Kobiety zechcą odpowiedzieć? Raczej wątpię, bo zostały tak pięknie zmanipulowane. W dodatku nie mają świadomości, że brutalnie je wykorzystano. Czas zatem zrobić rachunek sumienia i zastanowić się komu i czemu służył ten protest. Przecież zmiana ustawy to nie jest projekt PiS, który został obrany na celownik niby przez kobiety. Projekt procedowany w Sejmie to obywatelski projekt ustawy. A zatem Polki protestowały przeciw Polkom. To początek cichej wojny domowej, która umiejętnie będzie podsycana? Kochane kobiety, apeluję: niech każda z protestujących odpowie sobie na te pytania z tego tekstu we własnym sercu. Jeszcze nie jest za późno!
Gdzie żeście kobiety były, gdy do Europy wpuszczano masowo ludzi, dla których kobieta jest własnością mężczyzny? – na manifestacjach, za ich wpuszczaniem szerokim strumieniem, również do Polski!
Gdzie żeście kobiety były, gdy za zachodnią granicą doszło do masowych molestowań i gwałtów, a niemieckie media to wyciszały? – na manifestacjach, o braku wolności słowa w Polsce!
Gdzie żeście kobiety były, gdy wasza rodaczka z Łodzi siedziała w areszcie za to, że skutecznie obroniła się przed gwałcicielem? Nie udało mi się znaleźć żadnej informacji o wiecu poparcia, albo chociaż zrzutce na adwokata.
Gdzie żeście kobiety były, gdy jako obronę przed gwałcicielami „postępowcy” na Zachodzie proponowali nie gaz, paralizator czy spluwę, ale „poszczanie się” w ubrania? Ludzie, których takie fotki śmieszą, mogą zobaczyć efekty na Twitterze….
Gdzie żeście kobiety były, gdy matkom zabierano możliwość WYBORU, kiedy poślą swoje dziecko do szkoły? Zapewne na swoich melinach, bo chociaż pomysł wspierało wiele środowisk, to jakoś feministek tam nie było.
Gdzie żeście kobiety były, gdy w Polsce wskaźnik ściągalności alimentów spadł do 13%?. Na Kongresie Kobiet, z Mateuszem Kijowskim, który swoim dzieciakom zalegał wówczas tylko skromne 80 tysięcy złotych, co nie przeszkadzało mu lecieć do USA na „wykład we Freedom House i spotkanie z Obamą”, których oczywiście nie było, bo istniały tylko w chorej świadomości KODomitów.
Gdzie kobiety jesteście, gdy w podatkach zabiera się Wam i Waszym bliskim połowę pensji, przez co ułożenie sobie życia (nieważne czy samemu, czy z kimś) robi się trudne? Z PARTIĄ RAZEM, ABY ZABIERALI WAM JESZCZE WIĘCEJ.
Gdzie kobiety jesteście, gdy pojawia się inicjatywa chcąca poszerzenia definicji obrony koniecznej, abyście mogły gwałcicielowi wybić z głowy jego zapędy ostatecznie i raz na zawsze bez ryzyka siedzenia w pierdlu, a w razie bezskuteczności aby mógł zostać wyeliminowany ze środowiska w świetle prawa? Z AMNESTY INTERNATIONAL, BO KARA ŚMIERCI TO „BARBARZYŃSTWO”.
Popierałem strajk poniedziałkowy z jednej przyczyny – sporo osób w tym dniu ujawniło się jako ameby umysłowe, przez co myślący pracodawcy będą mieli szansę na zrobienie dobrego przeglądu kadr. Ja przynajmniej widząc babkę – egoistkę, w dodatku (sądząc po niektórych treściach z protestów) mającą problemy z czytaniem ze zrozumieniem i łatwą do zmanipulowania, unikałbym powierzania takiej osobie odpowiedzialniejszych zadań niż zaniesienie listu na pocztę. Czego i drogim pracodawcom życzę!
