Nie mało jest ludzi którzy wyciągają pomocną dłoń do tych którzy tej pomocy potrzebują. Jednak aż takich pasjonatów gór oraz biegania to trudno spotkać. Owszem są ludzie dla których nie ma barier, rzeczy niemożliwych i oni pomagają bez względu na wszystko. Wielokrotnie ludzie angażują się jak sami tylko umieją. Jednak „Załoga Filipka” to sztab wielu osób którzy starają się pozyskać jak największą ilość pieniędzy na leczenie dziecka chorego na SMA. Wszyscy oni w różnych miejscach organizują licytacje, kiermasze i różne inne przedsięwzięcia, które pomagają zwiększyć ilość pieniędzy wpływających na konto Małego Filipka. Tak też jest w tym przypadku, bo to z chęci pomocy i miłości do gór oraz ruchu powstał pomysł akcji „Mały Szlak Beskidzki dla Filipa”. Pasja połączona z chęcią niesienia pomocy czyni cuda. Oczywiście jak się okazało można zorganizować wszystko, ale bez pomocy sponsorów nic by się nie udało.

„I Etap”

Wszystko zaczęło się od startu w Bielsku Białej, a trasa prowadziła: Straconka – Hrobacz Łąka – Żar Kocierz – Potrójna – Leskowiec (Groń Jana Pawła II) – Krzeszów – Zembrzyce. Warto podkreślić, że to dystans 50 km i nie ma się co oszukiwać, to był kawał ciężkiej pracy do wykonania. Ale to też nie jest tak, że nasi bohaterowie tylko biegli, bo po drodze czekały na nich różne kulinarne niespodzianki. Mogli skosztować żurku, zjeść pyszne ciasto oraz placki ziemniaczane.

„II Etap” 

Zembrzyce – Palcza – Babica 728 m.n.p.m – Myślenice. Jak mówią uczestnicy biegu 35 km toż to tylko zabawa. W nagrodę za te 35km były najpyszniejsze  prażone.

„III Etap”

Zemborzyce – Schronisko PTTK na Kudłaczach – Lubomir – Kasina Wielka –Lubogoszcz – Mszana Dolna – Schronisko PTTK na Luboniu Wielkim. Motto trzeciego etapu to:

Pomagać biegając, biegając pomagając„.

To cudowne uczucie, gdy człowiek widzi te wszystkie widoki zapierające dech w piersiach, a tętno rośnie z każdym krokiem, coraz bliżej szczytu. Podczas takiego wydarzenia to i zwykła herbata jest niezwykła a bułka jest rarytasem. Magiczne uczucie, gdy na dole panuje wiosna, a nasi biegacze w mało zimowych ubraniach docierają do ośnieżonych szczytów i widzą narciarzy którzy korzystają z białego szaleństwa.

Jak mówią bohaterowie wyprawy „to cudowne uczucie, gdy od nieśmiałego pomysłu idzie wszystko do realizacji i cel zostaje osiągnięty. To naprawdę świetne  uczucie, mogąc dzięki swojej pasji komuś pomóc” – podkreślają biegacze. Jednak trzeba bardzo dosadnie stwierdzić, że bez fantastycznych sponsorów nic by nie było możliwe. Całej ekipie która biegła i ludziom koordynującym logistykę przedsięwzięcia należy się wielki ukłon z naszej strony oraz podziękowanie, które do nich kierujemy za ten trud i zaangażowanie. Sukces jest tym większy, bo zanim Panowie założyli buty, to na konto Filipka wpłynęło 4 tyś. złotych.

Fantastycznie jest widzieć jak w pomoc małemu Filipkowi angażują się ludzie w tak różny sposób i ponad podziałami. Przecież nie ważne jest jak to się robi, bo liczy się cel, którym jest kasa potrzebna na leczenie chorego dziecka na SMA. Jednocześnie, gdy jej przybywa na koncie zbiórki, to serce samo rośnie. Jeśli ten górski wyczyn natchnie Was do zrobienia czegoś, co pomnoży środki zbierane dla tego małego wojownika, to proszę się nie bójcie się tych nawet najbardziej szalonych pomysłów. My jako redakcja Pressmania.pl chętnie o tym napiszemy. Prywatnie jestem w sztabie „Załoga Filipka Brzeszcze”, a więc gdyby ktoś chciał zrobić coś niezwykłego zapraszam do kontaktu. Tylko razem jesteśmy w stanie zebrać ponad 9 mln złotych, czyli ogromną kwotę na którą wyceniono życie tego dziecka.

Pamiętajcie, że do zebrania jest jeszcze ogromna kwota. Zbiórkę dla Filipka możecie zasilić tutaj. 👇

https://www.siepomaga.pl/filip-sma

W imieniu całej Załoga Filipka kontra SMA chcemy z całego serca podziękować za zaangażowanie firmom:

– Nitroerg – główny sponsor akcji. Dziękujemy za samochód, który rozwiązał nasze logistyczne problemy i był naszą bazą przez 3 dni.

