Ostatnio słuchałem w Radio Wnet audycji o Chinach. Mówiono między innymi o producentach samochodów i robotów.
Sprawdziłem, w Chinach jest ok 15 producentów samochodów które produkują powyżej 100 tys samochodów Rocznie. Powyżej 1 mln sztuk rocznie to 7–8 marek/grup (BYD, Geely, Chery, Changan, SAIC, GAC, Great Wall, czasem FAW/Dongfeng). Wg rozmówcy, w przemyśle samochodowym konkurencja jest zabójcza, wszystkich producentów (wyłącznie chińskich marek) jest 109.
Ciekawostką jest to, że produkcja jest dotowana przez rząd (tanimi kredytami) oraz, że firmy produkują na ok 50% swoich możliwości.
Drugą branżą którą dotuje rząd Chin, jest branża robotów. Tam też sukcesy są spektakularne. Wszystkich firm produkujących roboty jest 80 000, a firm które produkują roboty humanoidalne jest 140–150.
Jeśli się chce, to taki robot może stać się „żołnierzem”, co więcej takie roboty bojowe są również produkowane i w takie roboty, jest wyposażone wojsko chińskie.
Teraz takie pytanie, PO CO im takie zdolności produkcyjne?
Wtedy przypomniałem sobie jak to się stało, że USA w czasie II wojny było w stanie produkować tak gigantyczne ilości uzbrojenia, po prostu przestawiono produkcję cywilną na produkcję wojskową. Okazało się że fabryki samochodów, lodówek, pralek, po niewielkich zmianach, świetnie nadają się na fabryki produkujące uzbrojenie, czołgi, karabiny, miny itd.
Nawet jeśli te fabryki nie będą przestawione na produkcję wojenną, to SAMA MOŻLIWOŚĆ takiej produkcji, szczególnie jeśli porównuje się ją z produkcją w USA i Europie, pokazuje, że w starciu z Chinami, europejskie i amerykańskie zdolności produkcyjne, są ŻADNE.

Zostaw komentarz