A gdzie byli mężczyźni w tym czasie, czyżby te problemy nie dotyczyły ich dzieci, żon i sióstr? Skoro pomiędzy etatem a drugim w domu mamy mieć siły i czas by się same bronić to raczej sens istnienia mężczyzn zostaje wątpliwy. Każda z nas poprzez dbałość o dom I o dzieci rob i wiecej dla kraju niż panowie krzycząc z mówic czy i ich internetowych odpowiedników. Mówicie, krzyczycie i co z tego wynika?
Autor pisze o zmanipulowaniu kobiet, a sam manipuluje na potęgę. Zmiana ustawy nie jest projektem PiS, tylko projektem obywatelskim. Tyle tylko, że do Sejmu wpłynęły dwa projekty obywatelskie. Jeden został natychmiast wrzucony do kosza, a drugi przekazany do komisji. Jak myślisz, czyimi głosami tak się stało? Skoro więc PiS (choć nie tylko PiS) jeden projekt obywatelski odrzucił, a drugim się zajął, to komu zawdzięczamy prace nad tym projektem? Przy okazji należy przypomnieć obietnice PiS z kampanii wyborczej: „każdy projekt obywatelski będzie w Sejmie procedowany”.
@Alek, ten jeden co nie przeszedł, był niezgodny z konstytucją.
Po co nad czymś procedować, skoro nie jest zgodne z ustawą zasadniczą?
Potem będzie lament, że komisje zajmują się pierdołami jak sądy, zamiast zająć się ważniejszymi rzeczami.
kto napisal ten artykul?? brak odwagi podpisac sie pod bredniami??
Uderz w stół…
Przecież to nie był protest przeciwko PiS, tylko przeciw zaostrzeniu przepisów aborcyjnych. Nie był to też protest przeciwko Polkom o innych poglądach jak sugeruje autor.
Swoją drogą zastanawiające jest to jak łatwo zwolennikom obecnej władzy przychodzi znajdowanie pretekstów do stawiania przeciw sobie różnych grup Polaków. Przykład idzie z góry?
Serię pytań zadanych przez Autora pozostawię bez komentarza. Bo podobne można mnożyć w nieskończoność, a nie ma to żadnego związku ze sprawą.
Szanowny Autorze Tekstu, to że ktoś nie protestował aktywnie wcześniej nie znaczy, że nie ma prawa pokazywać swojego sprzeciwu teraz. To, że nie reagowałeś jak ktoś napluł na chodnik nie znaczy, że nie masz prawa reagować gdy ktoś pluje Ci w twarz.
Końcowy akapit można streścić słowami „jak masz inne zdanie niż ja to jesteś głupi „. Szanowny Autorze, apeluję o więcej szacunku i o większą otwartość na innych.
Autorze, jestes chorym czlowiekiem! Odpowiem ci gdzie 'zesmy byly’ albo w poprawnej polszczyznie 'gdzie bylysmy’.
Wiec bylysmy wsciekle!! Mialysmy nadzieje ze ci zasrani obroncy zycia, zycie to wpuszcza i pozwola zyc ludziom z Syrii tez!! Czy to zycie juz zak wazne nie jest zaklamancu?!? I za zachodnia granica tez 'zesmy byly’ ! Wspolczujac ofiarom i wiedzac ze jest to straszny przypadek , ale jednak odosobniony! I „zesmy byly” wsciekle jak rzad nie zrobil nic kiedy sciagalnosc alimentow spadla! I 'zesmy’ widzialy straszny przypadek w Lodzi, placzac nad nim i modlac sie zeby byl jednym, najlepiej ostatnim! A ty gdzie „zes byl” oszczerco??? Teraz mleko sie wylalo! Boisz sie naszej sily wiec boj sie, bo skoro zrobilysmy to w ciagu tygodnia to wyobraz sobie co mozemy zrobic w miesiac!! Oczekuje odpowiedzi na moje pytania ignorancie!!
