Skoro mój wygrany z Lechem Wałęsą wyrok pojawił się wczoraj na sądowym portalu, więc krótko wracam do sprawy.

Głównie po to, by poinformować Was, że to nie był proces o agenturalną przeszłość Wałęsy – w tej sprawie wygrałem z nim jeden proces (nie wykonał go ani w jednym calu – przeprosiny, zapłata itd.), krótko mówiąc Wałęsa już przed sądami nie walczy o to, że nie był agentem.

Wygrany wczoraj proces był i absurdalny, i groźny jednocześnie. Dlatego, że dotyczył faktycznie prawa historyka do cytowania dokumentów i ustaleń innych badaczy (ich książek).

Konkretnie, ale w skrócie: Wałęsie nie spodobało się cytowanie przeze mnie fragmentów m. in. tych książek i tych autorów:

1. „Niepewny swojej przyszłości Wałęsa stał się niesfornym nastolatkiem. Jeden z miejscowych chłopów pamięta braci Wałęsów chodzących na odpusty, z najmłodszym Lechem jako szefem grupy. – Po drodze odrywali z płotów sztachety, by użyć ich potem w bójce. Dlatego nazywaliśmy go sztacheciarzem (…)” (Roger Boyes, Nagi prezydent. Życie polityczne Lecha Wałęsy, Londyn 1995, s. 435);

2. „’Drużyna’ Wałęsów budziła realny postrach w całej okolicy. Mogło się ich zebrać razem nawet kilkunastu. I właśnie w tak dużej grupie stanowili największe zagrożenie dla mieszkańców okolicznych wiosek. W pojedynkę mieli się okazywać tchórzami i właśnie wówczas wyrównywano z nimi rachunki. Według osób zamieszkujących pobliskie Lenie Wielkie, najodważniejszym, zarazem najbardziej lubianym z młodych Wałęsów, był zarazem najmłodszy syn Stanisława – Wojciech. Lech pełnił raczej rolę »kierowniczą«. Z racji tego, że atakował nożem zyskał sobie pseudonim »nożownik«, bądź »scyzoryk«, w zależności od tego, kogo pytamy. Mieszkanka Popowa wyjaśnia, że najgorszą renomę w okolicy dzierżył kolejny przyrodni brat Lecha, Zygmunt. Dodaje, że zanim nie przeprowadził się do Lipna w czasach »Solidarności«, »to żyć nie szło«. To z nim, za młodu, Lech najchętniej przebywał. Na zabawach zawsze pojawiali się razem. Zygmunt zapisał się w pamięci lokalnych mieszkańców jako ten, który z premedytacją dźgnął nożem jednego z nich. Inny popowianin raz jeszcze podejmuje wątek »sztacheciarza« i potwierdza, że zawsze, gdy Wałęsowie szli na okoliczną zabawę, ludzie z przerażeniem pilnowali swoich płotów. Po kilku bójkach w pechowym płocie pozostawała może jedna sztacheta. »Jak się bili to się bili na całego« – snuje wątek tubylec. Rozbijali głowy, wybijali zęby. Ale jak kogoś znali, zwłaszcza z mieszkańców Popowa, i ten ktoś przyszedł z prośbą, aby się za nim wstawili, to zwykle nie odmawiali. »Za swoim to byli – przyznaje nasz rozmówca – Jak kogoś znali, się kolegowali z nim, to na przykład, jak miał kłopoty jakieś i widzieli, ktoś dokucza, to się wstawili, mordę skuli«” (Paweł Zyzak, Lech Wałęsa. Idea i historia. Biografia polityczna legendarnego przywódcy „Solidarności” do 1988 roku, Kraków 2009, s. 438).

Inaczej mówiąc: Wałęsa przez lata (31 lat w przypadku Boyesa) tolerował/akceptował podobne opowieści o sobie, ale kiedy ja je zacytowałem (sam zresztą wprowadziłem w tej sprawie nowe ustalenia m. in. po odnalezieniu dokumentów milicyjnych z Lipna dotyczących Wałęsów w latach 60.), to wytoczył mi proces.

I nie mógł przeboleć tego znaleziska:

„Wymieniony, jak i jego bracia nie cieszą się dobrą opinią wśród miejscowej ludności z uwagi na chuligański tryb życia, skłonności do kradzieży i wywoływania bójek przy użyciu noża” (raport MO z 15 XI 1966 r. cytowany w książce „Wałęsa. Człowiek z teczki”)

Niby drobna, mała sprawa, a stała się groźną próbą zakneblowania ust historykom (mnie przede wszystkim), bo Wałęsa – używając sądu – chciał nadać sobie prawo do ustalania, co wolno, a czego nie wolno o nim pisać.

Ale wyrok sądu apelacyjnego poszedł dalej, bo sąd niezwykle rzetelnie potraktował sprawę, świetnie opanował materiał z pierwszej instancji, sam dokonał dodatkowych ustaleń, i ogłosił wyrok uniwersalny w swej wymowie dla wolności badań naukowych… Ale o tym kiedy indziej, przy okazji omawiania wyroku.

Wspomnę Wam tylko na koniec, że znów – i to na etapie apelacji – usłyszałem publicznie formułowane na sądowej sali wyzwiska, żem „skur…” (nagrało się rzecz jasna). Podobnie jak kiedyś, że „wisiał” będę. O tym też wkrótce…

Wszystkim życzę takiego sądu i tak rzetelnego podejścia do sprawy (mimo nie ukarania Wałęsy za tego tego „skur”…., a nawet samowolnego opuszczenia rozprawy).

