Prezydentowi leży na sercu nie tylko los polskiego przemysłu spirytusowego oraz cukrownictwa. On dba także o stan zdrowia naszych wiecznie nieszczęśliwych rodaków. W szczególności zaś o ich kondycję psychiczną, mocno nadwyrężoną przez antypolską politykę rządu.
Nie od dziś wszak wiadomo, że Polak wstawiony jest zwykle mniej sfrustrowany niż trzeźwy, a nieliczne awanturujące się wyjątki jedynie potwierdzają tę regułę.
Wiemy – a najlepiej wiedzą to sprzedawcy – jak wielu naszych rodaków codziennie rano łagodzi sobie coraz trudniejszy do zniesienia ciężar życia w III RP z pomocą tzw. małpek.
To właśnie w trosce o ich dobrostan i kieszenie, szef prezydenckiej kancelarii zapowiedział właśnie zablokowanie podwyżki akcyzy na alkohol oraz tzw. opłaty cukrowej, również szykowanej przez reżim Tuska.
Pomysł podniesienia opłaty cukrowej wymierzony jest zwłaszcza w nasz największy i w dodatku coraz bardziej deficytowy skarb czyli polskie dzieci. Dążenie rządu koalicji 13 grudnia do podniesienia cen słodyczy oraz słodkich napoi, to oczywista próba utrudnienia naszym pociechom przełamywania stresu wiążącego się z koniecznością uczęszczania do szkół, z których podstępnie usuwane są uwielbiane przez naszą młodzież patriotyczne lektury.
#Muremzatanimalkoholem
#Muremzatanimisłodyczami
Foto: Fotolia
Autor: prof. Antoni Dudek
Polski politolog i historyk, profesor nauk humanistycznych, członek Rady Instytutu Pamięci Narodowej, profesor zwyczajny Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.
Zostaw komentarz