie nawet na podwórko. „To jest własność prywatna”, usłyszałem od stójkowego na bramie. No cóż, miałeś chamie czerwony róg.
To se teraz przynajmniej powspominaj.
Zbigniew Zew życzy.






Zostaw komentarz