Zwracam się z koncepcjami, jak w tytule, gdyż stosunkowo niedawno rozmawiałem o tym z Patrycją, która jak pamiętamy udzieliła mi wywiadu (czytaj) rok temu i byłoby bardzo miło, gdyby któraś z tych opcji mogła się ziścić. Na początek koncert w Toruniu lub którejś z gmin ościennych uwagi natury organizacyjnej dotyczą zresztą w ogóle Polski tu akurat wiem więcej.

Moja rozmówczyni za koncert życzy sobie honorarium w wysokości 1000 zł wraz z noclegiem dla dwóch osób, albowiem na wszelkie przedsięwzięcia poza miejscem zamieszkania jeździ ze swoim mężem, który jest jej przewodnikiem. Oprócz korzyści dla niej koncert w moim mieście miałby także wspólny dodatkowy wymiar, gdyż byłaby to okazja, byśmy mogli spotkać się osobiście.

Drugi pomysł jest z kolei inny tu już nie mógłbym być jako publiczność, jak też nie wiem szczegółowo odnośnie wysokości honorarium w obcych walutach, ale także przedstawiłem Patrycji tę myśl i też wyraziła zainteresowanie, gdyby pojawiła się taka możliwość, a chodzi o koncerty zagranicą dla polonii. Jest w naszym gronie wiele osób żyjących poza Polską, zarówno piszących na naszych łamach, jak i czytelników, a także sympatyków pułkownika Piotra Wrońskiego słuchaczy radia KChT, dlatego pomyślałem również o tym.

Jak mówię w tym wypadku nie rozmawialiśmy szerzej, ale na pewno tu też Patrycja udałaby się w dane miejsce poza naszym krajem wraz z mężem, więc takie przedsięwzięcie również obejmowałoby nocleg.
W razie zainteresowania i wszelkich propozycji w tym względzie w jednym i drugim wariancie za zgodą Patrycji podam jej adres e-mail tym, którzy będą chcieli się z nią skontaktować, by obie strony mogły ustalić wszelkie szczegóły.