Od początku pandemii obserwujemy niepokojący czas na rynku pracy. Ludzie tracą pracę praktycznie z dnia na dzień. Nikt realnie nie dba o tych, którzy zostaną bez środków do życia. To będzie fantastyczny czas dla firm, by zrobić „czyszczenie magazynów”. Pracodawcy pozbywają się zawsze tych, którzy są najbardziej niewygodni. Pracodawcy już zwalniają, w części zakładów do zwolnień też się już przymierza (pamiętajmy, że firmy objęte tarczą do czasu jej trwania zwalniać nie mogą).

Czy po raz kolejny doczekamy czasów, gdy pracownik nie będzie znaczył nic. Jak to możliwe, że nikt nie myśli o ludziach pracy? Coraz bardziej wielu z nas przeraża to, co po pandemii COVID-19 przyniesie życie?

Dlatego nieważne dla nas są wybory, rozgrywki polityczne. Dla nas zwykłych ludzi ważne jest, by był rząd, który zadba o nas. Przecież to my zwykli pracownicy małych i dużych firm, kopalń, hut, czy fabryk jesteśmy wyborcami. Nasz głos się liczy.

Mówi się, że PO nas „sprzedała”, no i taka jest prawda. PiS obiecał, że zadba o pracowników i o ich umowy. No i można powiedzieć, że dotrzymał słowa. Tak źle jeszcze nie było! Pracownik nie ma żadnych praw, pracownicy mają tylko obowiązki. A dodatkowo w czasie pandemii rząd PiS pragnie wprowadzić rozwiązania, które jeszcze pozwolą pracodawcy na szybie zwolnienia, ograniczą obowiązywanie układów zbiorowych, pozbawią głosu stronę społeczną i wiele innych ułatwień (czytaj więcej). Rozumiem, że to ukłon w stronę biznesu, ale takie zmiany w prawie to jak otwarcie puszki Pandory. Czy to jednak będzie chroniło nasze miejsca pracy? Wątpię!

Rząd chyba nie zdaje sobie sprawy, że nastroje wśród wielu załogi są coraz gorsze. I niestety póki co na horyzoncie nie widać światełka nadziei na lepsze jutro. Mam nadzieję, że doczekamy się czasów w których pracownik będzie ważny dla polityków. Może ktoś w końcu pochyli się w kierunku zwykłego człowieka, szarego obywatela, a nie tylko będzie się układać z korporacjami. Gdyby nie ludzie pracy, to elity nie miały by nic. Warto o tym pamiętać!

Myślę, że mam prawo powiedzieć iż – My ludzie pracy domagamy się ekipy rządzącej takiej która będzie dla ludu! Nie tylko z nazwy, nie tylko przed wyborami! Zwykły „zjadacz chleba” też ma prawo mieć namiastkę bezpieczeństwa od ludzi władzy. Nie chcemy obietnic, chcemy realnej obecności. Bądźmy razem, bo w jedności jest siła, a tego najbardziej politycy się boją. Nie zapominajmy też, że presja społeczna ma zawsze sens!