Długo oczekiwana konferencja EA Play rozpoczęła się 9 czerwca o godzinie 20:00. Warto wspomnieć iż EA Play poza samą konferencją oferuje również 3 dni targów, na których uczestnicy mogą pograć w najnowsze gry oraz przetestować nowinki technologiczne. Już na kilka tygodni przed konferencją w internecie pojawiały się przeróżne spekulacje na temat jej zawartości i pseudo-wycieki. Co zaprezentowano na tegorocznym EA Play?

Samą konferencję otworzyła najnowsza odsłona Battlefield 5, której trailer wzbudził swego czasu wiele kontrowersji i oburzenie u graczy, dzieląc społeczność gry. Prowadzący wraz z Larsem Gustavssonem, dyrektorem kreatywnym DICE, powiedzieli iż zdają sobie sprawę z wątpliwości graczy i zamierzają je wszystkie rozwiać. Zgodnie z obietnicą pokazano zwiastun oraz gameplay i… wszystkim się spodobał. DICE poszło za głosem graczy i naprawiło większość rażących grzechów ukazanych w zwiastunie – stępiono jaskrawe kolory oraz znacznie ograniczono rażące kosmetyczne dodatki przez co fantazyjne skórki oraz robotyczne ręce kobiet nie rzucają się aż tak w oczy w czasie rozgrywki. W grze będziemy mogli przesuwać za pomocą innych pojazdów dotychczas nieruchome stacjonarne bronie, budować fortyfikacje z worków z piaskiem, przeciągać w bezpieczne miejsca i reanimować swoich poległych towarzyszy każdą klasą (ale medyk zrobi to najszybciej) oraz niemal całkowicie customizować swojego żołnierza oraz pojazdy. DICE obiecało również, że będzie to Battlefield, który najmocniej postawi na grę zespołową. Wpłynie na to m.in. o wiele mniejsza ilość amunicji na start czy samoczynna regeneracja zdrowia tylko do pewnego poziomu.

[Kliknij tutaj, aby zobaczyć gameplay]

Dyrektor kreatywny odniósł się również do kampanii single-playerowej. Podobnie jak w Battlefield 1 otrzymamy tzw. wojenne opowieści, czyli zbiór historii kilku żołnierzy z różnych frontów. Podkreślił iż będą one swego rodzaju świadectwem wszystkich poległych żołnierzy, którzy swym poświęceniem zmienili świat na taki, jaki znamy dzisiaj. Kampania będzie ukazywać brutalność wojny i ludzki heroizm. Zwiastun jednej z nich zobaczymy już na jutrzejszej konferencji Microsoft XBox. W grze nie pojawią się żadne lootboxy. Zabraknie również usługi premium. Nowym trybem będzie… Battle Royal, którego zapowiedź nie spotkała się z euforią na sali.

 

Następnie zapowiedziano Fifa 19 oraz dość ciekawy update do Fifa 18EA chce wspólnie z kibicami świętować Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej 2018, więc będziemy mogli wcielić się w dowolną krajową reprezentację i poprowadzić ją do zwycięstwa na Mundialu 2018. Prowadzący podziękował społeczności za grę i ujawnił, że Fifa ma ponad 20 mln graczy w ponad 60 krajach. Premiera Fifa 19 odbędzie się już we wrześniu bieżącego roku. Do tego czasu zagramy na darmowej, trialowej wersji.

Dość zaskakującą zapowiedzią była nowa usługa pozwalająca użytkownikom grać w dowolne gry na dowolnym sprzęcie. Na jej zwiastunie mogliśmy zobaczyć m.in. ludzi grających w Titan Fall 2 na padach xBoxa podpiętych do telefonów. Będzie to działać na zasadzie streamu w rozdzielczości HD z chmury. Jest to na pewno ambitny projekt zważając na fakt, że podobne pojawiały się już wcześniej, ale nie wypalały ze względu na niedogodności techniczne takiego rozwiązania.

Zapowiedziano również nową usługę – Origin Access Premier – pozwalającą na granie w najnowsze tytuły EA (w tym m.in. Anthem oraz Battlefield 5) podobnie jak w znanym już Origin Access, czyli usłudze na abonament pozwalającej „za darmo” grać w większość tytułów z biblioteki Origin.

 

Następnie konferencja skupiła się na Star Wars: Battlefront 2. Dennis Brannvall przeprosił za kiepski start gry i aferę z lootboxami. Zapowiedział iż gra otrzyma niedługo nowy tryb Hunt Mode pochodzący z oryginalnych Battlefrontów oraz zawartość niedawnego filmu SOLO w przyszłym tygodniu. Do Battlefront 2 zmierzają również długo oczekiwane Wojny Klonów. zagramy m.in. generałem Grievousem oraz Obiwanem Kenobim.

