Nie tylko gotuje i rozwija własny biznes. Współpracuje z lokalnymi producentami, kupuje od nich produkty najwyższej jakości, a nagrywając wizyty u dostawców, promuje również ich pracę i wyroby.

Masło z Pokaniewa, ryby z miejscowych stawów, pieczywo z Nurca-Stacji, mięso z własnego chowu w Bacikach – za tymi produktami stoją konkretni ludzie, ich gospodarstwa i ciężka praca.

Łukasz rozumie coś, o czym wielu wciąż tylko mówi: można zarabiać dla siebie, jednocześnie budując dobrobyt całego regionu.

Nie czeka na rządowe programy i wielkie strategie. Działa. Łączy ludzi, tworzy rynek dla lokalnych producentów i pokazuje, że polska gospodarka zaczyna się właśnie tutaj – w naszych wsiach, miasteczkach i rodzinnych firmach.

Warto go promować, naśladować i stawiać za wzór. Bo kiedy rośnie jego biznes, rośnie Podlasie. A silne lokalne gospodarki to silna Polska!