Oglądając niedawno debatę posła Szejnfelda z posłem Bielanem, obłuda posła Szejnfelda wprawiła mnie w nielubiany przeze mnie stan złości, choć nie łatwo się daję z równowagi wytrącić. Otóż po raz kolejny poseł Szejnfeld zaatakował nieżyjącego Prezydenta Kaczyńskiego za SKOKi. Więc wklejam z prośbą. Wysyłajcie to dalej bo program taki może w umysłach ludzi mniej zorientowanych wywołać przekonanie, że rzeczywiście Prezydent Kaczyński coś tuszował. Otóż nie kto inny lecz członek Platformy Obywatelskiej pan Tomasz Kubacki z Gdyni w wyjątkowo logiczny sposób trafiając w sedno sprawy przedstawia jak się sprawa mają – przedstawiam fragment z jego wypowiedzi.

(…) „Szeroko rozumiana Platforma od kilku dni podnosi zarzut, że prezydent Kaczyński wysyłając ustawę podporządkowującą SKOK-i nadzorowi KNF do Trybunału Konstytucyjnego zablokował ją powodując wielkie straty. Chwytliwy tekst. Prezydent Kaczyński nie żyje. Bronić swojej decyzji nie może. Podaje się od razu kwotę 3,5 miliarda złotych. I od razu robi się z tego największa afera polityczno-finansowa Polski. Od czego jest Prezydent? Prezydent jest od pilnowania Konstytucji (art. 126) Na biurko Prezydenta trafiają ustawy. Prezydent może je podpisać. Wtedy wchodzą w życie. Może je zawetować – wtedy wracają do sejmu. Może je też odesłać do Trybunału Konstytucyjnego w celu sprawdzenia ich zgodności z Konstytucją. Prezydent ustawy podpisuje, kiedy nie ma do nich zastrzeżeń. Wetuje – kiedy ma na to ochotę. Co się dzieje, kiedy ma podejrzenia, że coś w ustawie nie jest zgodne z konstytucją? Wysyła taką ustawę do Trybunału Konstytucyjnego. I dopóki z tego Trybunału ustawa nie wróci – nie może jej podpisać. Czy Prezydent może ustawę podpisać i później odesłać do Trybunału? Nie, gdyż może podpisywać ustawy o których konstytucyjności jest przekonany. Jest przecież strażnikiem Konstytucji (art. 126) Czy Prezydent może podpisać ustawę częściowo? Nie, nie może. Co zrobił prezydent Kaczyński? Ustawę o SKOK-ach wysłał do Trybunału. Co zrobił Trybunał? Stwierdził niekonstytucyjność kilku jej zapisów. [Więc trudno zarzucić prezydentowi Kaczyńskiemu, że oszukał wszystkich wysyłając dobrą ustawę do Trybunału, żeby ją zablokować] Co by zrobił prezydent Kaczyński, gdyby jej nie wysłał do Trybunału Konstytucyjnego? Złamałby Konstytucję. Pamiętacie OFE i to, że Kancelaria Prezydenta Komorowskiego odmawiała udostępnienia opinii, na podstawie których prezydent Komorowski zdecydował się podpisać ustawę mimo wielu głosów, że jest niekonstytucyjna? Dlaczego odmawiała? Bo gdyby się okazało, że jest w nich coś, co by mogło świadczyć o niekonstytucyjności ustawy byłby to dowód na złamanie prawa przez prezydenta Komorowskiego”