Prosta sprawa. Kobiety były tam gdzie chciały być. Jeśli naprawdę uważasz, że każda kobieta utożsamia się z podanymi przez Ciebie przykładami to znasz za mało kobiet. Powikłania ciąży są tak powszechne, że wywołują grozę w każdej posiadającej wiedzę na temat osoby, dlatego ten temat jednoczy tak wielu. Tematy które poruszyłeś nie jednoczą z różnych powodów. Jedni są za drudzy przeciw ale wystarczającej do protestów większości nie ma.
Jednak co do ostatniego akapitu – piszesz o zabieraniu połowy pensji przez co ułożenie sobie życia jest trudne ale postulujesz „zrobienie dobrego przeglądu kadr” bo ktoś wziął sobie legalnie wolne? Nie kłuci Ci się to?
warto podać źródło: fp Regalia Wolności, Facebook
zgadzam się. potrafią się zorganizować w takiej sprawie, gdzie aborcja jest po prostu pójściem na łatwiznę, dla kobiet, które się puszczają, dla kobiet, które zdradzają, dla prostytutek. kobieta, która się stara o dziecko i jak poroni nagle przeżywa tragedie i później ataki na kościół, że nie chce pochówku zrobić… to społeczeństwo mnie coraz bardziej wkurza. hipokryci
niezly frontman PISu z tego autora
Dokładnie. Pozwolę sobie napisać mój punkt widzenie. Został usunięty z kom. na yt więc napiszę i powtórze tutaj.
Mogę mieć wybór do własnych przekonań tak jak wszyscy. Nie krytykuję nikogo szanuje każde zdanie ale osobiscie nie mogę się zgodzić ze wszystkim o co walczą obecnie kobiety.
Wybór był i będzie zawsze! Nikt nie chce zła ani dla kobiety ani dla dziecka!
Każda ciąża czy zdrowa czy książkowa niesie dla kobiety ryzyko na każdym jej etapie. Zachodzac w nią trzeba być świadomym konsekwencji.
Lekarze robią wszystko dla dobra obu stron, a kobieta ostatecznie decyduje i to się nie zmieni. Wiadomo, że są wyjątki bo różny personel się trafi jak w moim przypadku ale kogo to wina? Prawda jest gdzieś po połowie. Każdy ma swoje sumienie ale argumenty i to co się czyta jest niesamowite…
Nie miałam zamiaru się tym dzielić ale nie mogę czytać już na fb jak kobiety podpinają wszystko pod dobre strony aborcji w imieniu kobiet co przeszły to samo co ja dla życia matki, dlaczego nie usuwają dziecka mechanicznie lekarz mi wytłumaczył. Poród naturalny szczególnie dla pierworódek jest bezpieczniejszy. Dodam, że zarówno taki czy usuwanie mechaniczne niesie ten sam ból i cierpienie psychiczne i fizyczne. Trzeba jasno powiedzieć, że ciąża to nie zawsze bajka taka jest natura.
1.Ciąża obumarła w 4 miesiącu serce przestało bić powiedział mi i mojemu mężowi lekarz byliśmy załamani nie mogłam się pozbierać. Nosiłam martwe dziecko przez 3 tygodnie w łonie nie mając objawów ani bóli.
Zostałam skierowana do szpitala podano mi tabletki na wywołanie. Nie pomogły. Druga dawka i nic. Trzecia i nic. Nie mogłam pić i jeść. Po dobie dostałam kroplówkę bo byłam wyczerpana. Kiedy dostałam bóli porodowych po kolejnej dawce byłam w szoku nie jest to do opisania. Wołałam pielęgniarkę która powiedziała, że jeszcze nic się nie dzieje. Nie zdążyli mnie zabrać urodziłam na fotelu w gabinecie „Ale Pani nabrudziła” słowa pielęgniarki. Byłam w szoku 5 osób z personelu się mną zajęło. Zapytałam teraz nie wiem dlaczego po prostu szok czy dziecko było całe czy było widoczne? Pielęgniarka podniosła pojemnik na mocz większyy i pokazała „takie” (pojemnik na mocz bo nie byli przygotowani w tym pomieszczeniu na poród) Przebrali mnie w fartuch na korytarzu szpitala gdzie odwiedzający widzieli mnie nagą… Czułam się fatalnie i tak czuje się większość kobiet na patologii ciąży po takich przejśćiach i po każdej stracie.
