Przekazanie przez Polskę broni napadniętej Ukrainie jest dziwacznie tłumaczone. Słyszymy, że ta broń była „stara” więc Polska robiła świetny interes!
Polska przekazała uzbrojenie jakie Wojsko Polskie miało w spadku po „ludowym” WP: czołgi -T, BWP-y, śmigłowce Mi, samoloty Mig. Czy to oznacza, że to był złom? Jednak nie, to było uzbrojenie zwykle po modernizacjach, np. czołg PT-91 był/jest dużo lepszy od sowieckiego odpowiednika i mówią o tym ukraińscy czołgiści, którzy nie tak dawno używali sowieckich T-72 i przesiedli się na polskie PT-91.
I druga bardzo ważna okoliczność – ukraińscy żołnierze mogli niejako z marszu przesiadać się na dostarczony z Polski sprzęt, nie trzeba było ich dodatkowo szkolić, jak to było w przypadku dostaw uzbrojenia zachodniego. A wtedy liczył się też czas – im prędzej można było ruszyć na front z dostarczonym uzbrojeniem tym lepiej.
Uzbrojenie posowieckie WP z czasem trafiłoby na złom, ale nie oznacza to, że w momencie przekazywania na Ukrainę było złomem
Autor: prof. Romuald Szeremietiew
Polski polityk, publicysta, doktor habilitowany nauk wojskowych specjalista w zakresie obronności (habilitacja „O bezpieczeństwie Polski w XX wieku”), nauczyciel akademicki, m.in. profesor nadzwyczajny Akademii Obrony Narodowej i Akademii Sztuki Wojennej, więzień polityczny PRL, poseł na Sejm III kadencji, były wiceminister i p.o. ministra obrony narodowej.
Zostaw komentarz