NO TO DLA PRZYPOMNIENIA.
Przepowiedni, przekazów dotyczących III wojny światowej jest bardzo dużo i pochodzą z wielu krajów. Znamy zaledwie kilku wizjonerów o których jest „głośniej” i są cytowani, ale Stephan Berndt wiele lat temu zebrał ich około kilkaset i tylko w niektóych z nich nie padło „III światowa”. Dodam, że o IV światowej nie ma już mowy w żadnych przekazach, wizjach, przepowiedniach, … czyli GAME OVER „pewnego czasu”. Nie, to nie koniec świata, choć dla niewierzących koniec świata jest zawsze, kiedy nie uda im się złapać kolejnego oddechu, a z oddychaniem ma być właśnie problem podczas III światowej przez trzy dni i trzy noce.
Pomińmy w tym Biblię w której również odnajdujemy „dzisiejsze czasy”. Niestety odnajdujemy w niej zapisy, które idealnie pasują do ego czego właśnie doświadczamy i może się wydarzyć.
Nie należy czepiać się konkretnego roku, ale zwracać uwagę na charakterystyczne zdarzenia, okoliczności i czas w którym znajdziemy znane nam rzeczy, zjawiska, wydarzenia.
CO DO WIZJI
William Branham i jego 7 wizji z 1933 roku. Spełniło się idealnie sześć z nich i została siódma, która pasuje do tego co może się wydarzyć.
Staruszka z Valdres i zapis jej wizji, który pod koniec lat 60tych wydawał się nierealny w ustach 90 letniej kobiety. A jednak, sprawdziło się, sprawdza i pasuje do tego co może nadejść.
Alois Irlmaier, który widział zapewne nieco odmienny bieg wydarzeń niże ten, którego doświadczamy, ale czas się zgadza i wizja III światowej, która może się spełnić.
Jest tego dużo więcej i nie tylko sprawy związane z polityką mają być iskrą.
Obecnie nakłada się wiele różnych rzeczy a politycy tylko nacisną guzik.
Generalnie wszystko ma się zacząć od „okolic Izraela”.
Być może będzie chwila w której będzie się mówić o pokoju i nastąpi wyciszenie. Jednak „jakieś zdarzenie” zainicjuje rozpętanie się III światowej, która będzie krótka, ale za to straszliwie depopulacyjna. Zostanie nas po tych wydarzeniach „mało” to jak nic nie powiedzieć. Będą tereny całkowicie wyludnione i takie w których ludzie będą się cieszyć jak spotkają innego człowieka.
Nie z powodu działań wojennych tylko! One wcale nie zabiją najwięcej ludzi, choć atom ma zostać użyty.
To katastrofa naturalna, gigantyczna katastrofa (może z kosmosu) ma „poruszyć ziemię, sprawić że oceany wedrą się na ląd, …”, ale dzięki niej zatrzyma się ta wojna (ludzie, żołnierze, politycy przerażą się).
Ma być trzy dni tak zanieczyszczone powietrze, że ci którzy nie będą wiedzieli jak się zachować w tym czasie umrą. I to wydarzenie prawdopodobnie unicestwi set milionów ludzi w krótkim czasie a nie działania militarne.
Później wiele miesięcy ma być głód. W wielu miejscach wrócą choroby zapomniane.
Nie ma się co dziwić. Większość ludzi nie ma pojęcia co zrobić ze sobą jak wyłaczą prąd a żywność i woda w wielu miejscach być może zostanie skażona. Ludzie starzy, chorzy, dzieci, … ich szanse są niewielkie, jeżeli nie będą mieli kogoś świadomego obok siebie w rodzinie.
Autor: Diario
Zostaw komentarz