Pretensje mogę mieć tylko do szpitala jeśli chodzi o ich zachowanie w szczególności do pielęgniarek. Bo do kogo mam mieć? Lekarz dobrze postępował. Takie są procedury są przypadki trzeba czekać bo nie ma miejsc w szpitalach często ale zazwyczaj przyjmują jak najszybciej.
2. Moja siostra (rodziła w Uk) otarła się o śmierć: książkowa ciąża. Dzieco 4600 kg nie wykonano cesarki siostra silnie krwawiła była wykończona. Położna wyrwała jej łożysko dostała krwotoku ledwo ją uratowali :( To się dzieje wszędzie i zawsze jest ryzyko. Ciąża to nie zawsze bajka, a nikt nie chce śmierci matki. Zazwyczaj wine ponoszą błędy ludzi lub ich bezsilność.
Pozwolę sobie poruszyć poszczególne przypadki. Pamiętajmy (kieruję do obu stron) zanim będziemy pluć na ludzi z odmiennym zdaniem i zadawać milion pytań „co gdyby?” Poczytać można materiały niezbędne do prowadzenia dyskusji. NIE DAJMY PONIEŚĆ SIE EMOCJĄ I POWTARZANIU HASEŁ. Czy nie lepiej być czegoś pewnym. Znać jakieś fakty. Wiedzieć, że każda historii jest inna. Do życia ma prawo każdy i do wolności. Wolności wyboru była zawsze nawet w gorszych czasach i ekstremalnych warunkach. (np. literatura lagrowa i łagrowa)
1.Ciąża ektopowa ( pozamaciczna) najczęściej nie ma możliwości dalej się rozwijać. Jest ok. 2% wszystkich ciąż. Jeśli zostanie wykryta nie można nic zrobić, by ją ocalić. Ciąża zagnieżdżona paza jamą macicy zostaje chirurgicznie usunięta. ( „W oczekiwaniu na dziecko” Heidi Murkoff) I nikt tego nie zmieni. Nikt nie narazi życia kobiety. Nie wiem skąd mają Panie na forum takie informacje.
Historie kobiet z taką ciąża mogą być drastyczne z powodu komplikacji ale jak pisałam to czasm wina błędu lekarskiego lub po prostu coś idzie nie tak. Tego nikt nie zmieni taka ciąża w 99% zagraża życiu i jest i będzie usuwana.
2.Badania prenatalne były i będą zawsze dostępne. Proponuję poczytać o metodach i szczegółach.
3.Gwałt to już ciężki temat nie każda kobieta jest w stanie to znieść. Ale największą winę ponosi gwałciciel. Warto pomyśleć czy jestem na tyle silna aby przejść przez ciążę psychicznie. Lepszym rozwiązaniem jest oddanie dziecka do adopcji. Wygodniejszym aborcja. Dziecko nie jest niczemu winne. Usunięcie nie zmieni bólu. Wspomnienie zostanie. Tu trzeba pomocy dla tych kobiet. Zrozumienia. Nie potępienia. Osobiście nie usunęłabym takiej ciąży i podjęłam ten temat z mężem jesteśmy zgodni. Dziecko jest niewinne. Nie ma dobrej rady w takiej sytuacji to już sprawa indywidualna. Proszę nie pisać, że domy dziecka to patologia i tam dzieci cierpią. Znam już dorosłe osoby z placówek opiekunczych. Mają rodziny, szczęśliwe życie nie są źli. Z bogatych i szczęśliwych domów dzieci też mogą być nieszczęśliwe. Jeżeli już kobieta nie może to może tabletka będzie lepszym rozwiązaniem niż aborcja w 2 mies ciąży. To tylko pisanie może to może nie. Po prostu życie jest takie, że nie ma doskonałej recepty. Ale czy nie warto też pomyśleć, że te dziecko może być szczęśliwe, wdzięczne za życie.
