No i nic. Naprawdę nie wiem, co to miało być. Postaliśmy, pomachalismy flagami i rozeszliśmy się.

Tamci NAPRAWDĘ wyprowadzają Polskę z Unii Europejskiej. Zrobili wielki, jawny krok w tym kierunku. A jak my odpowiadamy? Niewielką pokojową manifestacją, (przynajmniej w Warszawie tak to wyglądało). Bez ikry i ognia. Letnie latte.

Przemówienia – albo bezsensowne gadki o tym, jaka unia jest dla nas ważna i dobra – jakby tych co przyszli trzeba bylo o tym przekonywać – albo łzawe etosowe pitolenie. Nikt nie powiedział, CO ROBIĆ gdy Kaczyński bezczelnie, ostentacyjnie wręcz, wpycha Polskę w łapy Putina.

Z mówców tylko Leszek Miller miał sugestię: żeby wygrać następne wybory. Tak jakby dziwna rzecz już się nie stała z wyborami prezydenckimi.

Umówmy się, jak dorośli ludzie: jedyne, co mogłoby uratować polską demokrację w tym momencie, to obalić autorytarny, zdradziecki i skorumpowany rząd. Wezwać do protestów do skutku, albo urządzić majdan przed Pałacem Namiestnikowskim, albo przed siedzibą rządu. Lub gdziekolwiek w centrum stolicy. Pamiętacie? Ukraińcy byli w znacznie gorszej sytuacji, a jednak udało się uniknąć powtórnego wchłoniecia przez Rosję.

Zmuszanie niedobrych rządów do ustąpienia pod presją zbuntowanych obywateli mieści się w ramach demokratycznego porządku. Ale do tego trzeba się zbuntować.

My na razie policzyliśmy się i okazało się, że jesteśmy za słabi by zatrzymać łajdackie akcje władzy.

Może następnym razem będzie nas więcej i będzie nam się bardziej chciało.

A może już nie w tym pokoleniu. Sorry, drodzy Rodacy, piszę jak jest – przynajmniej tak jak uczciwie widzę sytuację. Na razie wyglada źle.

Autor: Mariusz Ziomecki
Polski pisarz, dziennikarz i publicysta. Do 1981 był dziennikarzem warszawskiej Kultury. W 1982 wyjechał do Stanów Zjednoczonych, gdzie pracował jako jeden z głównych komentatorów dziennika The Detroit Free Press. W latach 1998–2000 dzielił funkcję redaktora naczelnego dwutygodnika Komputer Świat z Wiesławem Małeckim. Następnie w 2003 roku objął funkcję redaktora naczelnego dziennika Super Express (w 2006 roku zastąpił go Tomasz Lachowicz). Redaktor naczelny tygodnika Przekrój od 2006 roku (kiedy zastąpił na tym stanowisku Piotra Najsztuba) do lipca 2007 (stanowisko przejął Jacek Kowalczyk). W latach 2007–2008 był redaktorem naczelnym Superstacji i prowadził program Rezonans. Od września 2008 roku wydawca programu Konfrontacje w Polsacie, a od maja 2009 do końca lutego 2010 redaktor naczelny serwisu publicystycznego redakcja.pl. Od listopada 2009 do maja 2010 był redaktorem sponsorowanego przez Narodowy Bank Polski serwisu internetowego ObserwatorFinansowy.pl i jednocześnie doradcą Prezesa NBP. Następnie pracował dla firmy kosmetycznej Inglot. Od 2014 do 2018 roku na antenie Polsat News 2 prowadził program publicystyczny „Prawy do lewego, lewy do prawego”. Ma dwójkę dzieci, córkę Zuzę i syna. Jego pierwszą żoną była Ewa Junczyk-Ziomecka.