Szanowny panie Pośle, zaczynałem i pracowałem siedem lat w Wydziale XI Departamentu I SB MSW, a nie w Wydziale I. Pracowałem tam 7 lat. Potem przez 21, a właściwie 23 w wywiadzie i kontrwywiadzie. O tym wszyscy wiedzą od dawna, bo ujawniłem się na długo przed wyborami, włącznie z wyjęciem własnych akt ze zbioru zastrzeżonego IPN, co stało się prawie dwa lata temu. Rozliczyłem się, wziąłem na klatę. Napisałem kilka książek, naraziłem się wszystkim. Informuję , że SB skończyłem jako porucznik, a reszta przyszła po 1989 roku w rezultacie ciężkiej pracy na kierunku wschodnim i to na działce dość trudnej, czysto kontrwywiadowczej.

Napisałem też ostatnio, że w przykrych dyskusjach, argumentem będzie tylko „moje SB” zamiast dyskusji merytorycznej. Pan Poseł raczył był mi to potwierdzić. Czy uczestniczę w jakiej grze? Nie i to Pan musi mi udowodnić te oskarżenia. Możemy zresztą pogadać u mnie w programie, ale to chyba nie jest możliwe, ponieważ Pan Poseł gardzi mną. Wyczuwam to z treści postu. Cóż? Jak łatwo jest gardzić nieznajomymi! Gratuluję Panu obiektywizmu ocen. Nota bene u mnie napisać może każdy co chce, a u Pana tylko wybrani.

Panie Pośle, z Pana immunitetem można zniszczyć każdego, a co dopiero „esbeka”. Czego więc, Pan się obawia? Pan Piotr Jegliński, legenda walki z komuną, który wydaje moje książki, mówi, że najgorsi są ci bez skazy. To pewnie żadna dla mnie pociecha, ale zawsze jakaś.

ps. „Dwuznacznej” piszemy razem. Na zdjęciu jest osobno, więc to albo spisek, albo złośliwość FB