Parcie tego gościa do pokojowej nagrody Nobla sięga Himalajów groteski. Przypisał sobie, zakończone zawieszeniem broni, mediacje między Izraelem a Hamasem ( jeszcze przed objęciem urzędu). Obiecał, że w dobę zakończy wojnę Rosji z Ukrainą. Ostatnio, że odegrał kluczową rolę w zawarciu rozejmu Pakistanu z Indiami, od czego się odciął Narendra Modi, stwierdzając, że tak nie było.
Ego tego błazna jest wielkie jak Wszechświat, z tym, że Wszechświat jest ciekawy i pasjonujący, a ten były handlarz nieruchomościami, każdego dnia udowadnia, że jest błaznem w Gabinecie Owalnym.
Mówią, że niektórym, z wiekiem, przychodzi mądrość.
Jemu zaś, wyłącznie, kolejne lata, które Ameryce nie wróżą nic dobrego.
Ostatnio pochwalił się, że odegrał kluczową rolę w zawarciu rozejmu Pakistanu z Indiami, po majowej akcji antyterrorystycznej przeprowadzonej przez Indie, na terytorium tego pierwszego państwa.
Na ripostę indyjskiego MSZ nie trzeba było długo czekać.
Stwierdziło mianowicie, w dyplomatycznym języku, że nie jest to prawda.
Czyli, że Trump ściemnia.
Oświadczyło (MSZ), że Modi w rozmowie z Trumpem, przekazał mu, że Indie w tak kluczowej dla nich sprawie jak majowa akcja antyterrorystyczna w Pakistanie, nigdy nie zgodzą się na mediacje trzeciej strony.
Po naszemu, bujaj się gościu i nie kłam.
Przywódcy krajów zrzeszonych w G-7 przekonali się po raz kolejny, na szczycie w Kanadzie, że Trump ma ich głęboko w d…e.
Jak zresztą całą Europę.
Z Polską włącznie.
Doświadczyli także ( po raz kolejny), że polityka zagraniczna USA zależy do tego, w jakim nastroju jest ich prezydent.
Jeśli rano wstanie lewą nogą, platformę X zaleją wściekłe jego groźby pod adresem każdego, kto mu się akurat nawinie.
Jeśli w dobrym, to przywódcy państw i one same, mogą liczyć na czułości przypominające umizgi starego ramola wobec nastolatki.
To wiele zmienia w globalnej polityce międzynarodowej opartej do tej pory na jakiejś, względnej, przewidywalności.
Wobec tego, Trump powinien sobie zatrudnić w Białym Domu swego rodzaju „kapciowego”, który codziennie, o określonej porze, wysyłałby do przywódców państw, w tym, Nawrockiego, komunikaty informujące o tym, w jakim aktualnie jest humorze.
A co do pokojowego Nobla dla Trumpa?
Myślę, że może raczej liczyć na matrioszkę od Putina.
Zostaw komentarz