Alpinator – Profesjonalne Usługi Wysokościowe – to eksperci w swoim fachu. Mycie? Malowanie? Dachy? Kominy? Wieżowce? Dla nich, to żaden problem.

Bieruń – Sprawy z Twojego miasta – czyli jak skrobniemy jakąś relację to może jeszcze zobaczycie jak to było na tym Małym Szlaku Beskidzkim.

Degolówka – Kto tam nie jadł ten trąba! Gospodarze o wielkim sercu! Wpadajcie do Nich na pyszne jedzenie! Cały czas działają!

– Euro Sklep i Pizza Max – aż chyba wjedzie dzisiaj pizza… To była krótka piłka:
– Panie Darku robimy akcję charytatywną…
– Jasne, działamy.

Obsługa informatyczna firm? Oprogramowanie? Urządzenia fiskalne? Walcie do New Art.

Wakacje z Wuefistami – czy ktoś nie zna? Ktoś nie słyszał? Najlepsze wyjazdy dla dzieci. Wystawili do akcji nawet swojego reprezentanta, który przebył z nami całą trasę. Tym razem nie w crocsach, ale może następnym razem.
Marcin Kubica – dzięki za towarzystwo na Hrobaczą Łąkę! Już prawie byśmy podbiegali z Tobą, ale jednak doświadczenie i chłodna głowa…
Runandtravel.pl – dzięki za pomoc w nagłośnieniu akcji. Na pewno podeślemy relację.

Athletics Lifestyle – Artur jak zwykle pomocny! Dzięki za grafiki! Jak chcecie fajne, sportowe i nie tylko, foto, to śmiało udeżajcie do niego.

Dziękujemy wszystkim, którzy śledzili naszą przygodę TUTAJ, kibicowali, trzymali kciuki i motywowali dobrym słowem.

Szczególne podziękowania dla naszego supportu! Aga, Lidka, Kamil, Seba, który przebiegł z nami 80 km. Mogliśmy spokojnie biec, nie martwiąc się o nic. Czekało na nas jedzenie, suche rzeczy, nocleg i dużo śmiechu oraz pozytywnej energii. Kolejna przygoda do kolekcji. Kolejne piękne widoki i momenty, które będziemy na pewno miło wspominać!
Trzymajcie się i do zobaczenia na szlaku!

Pamiętajcie, że niebawem odpalamy kiermasz wielkanocny w Brzeszczach, który odbędzie się 21 marca 2021 roku. O wszystkich atrakcjach będziemy informować na bieżąco.

Pisałam już wcześniej jak można pomóc także finansowo. Przypominam link do zbiórki TUTAJ.

  1. Niezwykli ludzie ruszyli z pomocą. Nie ma dnia w którym nie słyszymy o potrzebie pomocy czy to dla chorego dziecka czy dla osoby dorosłej. Codziennie ktoś potrzebujący liczy na nasze wsparcie. Rodzice chorego dziecka nie mają głowy aby szukać sposobów na znalezienie pieniędzy na leczenie. Bardzo często z pomocą wtedy przychodzą dobrzy ludzie, rodzina, przyjaciele. O chorym Filipku z Jankowic mieszkańcy gminy i okolic usłyszeli za sprawą zbiórek na rzecz chorego malucha (czytaj więcej).
  2. Ogromna wycena za życie dziecka! Potrzeba 9 mln zł na leczenie Filipka z SMA! – trzy litery które oznaczają wyrok, rdzeniowy zanik mięśni. Jest to rzadka i bardzo ciężka choroba z powodu wady genetycznej. W 90% jest to choroba dziecięca i noworodków, są też przypadki zachorowań u dorosłych. Od 2019 roku wprowadzono nowoczesne metody leczenia SMA , w pierwszej kolejności u dzieci co sprawiało że choroba nie jest już śmiertelna. Niestety lek na SMA jest określony jako najdroższy lek świata. Jednak państwo pomimo obietnic wyborczych nie refunduje tej terapii. Mały Filipek potrzebuje naszej pomocy, co do tego nie ma wątpliwości, tyle tylko, że na ratowanie chłopca potrzebna jest fortuna. Na ratowanie Filipka trzeba ponad 9 milionów złotych (czytaj więcej).
  3. Brzeszcze pomagają Filipkowi wygrać walkę o życie! – Kilka dzielnych kobiet, ale każda zabiegana w swojej codzienności, jednakże połączyły siły aby pomóc Filipkowi. Razem się wspieramy sąsiadowi Filipkowi pomagamy! To nie jest tylko pusty slogan, bo ta to działa. Oczywiście, gdyby ktoś zechciał przekazać rękodzieło, fanty, czy jakieś gadżety będzie taka możliwość w Ośrodku kultury w Brzeszczach w dniach od 15.03 do 20.03. 2021 r. (czytaj więcej).