Każdy człowiek ma prawo żyć.
Matka i dziecko. Natura i tak najczęściej deyduje za nas.
4. Ciężkie deformacje i wady płodu. Są usuwane w zależności od przypadku. Jeżeli jest to ekstremalny przypadek jaki wstawiają zwolennicy to proszę mi wierzyć lekarz nie widzi przeciwskazań, a najczęściej serce przestaje bić samoistnie. Trzeba brac pod uwagę, że w krajach biedniejszych nie wykonuje się usg i matka dowiaduje się przy porodzie jeżeli ciąza dotrwała. Genetyczne choroby brak np. nerek czy mózgu nie daje szans na życie dziecka. Nerki widoczne są na usg w późniejszym etapie ciąży (22-26tc) lub w 3 trymestrze. Dziecko czuje na tym etapie ból dlatego lekarze nie dokonuja aborcji bo życie trzeba szanować i dlaczego to dziecko ma czuć ból mimo tego, że przeżyje kilka minut po porodzie. Etyka, etyka, etyka. Poza tym dotrwanie do porodu jest mniej inwazyjne również dla matki. To wszystko nie jest jednak tak banalne bo komplikacje mogą być zawsze i wszędzie.
My się przekrzykujemy, a czy będzie aborcja całkowita dostępna czy zostanie jak teraz zawsze będze ryzyko zawsze czy po zabiegu czy nie.
Komentarze przez które nie są poważnie traktowane kobiety protestujące to:
1.”Facet nie ma prawa do wypowiedzi. Nie byłeś w ciąży i nigdy nie będziesz”
Jak tak można mówić! Mój mąż bardzo przeżył strate dziecka. Uczestniczył w tym komórka sama się nie zapłodni. Mężczyźni biorą w tym udział. Mają prawo do głosu tak jak i kobiety. Wszyscy żyjemy obok siebie. Wszyscy mamy prawo do głosu.
2. „Płód to nie człowiek” Nic innego nie powstanie w łonie matki. To człowiek, każde z nas było człowiekiem w okresie prenatalnym. Kto ma wątpliwości? Każda mama wie co znaczy usłyszeć bicie serduszka w np w 6 tyg ciąży. W każdym kolejnym rozwijają się poszczególne narządy, odruchy i upodobania. To życie równie cenne jak życie matki i powinniśmy traktować je na równi. Zapominamy o zasadach człowieczeństwa. Etyka, moralność, życie każdego.
3. „Moja macica, moje ciało” Zgadza się Twoje ciało. Moim zdaniem jednak decydując się na ciążę musimy znać konsekwencje i to co może nas spotkać. Ciężko przewidzieć jak przebiegnie życie. Kiedy jestem w ciąży macica nie jest już tylko moja. Jest tam inny człowiek z innym DNA. Jeżeli mam męża/partnera on tez ma prawo głosu.
Nikt nie chce zniewolić kobiet w ich własnym ciele. To nagonka łącząca kobiety te które walczą o ważną sprawę bo są sytuacje kiedy aborcja jest konieczna (i czesto w naszym kraju się jej dokonuje, a cierpi sie jak wspomniałam zawsze) z tymi kobietami, które są buntowniczkami i krzyczą najgłośniej jak mogą bo uważają, że zabiera się im prawo do życia, prawo wyboru. Nie do końca tak jest mogę wypowiedzieć się jako doświadczona w temacie kobieta. Rozmawiałam też z innymi kobietami w szpitalu po zabiegach i nikt nie odmówił im pomocy. wiadomo historie bywają różne. Ale czy dzieci nie mają prawo się narodzić?
