Kobiety zechcą odpowiedzieć? Raczej wątpię, bo zostały tak pięknie zmanipulowane. W dodatku nie mają świadomości, że brutalnie je wykorzystano. Czas zatem zrobić rachunek sumienia i zastanowić się komu i czemu służył ten protest. Przecież zmiana ustawy to nie jest projekt PiS, który został obrany na celownik niby przez kobiety. Projekt procedowany w Sejmie to obywatelski projekt ustawy. A zatem Polki protestowały przeciw Polkom. To początek cichej wojny domowej, która umiejętnie będzie podsycana? Kochane kobiety, apeluję: niech każda z protestujących odpowie sobie na te pytania z tego tekstu we własnym sercu. Jeszcze nie jest za późno!

Gdzie żeście kobiety były, gdy do Europy wpuszczano masowo ludzi, dla których kobieta jest własnością mężczyzny? – na manifestacjach, za ich wpuszczaniem szerokim strumieniem, również do Polski!

Gdzie żeście kobiety były, gdy za zachodnią granicą doszło do masowych molestowań i gwałtów, a niemieckie media to wyciszały? – na manifestacjach, o braku wolności słowa w Polsce!

Gdzie żeście kobiety były, gdy wasza rodaczka z Łodzi siedziała w areszcie za to, że skutecznie obroniła się przed gwałcicielem? Nie udało mi się znaleźć żadnej informacji o wiecu poparcia, albo chociaż zrzutce na adwokata.

Gdzie żeście kobiety były, gdy jako obronę przed gwałcicielami „postępowcy” na Zachodzie proponowali nie gaz, paralizator czy spluwę, ale „poszczanie się” w ubrania? Ludzie, których takie fotki śmieszą, mogą zobaczyć efekty na Twitterze….

Gdzie żeście kobiety były, gdy matkom zabierano możliwość WYBORU, kiedy poślą swoje dziecko do szkoły? Zapewne na swoich melinach, bo chociaż pomysł wspierało wiele środowisk, to jakoś feministek tam nie było.

Gdzie żeście kobiety były, gdy w Polsce wskaźnik ściągalności alimentów spadł do 13%?. Na Kongresie Kobiet, z Mateuszem Kijowskim, który swoim dzieciakom zalegał wówczas tylko skromne 80 tysięcy złotych, co nie przeszkadzało mu lecieć do USA na „wykład we Freedom House i spotkanie z Obamą”, których oczywiście nie było, bo istniały tylko w chorej świadomości KODomitów.

Gdzie kobiety jesteście, gdy w podatkach zabiera się Wam i Waszym bliskim połowę pensji, przez co ułożenie sobie życia (nieważne czy samemu, czy z kimś) robi się trudne? Z PARTIĄ RAZEM, ABY ZABIERALI WAM JESZCZE WIĘCEJ.

Gdzie kobiety jesteście, gdy pojawia się inicjatywa chcąca poszerzenia definicji obrony koniecznej, abyście mogły gwałcicielowi wybić z głowy jego zapędy ostatecznie i raz na zawsze bez ryzyka siedzenia w pierdlu, a w razie bezskuteczności aby mógł zostać wyeliminowany ze środowiska w świetle prawa? Z AMNESTY INTERNATIONAL, BO KARA ŚMIERCI TO „BARBARZYŃSTWO”.

Popierałem strajk poniedziałkowy z jednej przyczyny – sporo osób w tym dniu ujawniło się jako ameby umysłowe, przez co myślący pracodawcy będą mieli szansę na zrobienie dobrego przeglądu kadr. Ja przynajmniej widząc babkę – egoistkę, w dodatku (sądząc po niektórych treściach z protestów) mającą problemy z czytaniem ze zrozumieniem i łatwą do zmanipulowania, unikałbym powierzania takiej osobie odpowiedzialniejszych zadań niż zaniesienie listu na pocztę. Czego i drogim pracodawcom życzę!