Sezon drugi w Battlefront 2 zaoferuje również zupełnie nową mapę na planecie Geonosis. Podobno będzie to największa mapa, jaką do tej pory studio DICE zrobiło dla serii Battlefront. Oprócz tego pojawi się nowy tryb walki pomiędzy myśliwcami oraz pojedynki pomiędzy bohaterami. Obiecał też, że DICE wprowadzi zupełnie nowy system drużyn, który zmotywuje społeczność do współpracy na polu bitwy. Podkreślił iż ma nadzieję, że pomimo kiepskiego startu, razem z community uda mu się zapewnić Battlefrontowi 2 jasną przyszłość.

 

Chyba najbardziej entuzjastycznie przyjętą zapowiedzią był Unravel Two. Będzie to gra opowiadająca o ciężkich początkach, dostawaniu drugiej szansy w życiu oraz braku zgody na poddawanie się. Twórcy położyli nacisk na wzbudzanie optymizmu oraz poczucia wspólnoty. Nowością jest tutaj opcjonalny tryb kooperacyjny. W grze oprócz czerwonego ludka dostaniemy także drugiego, niebieskiego. Będą one ze sobą połączone swoimi nićmi. Podczas pokazu gameplayu oglądających zachwyciła śliczna, realistyczna grafika, płynność rozgrywki oraz finezyjność animacji. Twórca zapowiedział, że będzie to o wiele bardziej przyjazna i grywalna gra od jedynki, ale równocześnie bardziej wymagająca. Pod koniec nie krył wzruszenia, podziękował za wsparcie i bombardowany gromkimi brawami zszedł ze sceny. Gra jest już skończona i premiera odbyła się dzisiaj.

 

Kolejną grą indie było S.O.S. (Sea of Solitude) studia Jo-Mei. Gra porusza temat trudny dla każdego człowieka, czyli samotności i wszelkich problemów z niej wynikających – uczuciem przerażenia, bezradności, beznadziei, bezwartościowości, cierpienia i przemiany psychicznej człowieka w potwora. Historia gry będzie opowiadać o kimś, kto właśnie w takiego potwora się zmienił, a my będziemy musieli poznać przyczyny tej przemiany oraz spróbować go uratować. Grę można przejść powierzchownie i szybko, ale tylko ci, którzy zajrzą głębiej, zobaczą prawdziwą historię i głębiej tej produkcji. S.O.S. będzie mieć premierę na początku 2019 r. 

 

[Kliknij tutaj]

Następnie miała miejsce dość chaotyczna, ale treściwa zapowiedź Command&Conquer: Rivals, czyli mobilnego RTS’a dostępnego już dziś dla użytkowników androida. Pokazano przykładowy mecz oraz oficjalny zwiastun, w którym wystąpiła… Sasha Grey lub osoba do niej uderzająco podobna.

Prowadzący EA Play ogłosił rownież oficjalny wynik akcji PlayToGive, w której to EA w zamian za kompletowanie różnych wyzwań w grach przez graczy przeznaczyła ponad milion dolarów na cele charytatywne (w tym HeForShe walczącym o równość płci oraz Ditch Label | International anti-Bullying Center).

 

[Kliknij tutaj]

Ostatnią zapowiedzią było długo-oczekiwane nowe IP od Bioware (znane m.in. z serii Dragon Age oraz Mass Effect), czyli futurystyczne Anthem opowiadające o niedokończonym świecie opuszczonym przez bogów. Gra opiera się na dynamicznym silniku Frostbite znanym m.in. z serii Battlefield. Cały pokaz wzbudzał we mnie skojarzenia z takimi tytułami jak Halo, Warframe oraz Mass Effect. W Anthem będzie opcjonalny tryb kooperacyjny. W grze będą dostępne cztery klasy, które będziemy mogli zmieniać w dowolnym momencie gry zależnie od pancerza przez nas noszonego – Ranger (typowy szturmowiec na pierwszym froncie w walkach 1vs1), Colossus (typowy tank z karabinem maszynowym oraz rakietami, lubiący niszczyć pole bitwy) oraz Interceptor i Storm (nie pokazano ich właściwości, a zaledwie wspomniano o ich istnieniu). Kwestia fabularna gry skupi się na tym, co pokochaliśmy w poprzednich grach Bioware, czyli wyborach moralnych, prawdziwie żywych postaciach, z którymi zacieśniamy swoje więzi w czasie gry oraz na typowym ratowaniu świata przed złą organizacją. Mikrotransakcje w grze będą dotyczyć tylko i wyłącznie rzeczy kosmetycznych. Premiera odbędzie się 22 lutego 2019 r.