Te hasło jest egoistyczne.
To tylko moje zdanie i niczego nie zmieni. Takie wartości nabyłam idąc przez życie. Jestem przeciwna aborcji kiedy nie zagraża życiu kobiety, kiedy nie ma ciężkich deformacji. Gwałt inna sprawa już indywidualna osobiście szkoda mi i mam i dzieci a największą karą obarczyć należy GWAŁCICIELA!
Nigdy rząd i inni ludzie nie będą mieć na nas wpływu aborcje byly i będą ale całkowita ich legalizacj jest zła. Nie mogę się zgodzić kiedy czytam (odnoszę się do komentarzy z fb (Bieda- usuwać, Brak palców-usuwac, moja mascica odpier. sie, lepiej usunac niz oddac do domu dziecka tam robia jeszcze wiecej dzieci i wiele innych) Są to komentarze np. Pod postami Martyny Wojciechowskiej lub A. Rubik.
Może wygladałoby to inaczej jeśli kobiety by się posegregowały i kulturalnie wypowiadające miały osobny marsz.
Druga strona też nie zawsze wypowiada się jak należy. Obrońcy często atakują kobiety popierające aborcje.
Faktycznie jest to ciekawe dlaczego temat, który od zawsze był kontrowersyjny zaistniał najbardziej teraz. Myślę, że było dobrze jak do tej pory. Bo jeszcze raz wspomnę, że wybór jest. A każda ciąża jest zagrożeniem zdrowa, chora, pierwsza, kolejna. Na każdym etapie i przy porodzie i przy aborcji.
Nie wyzywajmy się wzajemnie szanujmy każde zdanie. Dajmy się wypowiedzieć każdemu ale pamiętajmy o kulturze. Czytajmy, dowiadujmy się faktów, określajmy swoje zdanie dokładnie bo możemy zostać nie zrozumieni. Wszyscy nie zrozumieją takie uroki słowa pisanego i wpływu emocji. Nie bazujmy na pustych slangach (obie strony)
Życie jest jedno. Wyraziłam co czuję i można jak najbardziej być innego zdania. Pewnie coś pominęłam ale piałabym to latami.
Pozdrawiam obie strony.
J.K.
Ten tekst to manipulacja w najczystszej postaci. Ten sam rodzaj zaczepki, jaki stosuje się wobec wegetarian: „Bronisz praw zwierząt, a dzieci umierają z głodu”. Protest jest zły, bo nie było protestu wobec innych wydarzeń? Muszę przyznać, że to szczególny sposób myślenia.
Ustawa faktycznie nie jest dziełem PIS, jednak 176 (na 226 głosujących) posłów tej partii zagłosowało za projektem. Nie uważa Pan, że jednak branie na celownik tej partii jest w tej sytuacji uzasadnione?
japierd.. za przeproszeniem (lub nie). Nie wierzę w to, co czytam, więc zapytam – to dla żartu zostało napisane?
Cóż za żałosny tekst. Równie dobrze zadaj sobie to pytanie, jakie stawiasz kobietom. Po pierwsze Ty rownież możesz stanąć w obronie praw kobiet, po drugie w sprawach dotyczących wszystkich obywateli bez względu na płeć jesteś inicjatorem jakichkolwiek działań? Pisać i krytykować w internecie kazdy moze…
Chamski ten plakat !! to chyba nie kobiety pod nim stoją !? bo prawdziwe takich głupich haseł wstydziły by się !!
Chyba lepiej pozno niz wcale?
Na szczęście moi pracodawcy mają inne poglądy niż ten nienawistny pseudo dziennikarz.
