Człowiek znany z ciętego języka, który włada nim jak wytrawny rycerz mieczem sprawił nie lada prezent swoim fanom. – Sam napisałem „Kroniki Multifoba”, zrobiłem edycję, korektę, konwersję do wersji elektronicznej (ebook) i sam ją przeczytałem. Żywiąc jednak nadzieję, że nie będę jedynym czytelnikiem, wrzucam ebooka do sieci. Jest to obszerna, starannie opracowana, bogato ilustrowana i nie tknięta palcem cenzury, ale tknięta palcem geniuszu księga zawierająca moje teksty z lat 2007 -2017 (141 felietonów) – zapowiada Zbigniew Kozłow, niepoprawny felietonista.

Jednocześnie przygotował zwiastun swojego dzieła, który prezentujemy poniżej:

Jak ją otrzymać, gdzie kupić? – Zasady są proste:
1. Piszesz do mnie na maila, że chcesz książkę i podajesz, jaki format cię interesuje. Masz do wyboru: pdf, mobi, epub i azw3. Mój mail: rincewindx@poczta.onet.pl
2. Wysyłam ebooka na twojego maila.
3. Otrzymanego ebooka ładujesz do czytnika.
4. Jeśli uznasz, że moja praca powinna zostać nagrodzona, to wpłacasz mi na konto kasiorę. O kwocie decydujesz sam. Jeśli uznasz, że towar, który otrzymałeś nie jest nic wart, to nie wpłacaj (Nr konta: 18 2490 0005 0000 4000 2541 6045), nie obrażę się – podkreśla nietuzinkowy artysta.

Wszystko, co tworzy jest dla ludzi. W swoim stylu deklaruje. – „W grudniu zerknę na konto, zobaczę ile się uzbierało, zapłacę podatek i może zrobię wersję papierową. Jeśli nie będzie nic, to nie zapłacę podatku i nie zrobię wersji papierowej, ale będę pisał dalej, co niektórych wkurzy, a innych uraduje – obiecuje swoim czytelnikom.

Reasumuje jak zwykle celnie, ale z humorem. – I na koniec: nie piszcie, że nie macie czytników, bo to żadna wymówka. Każdy może pójść do marketu i sobie ukraść. Nawet sędziowie to robią – przypomina Zbigniew Kozłow.

Redakcja portalu Pressmania.pl serdecznie zachęca do korzystania z tej niecodziennej okazji i jednocześnie prosimy o wsparcie tego nieszablonowego pisarza, który bez pomocy instytucjonalnej państwa kolejny raz pokazał, że jak się chce to można. Tym bardziej, że nie płacicie za kota w worku, tylko najpierw towar, a później kasa. To uczciwa wymiana. Nam się bardzo podoba.

Oni już mają, a Ty na co czekasz?