„Znów wsadzę kij w mrowisko. Cóż, taki już jestem…” – napisał na swoim profilu w mediach społecznościowych Krzysztof Klęczar Burmistrz Kęt (miasteczko w Małopolsce, pow. oświęcimski). Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że samorządowiec broni swoich pracowników i apeluje o szacunek. To nie standardowe zachowanie zostało bardzo pozytywnie odebrane w mieście.

Gmina pomaga w utylizacji. – Wczoraj na terenie „Starego Miasta” miała miejsce zbiórka odpadów wielkogabarytowych. Jechałem przez Kęty. Ilość wystawionych „skarbów” była imponująca. Obsługujący akcję pracownicy naszej spółki nie zdołali w 1 dzień zebrać wszystkiego, pracę kontynuują więc dziś. W pewnych miejscach z wąskich uliczek wynieśli (sami) odpady do głównej drogi, by duża śmieciarka mogła je odebrać nie ryzykując wjazdu w wąskie zakamarki – informuje Burmistrz Kęt.

Nie wszystkim się podoba działalność miejskich służb. – W Urzędzie od rana odebraliśmy kilka telefonów, a na fb pojawiły się zdjęcia i wpisy: ” śmietnik robią”, „niech to sobie biorą”, „pod Urząd z tym”… – cytuje wpisy mieszkańców w mediach społecznościowych i dodaje. – Gdy coś zawalimy i mieszkaniec ma rację, grzecznie się przyznaję i przepraszam. Ale tu tak nie będzie! – przypomina samorządowiec z Kęt.

Burmistrz w obronie pracowników po stronie prawdy. – Stanowczo i jednoznacznie staję po stronie „moich” pracowników. Chłopaki tyrają codziennie, w deszczu, zimnie i upale. Przy tej akcji przenoszą tony NASZYCH mebli, lodówek czy telewizorów i zasługują na nasz szacunek i uznanie! – broni pracowników Burmistrz Krzysztof Klęczar.

Krytykować każdy może, ale… – Tym, którzy tak ochoczo ich krytykują polecam stanąć choć na jeden dzień na ich miejscu. Wolne etaty czekają – zachęca do pracy w miejskich służbach sprzątających Kety i gminę. – Wybaczcie. Wiem, że to mało „polityczne” ale tu milczeć nie mogę. Jesteśmy jedną samorządową rodziną. Zacznijmy się wreszcie wzajemnie szanować – apeluje do mieszkańców Burmistrz, który nie boi się mówić i pisać jak jest. Takich samorządowców ze świecą trzeba szukać w Polsce.

Brawo Panie Burmistrzu. Mieszkańcy Kęt są z Pana dumni.