Niemiecki Sąd Konstytucyjny uznał, że wybory do Bundestagu, które odbyły się dwa lata temu w obwodzie berlińskim powinny być powtórzone.

Rządząca tam lewica doprowadziła do fałszowania list wyborczych i takiego chaosu, że nie dało się zamieść sprawy pod dywan.

Oznacza to, że od dwóch lat niemiecki parlament działa w nieprawdłowym składzie i w zasadzie podejmowane przez niego ustawy mają niejasny status.

Zarazem jednak, niektórzy prawnicy uważają, że chociaż wybory w Berlinie powinny być powtórzone, to powtórzyć się ich nie da, gdyż „obecna sytuacja polityczna jest inna niż dwa lata temu”. Chodzi oczywiście o wzrost notowań prawicy, która zapewne otrzymałaby dziś lepszy wynik niż wówczas a to nie podoba się niemieckim „konstytucjonalistom”.

Wydaje się zatem, że do powtórzenia wyborów szybko nie dojdzie. Nie wykluczone, że aby formalności stało się zadość, powtórzy się je na sam koniec obecnej kadencji, kiedy ich wyniki i tak będą już bez znaczenia.

Takie to są problemy „dojrzałych demokracji” – nie to, co u nas, Irokezów…

Fot. stock.adobe.com/vchalup