Dawniej do więzienia za niepłacone alimenty dłużnicy trafiali naprawdę rzadko. Musiało mieć miejsce tzw. uporczywe (czyli naprawdę długotrwałe) unikanie alimentów. Obecnie jednak wystarczy nawet dość krótka zwłoka w płaceniu tego zobowiązania, by komornik czy inna osoba złożyła do organów ścigania wniosek o ukaranie osoby niepłacącej na swoje dzieci. Warto to mieć na uwadze, by uniknąć tej srogiej konsekwencji swoich czynów, jaką jest pozbawienie wolności.

Wysokość długów alimentacyjnych

Jak już wspomniano, obecnie przepisy są bardziej restrykcyjne niż jeszcze kilka lat temu i za niepłacenie alimentów grozi więzienie. Zmianie bowiem uległy w latach 2017 i 2018. W tej chwili już po 3 miesiącach niepłacenia zobowiązań alimentacyjnych dłużnik musi wiedzieć, że uprawniona osoba lub organ może złożyć wniosek o ukaranie go. Art. 209 Kodeksu karnego stanowi, że jeżeli łączna wysokość powstałych wskutek tego zaległości stanowi równowartość co najmniej 3 świadczeń okresowych albo jeżeli opóźnienie zaległego świadczenia innego niż okresowe wynosi co najmniej 3 miesiące, to sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
Oczywiście kara więzienia jest ostateczna, ale wcale nie tak rzadka, jak mogłoby się wydawać. Zwykle jednak sądy i prokuratorzy zaczynają od innych środków karnych mających na celu zmotywowanie rodzica do pokrycia długów i płacenia zobowiązania na bieżąco.
Kara więzienia dotyczy zresztą przypadków po przeprowadzeniu pełnego postępowania. Zainicjować je musi ktoś uprawniony do złożenia takiego wniosku o ukaranie. Często robi to komornik albo sam uprawniony (jeśli jest pełnoletni lub w imieniu dziecka drugi rodzic) lub też Fundusz Alimentacyjny – wypłacający zastępczo środki na utrzymanie uprawnionego.

Zobacz również: Wysokość alimentów na dziecko

Pozostałe kary za niepłacenie alimentów

Pierwszą możliwą karą za niepłacenie alimentów jest grzywna. Mimo że ma ona zmobilizować dłużnika do realizacji jego zobowiązań, zwykle nie przynosi zamierzonego efektu, a tylko powiększa zadłużenie tej osoby. Kolejną karą jest ograniczenie wolności – często stosowane i zdecydowanie skuteczniejsze. Polega ono na czasowym nakładaniu ograniczenia wolności w danym wymiarze – np. 20 godzin na tydzień. Taka kara znacząco utrudnia życie skazanego, ale jednocześnie pozwala mu na pracę zarobkową i stopniowe pokrywanie zobowiązań wobec dzieci.
Najsurowszym wymiarem kary za brak pokrywania alimentów przez rodzica jest oczywiście kara pozbawienia wolności. Orzekana jest na okres do roku, ale w niektórych sytuacjach może być przedłużana także do dwóch lat (zależy to od sytuacji).

Konsekwencje niepłacenia alimentów

Zgodnie więc z obowiązującym prawem dłużnicy alimentacyjni wcale nie tak rzadko trafiają za tzw. kratki. Oczywiście zwykle sąd zaczyna od łagodniejszych kar, które jeśli są nieskuteczne – prowadzą do pozbawienia wolności uporczywego dłużnika.
Należy jednak pamiętać, że obecny porządek prawny piętnuje ojców i matki uchylających się od oczywistych obowiązków wobec własnych dzieci. Organy często poszukują dłużników różnymi kanałami, by móc wymierzyć sprawiedliwość. Brak płacenia przez 3 miesiące może już więc stwarzać realne zagrożenie pozbawienia wolności – a co najmniej jej ograniczenia. Komornicy czy inne osoby bowiem działają w ramach prawa i mogą po takim okresie zwłoki złożyć wniosek o ukaranie. A wtedy to dłużnik będzie miał problemy.

Źródło: OdpowiedziPrawne.pl