Na demonstracji byłam z synkiem, projekt ustawy czytałam ze zrozumieniem i wiem co grozi w razie wprowadzenia tego strasznego projektu. To WY nie umiecie czytać -czytać między wierszami.
no, a nie jest wynikiem pewnego ograniczenia umysłowego wrzucanie wszystkich ludzi do jednego worka? chyba jest. do większości wymienionych punktów mam tylko jeden komentarz: co ma piernik do wiatraka? i jak można zakładać poglądy jednej osoby na inne sprawy na podstawie jakiś głupich domniemywań?
A kto pyta?
A gdzie byla ta Twoja Pressmania , kiedy wszystko się działo? Dlaczego wypominać więc innym? I dlaczego nie pokazujesz publicznie komentarzy? Za kim stoisz I kogo bronisz?
Drogie Panie.Nie dajcie się wciągać w dyskusje z PIS-owskim imbecylem.Ci ludzie mają mgłę smoleńską na oczach a brzozy im rosną w gaciach.Typowy prowokatorski artykulik by zaistnieć.Dyskutować to można z otwartym mózgiem a nie taśma magnetofonowa nagrana podczas kazania.
Gdzie były kobiety? A gdzie są mężczyźni bo jakoś ostatnio prawdziwych takich mało, uważają się za lepszych a chowają za spódnicami, łącznie z autorem powyższego tekstu. A o jakich manifestacjach mowa ma wstępie, że niby kobiety były za wpuszczaniem uchodźców do Polski? Bo mniemam że o nich autor myśli pisząc o ludziach dla których kobieta jest własnością mężczyzny. Niedoceniany, siedzący pod pantoflem żony czy też partnerki typ – to autor, zero możliwości wybicia się, totalny brak orientacji w sprawach o których pisze, pewnie dostał zjeby od szefowej kobiety i się wyżywa eh… Gdzie ci mężczyzni… Prawdziwi tacy…
I don’t want to live on this planet anymore…. – tyle po przeczytaniu tego artykułu. Gratuluję autorowi! Krótkowzroczności i głupoty.
Poziom intelektualny artykułu jest tak niski, że szkoda w ogóle komentować. Ale niech stracę. Niezrozumienie wszystkich wymienionych przez autora zjawisk oraz oskarżycielski ton i zrzucenie na kobiety winy za całe zło to tylko jedna sprawa. Druga – zwolnienie mężczyzn z jakiegokolwiek decydowania, walki o prawa. A to Wy jesteście w sejmie większością. Kobiety wyszły na ulicę z powodów oczywistych dla średnio ogarniętych osób. Może poczytaj autorze samą ustawę, prasę, a coś w końcu zrozumiesz.
„Przecież zmiana ustawy to nie jest projekt PiS, który został obrany na celownik niby przez kobiety. Projekt procedowany w Sejmie to obywatelski projekt ustawy.” Dobry żart. Ciekawe, że jakoś nie daje się zgłosić obywatelskich projektów innych ustaw, a jedynie takie, które pasują pisowi… Zresztą w przypadku poprzedniej partii u koryta było dokładnie tak samo, prawdziwe inicjatywy obywatelskie (tj. nieinspirowane przez partyjną wierchuszkę) były spuszczane w kanał.
Przeczytałem wszystkie komentarze i widzę coś ponad tym wszystkim – jako społeczność jesteśmy w totalnej ruinie. Skłóceni, zawistni i pełni strachu Polacy. Mali i podali dla innych. Wszystko nas dzieli A nic nie łączy. Nie widzę wspólnego mianownika. Komuś to bardzo na rękę. Komu……?
Autor rzeczywiście trochę przegiął pałkę, jednak wyraża słuszny gniew. Poziom wszystkich komentarzy poza jednym, autorki J.K. (ten najdłuższy) – totalnie żałosny.
Chciałbym słyszeć głos 15 milionów Polek a nie tylki kilkudziesięciu tysięcy feministek, KODzistek POdzistek, Petrowistek o to byłoby decydujące, bo moje składki zdrowotne płacę na ratowanie a nie mordowanie, jak ktoś chce mordowć.c to za własne pieniądze