Katalończycy najwyraźniej chcą cofnąć czas. Wskrzesili nieżyjącego od ponad 40 lat generała Franco.

Tłum na ulicach pod flagami katalońskimi. Ale nie tylko. Na youtubie można odnaleźć filmiki nakręcone przez uczestników demonstracji poprzedzających niedzielne referendum.

Część wymachuje czerwonymi flagami zupełnie tak samo, jak podczas świąt państwowych w PRL.

Tłumom towarzyszy pieśń.

Bilbao.

16 września.

1 października demonstrują swoje poparcie Szkoci.

A tutaj wiec przedreferendalny.

Czerwony sztandar z sierpem i młotem widać jak na dłoni.

O czym jest tekst piosenki, przerobionej później przez Jacka Kaczmarskiego na nasze „Mury”?

W wolnym tłumaczeniu:

Stary Siset powiedział mi
O świcie, w wejściu do bramy
Podczas, gdy czekaliśmy na wschód słońca
I przyglądaliśmy się przejeżdżającym samochodom

Siset: Czy nie widzisz pala
Do którego wszyscy jesteśmy przywiązani
Jeśli się nie uwolnimy od niego
Nigdy nie będziemy mogli odejść.

Jeśli użyjemy siły sprawimy że upadnie.
Już nie potrzeba na to wiele czasu.
Jest pewne, że upadnie, upadnie, upadnie
Bowiem powinien być już dobrze podgniły

Jeśli użyję siły przeciw niemu
i ty zrobisz to samo
Na pewno upadnie, upadnie, upadnie
I będziemy wolni.

Ale, minęło już dużo czasu
Dłonie mi się pozdzierały
i jak tylko opuściłem je na chwilę
On stawał się coraz cięższy i coraz większy

Już wiem, że jest podgniły
ale jest tak, Siset, że jest bardzo ciężki
A siły już kilkakrotnie mnie opuściły.

Powtórz mi proszę, swoją piosenkę
Jeśli użyjemy siły sprawimy że upadnie…
Stary Siset nic już nie mówi
Zabrał go zły wiatr

On wiedział dokąd
Podczas, gdy ja wciąż stałem w bramie..
I kiedy przyszli nowi ludzie
Zdarłem głos by śpiewać

Ostatnią piosenkę której się nauczyłem.
Jeśli użyjemy siły sprawimy że upadnie…*

Kataloński pieśniarz (kiedyś) Lloíus Llach (r. 1948) w drugiej połowie lat 1960-tych zaczął działać w antyfrankistowskich ruchu, zwanym potem grupą Szesnastu Sędziów.

Jego pieśni były szeroko znane, szczególnie w Katalonii, ostatnim bastionie sowieckiej Republiki Hiszpanii z lat 1936-39.

W 1971 r. musiał emigrować z kraju. Wrócił w roku śmierci gen. Franco (1976).

Nie śpiewa od 2007 roku.

Jak (prawie) każdy lewicowiec na stare lata odrzucił ideały młodości i stał się burżuazyjnym krwiopijcą.

Produkuje wina, czasem nawet spotykane w Polsce.

 Wątpię, czy dzisiaj upatrywałby wolność w upadku starego, nadgniłego ustroju (pala) na dodatek pod czerwonym sztandarem.

Na szczęście hiszpańska armia pozostaje ostoją tradycjonalizmu.

Przynajmniej w zewnętrznych formach.

Dzięki Bogu lewicowcy armię uważają za zło, które trzeba zniszczyć.

Na szczęście rząd centralny pomny doświadczeń lat 1936-39 nie dopuści do lewicowej secesji.

Choćby za cenę rannych uczestników manifestacji.

2.10 2017

________________________________________

*

L’avi Siset em parlava
de bon matí al portal
mentre el sol esperàvem
i els carros vèiem passar.

Siset, que no veus l’estaca
on estem tots lligats?
Si no podem desfer-nos-en
mai no podrem caminar!

Si estirem tots, ella caurà
i molt de temps no pot durar,
segur que tomba, tomba, tomba
ben corcada deu ser ja.

Si jo l’estiro fort per aquí
i tu l’estires fort per allà,
segur que tomba, tomba, tomba,
i ens podrem alliberar.

Però, Siset, fa molt temps ja,
les mans se’m van escorxant,
i quan la força se me’n va
ella és més ampla i més gran.

Ben cert sé que està podrida
però és que, Siset, pesa tant,
que a cops la força m’oblida.
Torna’m a dir el teu cant:

Si estirem tots, ella caurà…

Si jo l’estiro fort per aquí…

L’avi Siset ja no diu res,
mal vent que se l’emportà,
ell qui sap cap a quin indret
i jo a sota el portal.

I mentre passen els nous vailets
estiro el coll per cantar
el darrer cant d’en Siset,
el darrer que em va ensenyar.

Si estirem tots, ella caurà…

Si jo l’estiro fort per aquí…