Raz jeszcze dzięki za wsparcie dla ludzi którzy mnie wspierają i nie uważają tej walki – jak ktoś mi kiedyś powiedział – za jedynie moją „prywatną sprawę”.

A to wyrok, jak widzicie nawet koszty Pan Powód ma zasądzone, ale ja dobrze wiem jak on traktuje wyroki… bo już wygrałem z nim.

Autor: dr hab. Sławomir Cenckiewicz
Urodził się 20 lipca 1971 r. w Gdyni. Historyk i publicysta, wykładowca akademicki, profesor WSKSiM w Toruniu. Syn Janiny z domu Kubiak i Ryszarda Cenckiewicza. Jest absolwentem Instytutu Historii Uniwersytetu Gdańskiego. W 1997 r. obronił pracę magisterską pod kierunkiem prof. Romana Wapińskiego na podstawie rozprawy Geneza opozycji lewicowo-liberalnej w PRL (1956–1968) (wyróżnienie rektora). W styczniu 2003 r. w Instytucie Historii Uniwersytetu Gdańskiego obronił pracę doktorską na podstawie rozprawy Tadeusz Katelbach (1897–1977). Biografia polityczna (promotor – prof. Roman Wapiński). W latach 2003–2006 był adiunktem w Instytucie Historii Uniwersytetu Gdańskiego. W okresie 2001–2006 był pracownikiem Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej w Gdańsku. Od lipca do listopada 2006 r. pracował w Biurze Udostępniania i Archiwizacji Dokumentów Instytutu Pamięci Narodowej w Warszawie. W lutym 2007 r. objął stanowisko Naczelnika w Oddziałowym Biurze Edukacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej w Gdańsku, które pełnił do września 2008 r.

W pracy naukowej specjalizuje się w dziejach Ludowego Wojska Polskiego, komunistycznych tajnych służb, polskiej emigracji politycznej, Polonii amerykańskiej, oporu i ruchu antykomunistycznego w PRL. Prowadził badania naukowe w Anglii i Stanach Zjednoczonych. Był dwukrotnym stypendystą Polonia Aid Foundation Trust w Londynie (w 2000 i 2004 r.). W 2000 r. otrzymał grant Fundacji Kościuszkowskiej w Nowym Jorku. W latach 2005–2007 był stypendystą Free Speech Foundation w Chicago. W latach 2003–2005 był sekretarzem redakcji rocznika naukowego „Niepodległość” (w Warszawie). Od 1999 r. jest również członkiem Rady Porozumiewawczej Badań nad Polonią.

Jest autorem około 200 publikacji naukowych, popularnonaukowych i źródłowych. Opublikował wiele książek, m.in. Oczami bezpieki. Szkice i materiały z dziejów aparatu bezpieczeństwa PRL, Kraków 2004 (II nagroda w Konkursie Literackim im. Józefa Mackiewicza w 2005 r. oraz wyróżnienie w Konkursie Literackim im. Brutusa w 2005 r.), Tadeusz Katelbach (1897–1977). Biografia polityczna, Warszawa 2005 (Nagroda im. Jerzego Łojka w 2006 r.), SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii, Gdańsk–Kraków–Warszawa 2008 (wspólnie z P. Gontarczykiem; obu autorom redakcja „Gazety Polskiej” przyznała tytuł Człowieka Roku 2008), Sprawa Lecha Wałęsy, Poznań 2008 oraz Śladami bezpieki i partii. Studia. Źródła. Publicystyka, Łomianki 2009; Gdański Grudzień ’70, Gdańsk–Warszawa 2009, Anna Solidarność. Życie i działalność Anny Walentynowicz na tle epoki (1929–2010), Poznań 2010, Długie ramię Moskwy. Wywiad wojskowy Polski Ludowej 1943–1991 (wprowadzenie do syntezy), Poznań 2011, Atomowy szpieg. Ryszard Kukliński i wojna wywiadów, Poznań 2014, Lech Kaczyński. Biografia polityczna 1949–2005, Poznań 2012 (współautor) i Prezydent Lech Kaczyński (2005–2010), Warszawa 2016 (współautor).

W dniu 22 lipca 2006 r. minister obrony narodowej Radosław Sikorski powołał Sławomira Cenckiewicza na stanowisko przewodniczącego Komisji ds. Likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych. Funkcję tę pełnił do dnia 30 października 2006 r. W tym czasie pełnił też funkcję doradcy wiceministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza – Pełnomocnika ds. organizacji Służby Kontrwywiadu Wojskowego. W dniu 5 stycznia 2016 r. minister obrony narodowej Antoni Macierewicz powołał S. Cenckiewicza na stanowisko dyrektora CAW i Pełnomocnika MON ds. Reformy Archiwów Państwowych. 4 czerwca 2016 r. Sławomir Cenckiewicz został dyrektorem Wojskowego Biura Historycznego im. gen. K. Sosnkowskiego.

W 2007 r. prezydent Lech Kaczyński przyznał Sławomirowi Cenckiewiczowi Srebrny Krzyż Zasługi.

Uchwałą Sejmu RP z dnia 23 czerwca 2016 r. powołany na członka Kolegium IPN.

Na pierwszym posiedzeniu 28 czerwca 2016 r. został wybrany na zastępcę przewodniczącego Kolegium IPN. Wiceprzewodniczący Kolegium drugiej, trzeciej i piątej kadencji. W wyniku wyborów 15 czerwca 2021 r. ponownie został wiceprzewodniczącym Kolegium IPN.

21 grudnia 2021 r. dr hab. Sławomir Cenckiewicz złożył rezygnację z członkostwa w Kolegium IPN.